Zamknij
REKLAMA

Szpital, szpital, szpital! Gorączka środowej sesji. Członkowie Zarządu, radni vs dyrekcja SPZ ZOZ w Płońsku

11.29, 24.01.2023 D.T. Aktualizacja: 09.42, 01.02.2023
Skomentuj Na sesji doszło do słownej konfrontacji między dyrektor szpitala Lilianną Kraśniewską a członkami Zarządu Powiatu Płońskiego: wicestarostą Krzysztofem Wrzesińskim i radnym Arturem Adamskim. Widać i słychać, że relacje na linii Zarząd-dyrekcja SPZ ZOZ w Płońsku zostały mocno zachwiane [fot.: Dawid Turowiecki]
REKLAMA

Tarcia między dyrekcją SPZ ZOZ w Płońsku a członkami Zarządu Powiatu Płońskiego w osobach wicestarosty Wrzesińskiego i radnego Artura Adamskiego są aż nadto widoczne. Robi się nerwowo, co mogliśmy chociażby zaobserwować podczas ostatnich powiatowych obrad. Wraca temat NPL w Raciążu, mowa jest o pogorszeniu się kondycji finansowej rodzimej placówki medycznej, czy wreszcie aktywności w mediach społecznościowych jednego z dyrektorów szpitala, który w ostatnich dniach zakomunikował nawet na fb, że ze swoją funkcją wkrótce się pożegna. Tak na marginesie, jak dowiedzieliśmy się, do starostwa taka informacja drogą oficjalną jeszcze nie dotarła. Co więc mogliśmy usłyszeć w sesyjnej sali...?

Dyskusję rozpoczął wicestarosta Krzysztof Wrzesiński, który zapytał obecnej w sali konferencyjnej szefowej płońskiego szpitala, dlaczego na sesji nie zjawił się z-ca dyrektora ds. medycznych Bartosz Fiałek. W odpowiedzi usłyszał, że obecnie (w czasie trwania posiedzenia - przyp. red.) pełni on obowiązki związane z pracą na oddziale reumatologii i pierwszeństwo mają w tym wypadku jego pacjenci. 

(Płońsk) W sieci...

Radny Andrzej Stolpa zapytał o działalność doktora Bartosza Fiałka w mediach społecznościowych i czy to prawda, że pobiera on wynagrodzenie za prowadzenie szpitalnego fanpage'a. W odpowiedzi usłyszał, że robi to tylko dodatkowo i pro bono.

Radna Anna Dumińska-Kierska prosiła o doprecyzowanie informacji odnośnie ryczałtu, którą otrzymała na piśmie. Była wicestarosta dopytywała, dlaczego w niektórych wymienionych pozycjach zawarte są koszty jedynie w okresie od stycznia do czerwca 2023 r., zaś w przypadku POZ i transportu sanitarnego nie wpisana została żadna kwota. Dodatkowo nie ujęte pogotowie ratunkowe, a także NPL. - Jeśli chodzi o leczenie szpitalne to jest tam ryczałt, który obejmuje m.in. SOR i NPL, są poradnie, jest ambulatoryjna opieka specjalistyczna. Umowy z NFZ-em mamy podpisane jedynie do czerwca 2023 roku, stąd te kwoty. W przypadku POZ-u najwyraźniej nie podpisaliśmy z NFZ-em dlatego nie ma żadnych kwot […] Jeżeli chodzi o ratownictwo medyczne, to mamy podpisaną umowę z Płockiem […] – odpowiadała dyrektor placówki Lilianna Kraśniewska

Radny Krzysztof Kruszewski również odniósł się do aktywności doktora Fiałka w sieci, szczególnie w temacie działania przyszpitalnego NPL-u w okresie świąteczno-noworocznym. - Czy dalej w szpitalu jest zatrudniony jakiś rzecznik prasowy, który jest osobą odpowiedzialną, bo taki rzecznik, o ile mnie pamięć nie myli, był, a skoro nie, to w takim układzie doktor Fiałek pełni taką funkcję i jest upoważniony do reprezentowania i udzielania wszelkich informacji dla prasy i mediów? - pytał radny. Chciał także poznać ewentualny termin ponownego otwarcia NPL-u w Raciążu. - Nie mamy zatrudnionego rzecznika, więc od dłuższego czasu funkcję rzecznika w godzinach pracy wypowiadając się w kwestiach medycznych pełni pan dyrektor Fiałek, w sprawach ogólnie dotyczących szpitala wypowiadam się ja, w sprawach dotyczących pielęgniarstwa wypowiada się zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa pani Aleksandra Świeżawska. Jeśli chodzi o to co się dzieje po godzinach pracy i w weekendy, to są prywatne sprawy pana dyrektora ds. medycznych - stwierdzała dyrektor Kraśniewska.

