Zamknij
REKLAMA

Wotum nieufności [Kadra i cała reszta…]

21:26, 16.11.2020 |
Skomentuj [Źródło: sport.onet.pl]
REKLAMA

7,58 sekundy – tyle trwała cisza, podczas której Robert Lewandowski zastanawiał się, co odpowiedzieć na pytanie dotyczące tego, jaki pomysł miała drużyna Jerzego Brzęczka na mecz z Włochami i jakie były wskazówki od selekcjonera. Minęło 858 dni odkąd jest on trenerem kadry, a tego pomysłu dalej nie widać.

Mecz w Reggio nell’Emilia bardzo dobitnie pokazał, w jakim miejscu jest w tej chwili reprezentacja budowana przez Jerzego Brzęczka, aczkolwiek z tym budowaniem też specjalnie nie można przesadzać. Niemal 2,5 roku po zatrudnienia na stanowisku selekcjonera nie mam wrażenia, że trener stworzył coś trwałego i na tyle solidnego, że będzie mógł skorzystać z tego za 7 miesięcy, podczas EURO. Zaczynał z Roberto Mancinim praktycznie w jednym czasie, więc mamy idealną skalę porównawczą, jak ci dwaj selekcjonerzy poradzili sobie ze swoimi zadaniami na przestrzeni czasu. Mancini przejął Italię zdruzgotaną po przegraniu baraży o Mundial ze Szwecją, potrzebującą zmian. Na początku tej drogi był bliski porażki z Brzęczkiem w Bolonii, we wrześniu 2018 roku. Skończyło się szczęśliwym dla nich 1:1. Od tamtej pory zapewnili sobie awans do ME nie przegrywając meczu, a ogólnie są niepokonani od 26 miesięcy. A my? Żeby odpowiedzieć chyba musiałbym najpierw pomilczeć te 7,58 sekundy, żeby zebrać myśli.

Gdybym sięgnął pamięcią, to przez ten cały okres pracy Brzęczka z kadrą, z tych 23 meczów, w trzech przypadkach można powiedzieć, że zdominowaliśmy rywala, narzuciliśmy swoje warunki gry i wygraliśmy pewnie. To były mecze z Izraelem (czerwiec 2019), Finlandią i Bośnią u siebie (oba w październiku 2020). 3 na 23 mecze, co daje około 13%. Trochę to straszne, trochę smutne. Dzięki Lidze Narodów możemy grać z drużynami, które są zaliczane do TOP 10 w Europie. Zagraliśmy 4 razy z Włochami, 2 razy z Portugalią i raz z Holandią. Bilans 0-3-4, czyli dwa „wirtualne” punkty na 21 możliwych do zdobycia. To jest niestety statystyka zawstydzająca i dająca do myślenia. Sam awans do ME nie powinien być naszym celem, bo jesteśmy na tyle dużą piłkarską nacją, że pojechanie na turniej w roli statystów nie powinno nas interesować, ale niestety wydaje się, że właśnie do tego może sprowadzić się nasza obecność na przyszłorocznym EURO. A przecież mamy zmierzyć się tam np. z Hiszpanią.

Nie twierdzę, że z Włochami zagraliśmy dramatycznie. My zagraliśmy znacznie gorzej. Nie zagraliśmy pół składnej akcji przez 90 minut. Włosi robili z nami co chcieli, mimo że grali bez kilku zawodników, którzy wypadli ze składu ze względu na zakażenia koronawirusem, albo kontuzje. W filmie „Avengers” jest taka scena, kiedy Hulk łapie Lokiego za nogi i robi nim dziurę w posadzce. I Włosi byli właśnie wczoraj takim Hulkiem. Nie można się dziwić frustracji Lewandowskiego, której dał wyraźny upust po raz drugi. Pierwsza wypowiedź, którą delikatnie wbił szpilkę Brzęczkowi padła po meczu z Włochami w Chorzowie w październiku 2018 roku. Tam również piłkarsko zostaliśmy zmiażdżeni, a Lewy miał obiekcje głównie do ustawienia 1-4-3-3, bez klasycznych skrzydłowych. Wczorajsza wypowiedź dla TVP Sport to już jednak konkretne strzały w stronę selekcjonera. Poruszone zostały kwestie zarysu taktycznego, niedostatecznego przygotowania do meczu i brak maksymalnego wykorzystania treningów. Brutalnie podsumowała nas także „La Gazetta dello Sport” pisząc, że jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie co niedawny rywal Azzurrich, czyli Estonia. W rubryce z tradycyjnymi notami dla graczy, bramkarz Gianluigi Donnarumma nie został oceniony, bo przez 90 minut nie miał ani jednej interwencji. Smutne.

