Guz miał ok. 48 centymetrów i ważył ok. 20 kilogramów [fot. zbiory szpitalne]
W ostatnich dniach w szpitalu w Płońsku przeprowadzono skomplikowaną operację usunięcia dużych rozmiarów guza u młodej pacjentki. Lekarze podkreślają, że najważniejsza jest profilaktyka, gdyż kilka lat temu, kiedy ten guz byłby dużo mniejszy, skończyłoby się być może na prostej operacji albo na leczeniu hormonalnym, a teraz to była operacja, która ratowała życie.
- Pacjenta z objawami pobolewania brzucha, dusznością, męczliwością i powiększających się brzuchem trafiła do oddziału chirurgii, gdzie poproszono o konsultację ginekologiczną. W związku z tym, że rozpoznaliśmy, że jest to guz i pacjentka jest bardzo mocno osłabiona, to postanowiliśmy ją zoperować, i ulżyć jej cierpieniu, wiedząc, że tak duży guz to jest duży problem - wskazuje dr. Witold Achciński. - Udało nam się pomóc tej kobiecie, jest szczęśliwa, ale bardzo osłabiona, jeszcze dochodzi do siebie. Guz podczas badania nie mieścił się w ekranie, w tomografii komputerowej był opisywany jako zajmujący szczelnie całą jamę brzuszną. Nie były podane rozmiary, bo on modelował różne narządy, podnosząc serce do góry, które było prawie że w poprzek, uciskając jelita, jak też płuca - kontynuuje ordynator. - Operacja trwała 2,5 godziny, trzeba było zachować wielką ostrożność i wyjmować go powoli. Guz rósł na pewno 6, może 8 lat. Pacjentka nie badała się. Jest w drugiej dobie po operacji, kiedy siada robi jej się słabo, gorąco, dlatego że ma kaszel, że wszystko się rozpręża. Jeszcze nie chodzi, potrzeba na to kilku dni. Trzeba zachować spokój i pilnować pacjentki bardzo mocno.
::news{"type":"see-also","item":"12157"}
Doktor Achciński wspomina, że były już podobne przypadki, jeśli chodzi o płoński szpital. - Ale do tej pory dotyczyło to pań po menopauzie, w wieku dojrzałym, zaś tutaj mamy kontakt z pacjentką bardzo młodą, 20-letnią. Trzeba pamiętać, że złe choroby ginekologiczne rozwijają się po cichu stąd trzeba chodzić do lekarza. Każda zmiana, która jest tej wielkości, to nowotwór, ten był raczej o charakterze niezłośliwym. Guz miał 48 centymetrów, masy około 20 kilogramów, do tego znajdowało się w nim 15 litrów płynu, który odfiltrowaliśmy i potem całą zmianę oddaliśmy do badania - kończy koordynator oddziału ginekologii i położnictwa SPZ ZOZ w Płońsku.

Trzeba pamiętać, że złe choroby ginekologiczne rozwijają się po cichu stąd trzeba chodzić do lekarza - apeluje ordynator płońskiej ginekologii
- To kolejna operacja w płońskim szpitalu, która obrazuje jak dobry mamy zespół, jak dobrych mamy specjalistów, którzy wykonują procedury medyczne, ratując życie, ale też takie, które wykonuje się w szpitalach większej referencyjności. To wartość dodana, o którą trzeba dbać i ją pielęgnować oraz rozwijać, choćby przez wzmocnienie bazy sprzętowej, jak ta dzięki realizacji projektu rządowego ochrony ludności o obrony cywilnej w ramach Szpitali Przyjaznych Wojsku, z którego sprzęt wykorzystano m.in. przy tej operacji - komentuje zdarzenie starosta Artur Adamski.
Policjanci przeszukali dom 55-latka pod Płońskiem...
Jak 3 miesiące aresztu jak ma osiadke 18 miesięcy 😂
Jak 3 miesiace
23:38, 2026-04-02
Ordynator płońskiej ginekologii zwolniony
Zwracam sie do dyrekcji SPZOZ z prośbą o zdyscyplinowanie pana W Achcińskiego ordynatora patologii ciąży w tutejszym szpitalu gdyż sposób w jaki traktowane sa pacjentki jest poniżej wszelkich dopuszczalnych norm .dalekie od kultury jaka powinien sobą prezentować człowiek piastujący takie stanowisko Szydzenie i ośmieszanie pacjentek tuż przed porodem w obecności lekarzy i pielęgniarek podczas porannej wizyty Jest to karygodne. chamskie.
Poniżony
19:13, 2026-04-02
Policjanci przeszukali dom 55-latka pod Płońskiem...
Przecież morawietzki ani kaczyński już nie sprawują funkcji. Przestań tyle ćpać.
Tryndowata
11:33, 2026-04-02
Policjanci przeszukali dom 55-latka pod Płońskiem...
Jak żyć panie premierze jak żyć ?
Pryszczaty
11:03, 2026-04-02