Na sygnale

Zamknij
INFORMACJE
Policyjna służba bywa nieprzewidywalna, a jedna decyzja potrafi zmienić przebieg interwencji. Tak było w przypadku 41‑letniego mieszkańca gminy Nowe Miasto, który zignorował polecenie zatrzymania forda do kontroli, uciekał przed policjantami, a następnie kilkukrotnie ich zaatakował. Ostatecznie usłyszał pięć zarzutów.
W środę, 13 maja, po godzinie 15 policjanci ruchu drogowego płońskiej komendy zostali skierowani do miejscowości Stara Wrona w gminie Joniec, gdzie doszło do kolizji z udziałem samochodu osobowego.
W minioną niedzielę (10 maja) płońscy policjanci zatrzymali dwóch kierowców, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę mimo obowiązujących zakazów.
10 maja tuż przed godziną 19 policjanci z Posterunku Policji w Załuskach patrolowali teren gminy, gdy ich uwagę zwrócił osobowy smart poruszający się w jednej z miejscowości w sposób wyraźnie odbiegający od bezpiecznej jazdy. Kierująca nim kobieta wyjechała sprzed sklepu, gdzie już od początku miała problem z wykonaniem podstawowych manewrów. Najpierw zablokowała drogę, ustawiając samochód w poprzek jezdni i nie potrafiąc sprawnie zawrócić. Po przejechaniu kilkuset metrów sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna. Na jednym ze skrzyżowań kierująca omal nie wjechała do przydrożnego rowu, przekazuje rzecznik prasowa płońskiej policji.
Policjanci zatrzymali 30 i 36-latka, którzy przemocą i groźbami zmusili mieszkańca powiatu ciechanowskiego do przekazania pieniędzy w łącznej kwocie blisko 20 tys. złotych za rzekomy dług. Pokrzywdzony był bity, kopany i zastraszany nożem. 36-latek usłyszał 12 zarzutów, a 30-latek cztery. Decyzją sądu obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Jeden z nich to mieszaniec powiatu płońskiego.
Czasem o bezpieczeństwie innych decyduje spostrzegawczość i szybka reakcja świadków. Tak było w Płońsku, gdzie zachowanie 39-letniego mężczyzny na stacji paliw wzbudziło niepokój kobiety, która podejrzewając, że chwilę wcześniej prowadził auto pod wpływem alkoholu, wezwała patrol policji. Dzięki jej reakcji mężczyzna mający w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, nie kontynuował jazdy.
W piątek, 8 maja, po godz. 23:30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymał zgłoszenie dotyczące spryskania obiektu małej gastronomii nieznaną, śmierdzącą substancją, podaje nam rzecznik prasowa płońskiej policji. Do zdarzenia miało dojść kilka minut wcześniej na terenie miejscowości Joniec.
W minioną środę (6 maja) przed godziną 18 policjanci patrolując ulicę Grunwaldzką w Płońsku, zauważyli dwóch mężczyzn, którzy wyraźnie nerwowo zareagowali na widok radiowozu. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił również fakt, że jeden z nich miał świeżą, krwawiącą ranę nogi. Podczas legitymowania mężczyzn mundurowi ustalili, że są to 29-letni mieszkaniec gminy Baboszewo oraz 26-letni mieszkaniec powiatu płockiego. Od obu mężczyzn wyczuwalny był alkohol. - W trakcie rozmowy, 29-latek wielokrotnie zmieniał swoją wersję wydarzeń, co do powstania rany. Początkowo twierdził, że skaleczył się przypadkowo, później mówił o rzekomym ataku ze strony innych osób. Jego relacja była niespójna i wzbudziła podejrzenia funkcjonariuszy - podaje rzecznik prasowa płońskiej policji.
Niebezpieczna jazda ulicami Płońska zakończyła się kolizją i policyjnym zatrzymaniem. Kierowca toyoty uderzył w zaparkowany samochód i odjechał z miejsca zdarzenia, jednak szybko został ustalony dzięki reakcji świadka i nagraniom z monitoringu. Policjanci zatrzymali 67-latka w jego mieszkaniu. Miał blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie.
Najpierw kolorowy spray pod osłoną nocy. Kilka dni później biała farba olejna i kolejne zniszczenia. Mieszkanka Płońska początkowo nie wiedziała, kto zamalował okna w wynajmowanym przez nią mieszkaniu. Sprawa nabrała tempa, gdy zamontowana kamera zarejestrowała osoby odpowiedzialne za uszkodzenia. Policjanci zatrzymali 38-letnią kobietę i jej 50-letniego partnera. Przy mężczyźnie znaleziono narkotyki.
Nocne zgłoszenie o aucie, które uderzyło w ogrodzenie, doprowadziło policjantów do 23-latka z gminy Baboszewo. Mężczyzna nie tylko kierował pojazdem po alkoholu, ale też, jak ustalili funkcjonariusze, wcześniej ukradł samochód swojemu znajomemu. Na miejscu był agresywny i próbował uniknąć odpowiedzialności. Teraz odpowie za popełnione przestępstwa i wykroczenie.
Policjanci z Komisariatu Policji w Raciążu zatrzymali kierowcę opla, który na widok radiowozu nagle zjechał na pobocze i próbował się ukryć. Okazało się, że 42-letni mieszkaniec gminy Raciąż objęty jest dwoma sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Odpowie za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych.
3 maja odszedł na wieczną służbę nasz kolega, policjant, przyjaciel, aspirant sztabowy Marek Laskowski - przekazał tę bardzo smutną informację w mediach społecznościowych komisarz Robert Kędzierski z raciąskiego komisariatu policji.
W sobotni wieczór, 2 maja, policjanci zostali wezwani do jednej z miejscowości na terenie gminy Płońsk, gdzie na prywatnej posesji doszło do poważnego wypadku przy maszynie rolniczej.
Policjanci z Płońska interweniowali wobec mężczyzny, który mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie opiekował się siedmioletnim dzieckiem. Dzięki reakcji świadka, który powiadomił służby chłopiec nie został bez pomocy. 36-letni ojciec okazał się osobą poszukiwaną, został zatrzymany i trafił do zakładu karnego, przekazuje dziś rzecznik prasowa płońskiej policji.

OSTATNIE KOMENTARZE