Nie trafiają do mnie oceny typu „taki mamy potencjał”. W 2006 roku Leo Beenhakker ogrywał Portugalię – ówczesnego wicemistrza Europy i 4. zespół świata – Pawłem Golańskim z Korony Kielce, Grzegorzem Bronowickim z Legii, 21-letnim Kubą Błaszczykowskim i parą Grzegorz Rasiak – Maciej Żurawski w ataku. Wyszliśmy bez wirtuozów i gwiazd w „11”, ale z pomysłem. Dziś nikt mnie nie przekona, że my mając w składzie piłkarzy grających w Premier League, Serie A czy Bundeslidze nie mamy potencjału i nie potrafimy wymienić pół podania na połowie przeciwnika. Ten potencjał jest, tylko trzeba potrafić go wykorzystać, a Jerzy Brzęczek niestety ewidentnie nie jest dobry w te klocki. Inna kwestia to także wybory personalne, bo ja kompletnie nie rozumiem, jak można wystawiać w składzie Krychowiaka, który w każdym kolejnym meczu wygląda jak wóz z węglem, popełnia mnóstwo fauli i jest pierwszym hamulcowym środka pola? Wczoraj, po 45 minutach miał na koncie sprokurowany rzut karny, zero podań do przodu i żółtą kartkę. Mimo to w szatni został Moder, a sympatyczny Grzesiu dreptał przez całą drugą połowę. Podobnie rzecz ma się z Recą, który był dramatyczny. Notorycznie źle się ustawiał, wiecznie spóźniony, mnóstwo niecelnych podań. Jakim cudem gra więc w miejsce Rybusa? Jedyne co Brzęczek do tej pory potrafił zrobić, to wysnuć tezę, że jego reprezentacja i on sam są niekochani przez kibiców i media. Trochę chyba nie o to nam jako kibicom jednak chodzi i nie tego oczekujemy.

W styczniu tego roku Mateusz Rokuszewski z „Weszło” powiedział Zbigniewowi Bońkowi w twarz, co sądzi o pracy selekcjonera – „Jest takie niebezpieczeństwo, że przez Pana kaprys, nieodpowiedzialną i chyba nie do końca przemyślaną decyzję, marnujemy dość dobre pokolenie polskich piłkarzy z najlepszym polskim piłkarzem w historii na czele. Powołał Pan lepszego selekcjonera do reprezentacji młodzieżowej i niż do pierwszej kadry.”. Wczorajszy wywiad kapitana tej reprezentacji to nic innego jak wotum nieufności wobec selekcjonera. Brzęczek może głosowania nad nim nie przetrwać.

dziennikarz

Dawid Ziółkowski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

PawsonPawson

6 2

Wg mnie Panie redaktorze to mecz z Hiszpanią będzie powtórka meczu z czasów Smudy jak przegraliśmy 0:6... Teraz to nawet nwm czy że Słowacją wygramy... 22:14, 16.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Były Prawy SkrzydłowByły Prawy Skrzydłow

4 2

A Tak gadali i psioczyli na Nawałkę... Nwm ale jak dla mnie mecze za Nawałka to jakoś aż chciało się oglądać tylko niestety już się wypalił i zmienił taktykę na MŚ. 22:19, 16.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MMAMMA

11 1

Ja tam akurat byłem za Włochami 11:58, 17.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

I dobrze imI dobrze im

10 1

Jaki jest sens pompowania ogromnych pieniędzy w kopanie piłki bez sukcesów, medali itd. kosztem piłki kopanej ucina się finansowanie innych dyscyplin sportowych z szansami na sukcesy. Kiedyś liga bokserska przyciągała tłumy, ale też umożliwiała zawodnikom sprawdzian co tydzień, a trenerom reprezentacji kontrolowanie formy kadrowiczów. Z igrzysk olimpijskich w Seulu wrócili z czterema brązowymi medalami (Andrzej Gołota, Jan Dydak, Henryk Petrich i Janusz Zarenkiewicz). Nie było dyscypliny, w której nasi przedstawiciele zdobyliby więcej krążków. Czy piłkarze są w stanie ponowić sukcesy innych sportowców? Oczywiście że nie. 14:03, 17.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Pusto chyba co???Pusto chyba co???

0 0

Porównujesz sport indywidualny z gra zespołową ???? 21:09, 19.11.2020


KopaninaKopanina

9 1

Niedawno Mateusz Polaczyk wywalczył drugi w swojej karierze medal mistrzostw Europy w kajakarstwie slalomowym. Może by tak coś o nim napisać? Ale nie.. o innych dyscyplinach sportowych cicho sza. Wszak istnieje tylko jedyny słuszny sport. 14:12, 17.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

EhEh

0 1

Zakompleksiony strasznie jestes gościu 21:11, 19.11.2020


Ni.jNi.j

8 2

A to innych dyscyplin sportowych oprócz piłki nożnej nie ma? Za dwa tygodnie Krzysztof Głowacki stanie do walki o tytuł mistrza świata. Zapewne przegra ale swoją ciężką pracą wywalczył dla siebie pozycję i szansę. O takiej sytuacji piłkarze mogą jedynie pomarzyć. No to panowie dziennikarze,czekam na kolejny artykuł o naszym pięściarzu. Pytanie czy się doczekam. 11:47, 18.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SiatkarzSiatkarz

7 1

Dziś trzymam kciuki za Holandię 13:50, 18.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA