Zamknij
REKLAMA

Uwaga! Gmina Płońsk wprowadza czasowy zakaz poboru wody z wodociągów gminnych

10:38, 04.07.2019 | DT
Skomentuj Aleksander Jarosławski, wójt płońskiej gminy [Foto: Redakcja/Archiwum]
REKLAMA

- Wprowadzone zarządzenie jest po to, aby poprawić bytowe zaopatrzenie w wodę przede wszystkim dla ludzi - mówi nam Aleksander Jarosławski, wójt gminy Płońsk. Spadek ciśnienia wody jest w całej gminie, ale największy problem występuje w gospodarstwach domowych w Siedlinie i Raźniewie, na końcówkach sieci wodociągowych. 

Wójt Aleksander Jarosławski podpisał zarządzenie w sprawie ograniczenia poboru wody do podlewania ogródków, terenów zielonych i nawadniania upraw rolnych z gminnej sieci wodociągowej dla odbiorców z tereny gminy Płońsk.

Zakaz poboru wody wprowadza się w godzinach od 17 do 22. Obejmuje on dokładnie podlewanie i zraszanie trawników, klombów, ogrodów warzywnych, upraw działkowych, rolnych i sadowniczych oraz podlewania folii i szklarni ogrodowych. Zarządzenie obowiązywać ma do 31 sierpnia br. Wszystko po to, aby zobowiązać mieszkańców płońskiej gminy i instytucje do racjonalnego korzystania z wody pitnej. 

Jak przyznaje wójt, same apele nie pomogły. Zareagowano podobnie jak w roku ubiegłym, kiedy to po wydaniu zarządzenia sytuacja poprawiła się.  - Od godziny 17 do 20 mamy problemy w kilku budynkach, szczególnie na końcówkach sieci wodociągowych. Rozbiór jest duży, i żeby przetrwać ten przejściowy okres, to w tych godzinach muszą być te oszczędności. Jeżeli odbiory się zmniejszą, też przez okoliczne zakłady, to sytuacja przejściowa powinna się poprawić - uważa Aleksander Jarosławski. 

Największy problem z wieczornym brakiem wody występuje w miejscowości Raźniewo. - Około 10 gospodarstw domowych odczuwa dokuczliwy brak wody. Przyczyną może być podlewanie, jak to mówi wójt, w sposób nieoficjalny, czyli ''na lewo". - Sytuacja powinna poprawić się już w tym tygodniu. Zaopatrzenie w wodę do Raźniewa jest aż z Krępicy. Tamtejsi mieszkańcy zgłosili do nas taką potrzebę. Na tę chwilę będziemy uruchamiać punkt czerpalny i dostarczać tam wodę - tłumaczy wójt. 

Problem kompleksowo ma rozwiązać modernizacja stacji uzdatniania wody w Krępicy i Cholewach, ale z tym, jak twierdzi Jarosławski, w części zejdzie się do jesieni. 

Tymczasem przedstawiciele zakładu komunalnego mają jeździć i sprawdzać, czy mieszkańcy stosują się do zarządzenia, czy w podanych godzinach są podlewane np. ogródki i działki. Jeśli zakaz będzie łamany, w grę wchodzić będzie albo upomnienie, albo kara finansowa.

(DT)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

jooljool

4 2

I bardzo dobrze ! Brawo Panie Wójcie !!!! 14:04, 04.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

krzyśkrzyś

3 3

XXI wiek a w gminie Płońsk woda na kartki-"gdzie my som?" jak powiedział klasyk. 14:45, 04.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA