Zamknij
REKLAMA

Milczenie... [Felieton Igora Kantorowskiego]

19:11, 10.11.2020 |
Skomentuj Płoński cmentarz parafialny w dniu 1 listopada roku koronawirusowego [Foto: Redakcja]
REKLAMA

Nie poszliśmy pierwszego i drugiego listopada na cmentarze. Pandemia, która na co dzień przynosi śmierć, spowodowała, że bramy nekropolii zamknięto. Trudno nam było się z tym pogodzić. Przecież może wystarczyło wprowadzić tylko pewne ograniczenia. Niestety, strach i rosnąca liczba zakażonych powoduje, że zaczynamy żyć jakby w zupełnie innym świecie. Wymyślonym czy nierealnym. A jednak obecny czas jest dla nas bardzo trudny.

Nasi bliscy, znajomi, czy Ci których pamiętamy tylko z historii, nie doczekali się w tym roku na naszych płońskich cmentarzach zapalonych świeczek w pierwszy dzień listopada. Mogliśmy ich wspominać siedząc w domach. Czy to znaczy, że śmierć odniosła wreszcie tryumf i odłączyła nas żywych od tych co odeszli? Oczywiście, że nie, pomijając aspekt życia wiecznego, w które wierzą chrześcijanie, nawet ci, którzy są ateistami przyznają, że człowiek żyje tak długo jak trwa o nim pamięć.

Przede wszystkim pamiętajmy o naszych najbliższych, ale także o tych, którzy zaznaczyli się w dziejach Płońska. Mają trwałe miejsce w historii naszego miasta. Są wśród nich lekarze, społecznicy, sportowcy, księża, a także ci, którzy oddali życie w obu wojnach.

Pierwszy listopada to dzień, w którym rodziny stawały nad mogiłami tych, którzy odeszli. Była okazja do spotkań i wspomnień. W tym roku wszystko jakby się wywróciło. Cmentarze stały się bastionami nie do zdobycia. Jakby zapadły się w czeluść. Stały się milczące. W milczeniu przeszedł też marsz ku pamięci płońskich żydów wywiezionych z dworca kolejowego do obozów zagłady.

Organizowany jest co roku. Od kilku lat odbywa się jednak w poczuciu wstydu, by nie powiedzieć hańby. Na miejscu lapidarium żydowskiego miał powstać kolejny punkt handlowy. Budowa została wstrzymana, ale nie przywrócono pierwotnego stanu. Obecny stan budzi swego rodzaju grozę. Można organizować kolejne marsze milczenia, ale zrujnowane lapidarium żydowskie krzyczy do nas wszystkich, a najbardziej do tych, którzy idą na czele marszu milczenia.

pisarz, publicysta

Igor Kantorowski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

Wojo Wojo

6 4

A propo, chyba czas na odnowienie bramy, włodarze cmentarza sięgnijcie do kiesy... 06:44, 11.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

do Wojodo Wojo

5 6

Nie za dużo oczekujesz? To wezwanie to raczej do księży a nie burmistrza czy wójta. Cmentarz ten jest przecież parafialny a nie komunalny. Chciałeś zabłysnąć i nie wyszło.👎 11:24, 11.11.2020


??

12 2

Felieton? 08:13, 11.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AA

3 1

Ta fotka to z przeszłości.Jednak nie dla wszystkich czas się zatrzymał.Obecny proboszcz już odnowił bramy cmentarne.Tylko trzeba chcieć zauważyć pracę innych A nie wszystko krytykować Na resztę przyjdzie czas. 19:08, 16.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

EkoświrekEkoświrek

0 0

A ile drzew poszło pod siekierkę... 20:28, 22.11.2020


REKLAMA