Radny Jacek Ryziński stwierdził, że żałuje iż dyrektor Fiałek szerokim łukiem omija od dłuższego czasu obrady powiatowych radnych. - Dziwi mnie, że jako dyrektor ds. medycznych wdaje się w szeroko rozumiane dyskusje na portalach i na facebooku. Powiem szczerze, że z niesmakiem przeczytałem pewne wywody i nie rozumiem jak dyrektor placówki medycznej może nazywać jeden z portali „szczujnią”? Dla mnie to jest niezrozumiałe. Po pierwsze portal internetowy czy jakaś gazeta to są media, które informują o różnych sprawach. W moim mniemaniu mają prawo pisać to, co uważają za słuszne. Druga sprawa – traktowanie pacjentów, ludzi w taki sposób… ja rozumiem, że na SOR-ze czy innych oddziałach jest różnie, szanuję pracę i lekarzy i pielęgniarek […] Dziwi mnie to, że dyrektor medyczny poucza pacjentów na portalach internetowych jak mają się zachowywać. Według mnie, to jest trochę nie fair w stosunku do pacjentów […] Apelowałbym do pani dyrektor, żeby jako przełożona pana dyrektora ds. medycznych może jakoś nad tym zapanowała, bo osobie, która piastuje funkcję publiczną, wypada zachowywać się bardziej poważnie skwitował radny. Dyrektor Kraśniewska oceniła odnosząc się do tej wypowiedzi, że nie poczyni żadnych kroków w tej sprawie, ponieważ było to napisane po godzinach, a dyrektor Fiałek, tu cytat, […] napisał bardzo ładnie, stając w obronie lekarzy […]. 

Odnosząc się do kwestii Nocnej i Świątecznej Pomocy Medycznej w Raciążu dyr. Kraśniewska stwierdziła, że szpital podjął pewne kroki w kierunku jej ponownego otwarcia, m.in. wysyłając pismo do NFZ z pytaniem, czy jest możliwość skrócenia godzin funkcjonowania punktu w Raciążu. Oceniła, że na tę chwilę główną przeszkodą w tej sytuacji jest brak lekarzy. - Jeśli odpowiedź z NFZ będzie taka, że możecie uruchomić NPL w Raciążu przy niepełnym obłożeniu przez wszystkie dni, to jak najbardziej zostanie on uruchomiony - dodała.

Ten wątek poruszyła także radna Bożena Szerszeniewska pytając jak rzeczywiście wygląda sytuacja z odzewem lekarzy chętnych do pracy w Raciążu, ponieważ jakiś czas temu można było usłyszeć, że wpłynęły oferty, jednak związane z zatrudnieniem jedynie w Raciążu. Dyrektor SPZ ZOZ w Płońsku odpowiedziała, że nic w tym temacie się nie zmieniło, a na ostatnim spotkaniu w sprawie podjęcia ewentualnej współpracy z dziesięciorgiem lekarzy, którzy zapowiedzieli swoją obecność, pojawiło się jedynie dwóch. 

Raciąski NPL wykreślony z rejestru i ta strata

Radny Stolpa podjął temat wyniku finansowego szpitala za 11 miesięcy, który jest jego zdaniem bardzo niepokojący, ponieważ placówka zanotowała blisko 10 mln złotych straty. Były starosta zapytał, jaki jest prognozowany wynik finansowy za 12 miesięcy, jaki jest stan zobowiązań szpitala na ostatni moment, na jaki da się je określić, czy raciąski NPL został wykreślony z rejestrów u wojewody, a także nawiązał ponownie do internetowych wpisów dyrektora Fiałka pytając jak to jest, że portal (Płońsk w Sieci - przyp. red.) w weekend jest „szczujnią” (jak nazywa naszą redakcją dyrektor ds. medycznych - przyp red.), a w trakcie tygodnia jest w porządku?

Kierująca płońskim szpitalem dyrektor przekazała, że na lutowej sesji będzie chciała przedstawić dogłębną analizę sytuacji finansowej szpitala, jak wyglądała sytuacja przed objęciem przez nią funkcji, ile spraw toczy się w sądzie i co grozi szpitalowi, jeśli nie będzie spłacał zobowiązań. - Nie ukrywam, że zaciągnęłam kredyt na zobowiązania bieżące, spłaciłam ten, który był droższy dla szpitala, ponieważ ten, który teraz mamy, jest na korzystniejszych warunkach. Co by było, gdyby Państwo nam w ogóle poręczyli kredyt, nawet na zobowiązania bieżące, ile szpital by dzięki temu zyskał, bo zyskałby 2 mln zł, niestety te 2 mln zł ze względu na wyższe oprocentowanie musimy wydać… więc przedstawię całą dogłębną sytuację szpitala – przekazała. Dyrektor przyznała, że NPL w Raciążu został usunięty z rejestru, ale nie będzie to przeszkodą w jego ewentualnej reaktywacji, ponieważ czas oczekiwania na ponowny wpis to 7 dni. W kwestii nazwania naszego portalu „szczujnią” stwierdziła, że nie wie o co chodzi w tym wątku, ponieważ w weekendy nie ma czasu na czytanie internetowych artykułów. 

REKLAMA

Wynik finansowy jest tragiczny

Następnie głos zabrał członek Zarządu Artur Adamski. Przytoczył on informację, że zgodnie z otrzymanym pismem, w NPL w Raciążu na tę chwilę obsadzone jest 18 na 31 dyżurów. - Czy otworzy pani NPL bez pisma z NFZ, o którym pani wspominała, czy w związku z tym, że 18 dni na 31 jest obsadzonych jesteśmy w stanie go uruchomić bez zbędnej zwłoki? – pytał radny. Członek Zarządu Powiatu Powiatu odniósł się również do kwestii poszukiwania personelu, które to poszukiwania zostały według niego zawężone tylko do grupy lekarzy związanych ze szpitalem. Dyrektor odpowiedziała, że będzie czekała na odpowiedź NFZ, ponieważ obawia się, że w przeciwnym razie szpital musiałby ponosić całe koszty, co w obecnej sytuacji finansowej byłoby całkowicie nierentowne. - Czekam aż NFZ wyrazi zgodę, dokona wpisu do rejestru i będę miała jakikolwiek przychód ze strony NFZ, bo tak jak pan radny Stolpa zauważył, wynik finansowy jest tragiczny, ja też jestem załamana, a to jest pokłosie ustawy, która weszła w życie w lipcu, związana ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia w działalności medycznej i niemedycznej […] – podkreślała. W kontekście poszukiwania lekarzy szefowa SPZ ZOZ przyznała, że umieszczone zostały m.in. ogłoszenia w prasie, które kosztowały ponad 3 tysiące złotych, dodatkowo zapytania znalazły się w Gazecie Lekarskiej oraz portalu pracuj.pl. - Bardzo dobrze, że pani czeka na potwierdzenie, tylko szkoda, że w tamtym roku pani nie czekała na takie oficjalne potwierdzenie informacji, kiedy zawieszała NPL w Raciążu. Śmieć twierdzić, że gdyby nie zawieszenie, to w tym momencie może o wiele łatwiej byłoby go uruchomić i znaleźć lekarzy – kontrował radny Artur Adamski. Podkreślił też, że wszyscy chcą dać wiarę, iż rzeczywiście jest to czysta formalność i po ułożeniu grafiku, NFZ da „zielone światło” na ponowne otwarcie placówki w Raciążu. - My jako Zarząd wielokrotnie prowadząc rozmowy też mieliśmy pewne obawy, sygnalizowaliśmy i dopytywaliśmy, i jak widać słusznie, bo niektóre rzeczy okazały się po prostu nieprawdą lub były oparte na złych przesłankach […] – dodał. 

„Państwo cały czas roszczą pretensje w stosunku do tego szpitala”

W międzyczasie poruszona została także kwestia relacji na linii dyrektor – ordynatorzy. Dyrektor Kraśniewska przekazała, że stara się regularnie spotykać z 13 ordynatorami i zawsze są to bardzo merytoryczne dyskusje, zaś wspomniani ordynatorzy są bardzo zadowoleni (cyt. ''przeszczęśliwi'') ze współpracy z dyrektorem medycznym Bartoszem Fiałkiem. Kolejna część wypowiedzi była ostrzejsza i skierowana w kierunku radnych, którzy zdaniem dyr. Kraśniewskiej systematycznie kierują pretensje do dyrekcji. - Rozumiałabym Państwa, gdybym co roku dostawała pokrycie długu, tak jak inne szpitale dostają, a Państwo cały czas roszczą pretensje w stosunku do tego szpitala i wymagają, a ja też chciałbym np. pokrycia kosztów kredytu bieżącego, bo wtedy szpital miałby 2 mln zł więcej. Państwo tylko chcecie coś od szpitala, uważacie że dbacie o jego dobre imię, no to zadbajmy wspólnie, porozumiejmy się […] – mówiła dyrektor Kraśniewska.

Do tej wypowiedzi odniósł się Krzysztof Wrzesiński, który stwierdził, że dwukrotnie Liliana Kraśniewska użyła sformułowania, że Powiat nie chciał poręczyć kredytu dla szpitala i z tego tytułu jest on uboższy o 2 mln zł. – Ja prostuję te informacje i myślę, że Państwo się wszyscy ze mną zgodzą, że to co poręczyliśmy, to jest maksimum co mogliśmy i nie brnijmy dalej w tę kwestię, bo ja mógłbym powiedzieć tylko jedną rzecz – gdyby pani złożyła wniosek o dofinasowanie z budżetu państwa, a była taka możliwość nawet podczas wizyty wojewody, to nie tylko nie musielibyśmy poręczać tego kredytu, ale ten pani „oddech” byłby na pewno głębszy. Bardzo proszę tego nie powtarzać, bo oglądają nas mieszkańcy i słyszą jakoby rada stała w kontrze do szpitala i nie chciała czegoś poręczyćskwitował wicestarosta.

Dyrektor odparła, że nie użyła stwierdzenia, że Powiat „nie chciał”, a po prostu nie poręczył, ponieważ wszyscy wiedzą, że nie było go na to stać. Podkreśliła, że wspomniany wniosek powinien zostać złożony już przez poprzedniego dyrektora. Poprosiła wicestarostę, aby nie mówił jej, „co by było gdyby”. Krzysztof Wrzesiński ocenił, że tego typu polemika jest mało poważna. Przypomniał, że o wniosku o wsparcie finansowe szpitala dyskutowano przez wiele miesięcy i najpierw miał on zostać złożony w lutym, potem w okresie letnim, a ostatecznie złożono go w grudniu. - Jak już tak chcemy brnąć i wszyscy mają to słyszeć, to ja powiem tak – była możliwość pozyskania taniej pożyczki z WFOŚiGW i pani to zrobiła z ogromnym opóźnieniem, bo złożyła pani wniosek dopiero 5 czy 7 stycznia […] Bądźmy precyzyjni i dyskutujmy nad faktami, proszę ich nie zniekształcać i będziemy wszyscy bogatsi o wiedzę. Adresatka tych słów nie była dłużna: – Pan teraz tylko widzi wniosek i tylko wniosek, który powinien złożyć poprzedni dyrektor zatrudniony przez pana. A teraz pan po mnie „jedzie”… naprawdę przepraszam, ale nie tędy droga. Ja nie zamierzam się z panem boksować na sesji, pracujemy ostatkiem sił, robimy wszystko dla tego szpitala, sytuacja się poprawia. Dziękuję za pieniądze, które dostaje, bo dzięki nim chociaż jedna sala operacyjna została wyposażona […] – podkreślała. 

- Panowie, członkowie Zarządu, dwóch, bo trzeci się nie odzywa, czy wam jest normalnie nie wstyd. Poprosiliście kobietę, aby zajęła się tym szpitalem, a teraz gromko ją atakujecie, a powiedzcie, jak jej pomogliście, znaleźliście chociaż jednego lekarza, który na tą nocną pomoc by przyszedł? Czy panowie o tym, że pani dyrektor planuje zamknąć ten oddział, już abstrahuję czy słusznie, czy nie słusznie, ja mam swoje zdanie, dowiedzieliście się wczoraj? Teraz robicie polowanie na czarownice, czy Wam jest naprawdę nie wstyd... - stwierdził radny Paweł Koperski. 

REKLAMA

Pismo podpisane przez lekarzy z ginekologii 

Wracając do wypowiedzi na temat dobrej współpracy z ordynatorami poszczególnych oddziałów radny Jacek Ryziński zapytał, co w takim razie dzieje się na oddziale ginekologicznym (do starostwa oraz Zarządu Powiatu wpłynęło pismo, w którym lekarze z oddziału ginekologiczno-położniczego skarżą się na (''mobbing, zastraszanie zwolnieniami i redukcją personelu, czy absurdalne i niebezpieczne pomysły dyrekcji ze zmniejszeniem oddziału patologii ciąży (...) - czytamy m.in. w przedmiotowym piśmie). Dyrektor oceniła, że to działania ordynatora ginekologii wobec niej można nazwać mobbingiem, ponieważ raz w miesiącu dostaje podobne pisma. Stwierdziła, że rozmawiała na ten temat z pozostałymi ordynatorami, którzy nie wiedzieli o co chodzi w całej sprawie. Dodała również, że podczas ostatniego spotkania z ordynatorami konsultowała z nimi kierunek dalszych działań i pomysły, które oddziały powinny być rozwijane, a działania których można ograniczyć.

- Pani mówi, że nastał okres szczęśliwości, w związku z tym jak odniesie się pani do pisma kilku lekarzy z oddziału położniczo-ginekologicznego, gdzie poruszona jest kwestia mobbingu i spraw finansowo-technicznych, gdzie pisze się, że dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że z własnych pieniędzy kupuje się choćby parawany ochronne. To brzmi bardzo niekorzystnie dla szpitala - zauważał także Krzysztof Kruszewski. - A media są w każdej chwili, i w tych chwilach miłych i sympatycznych, które są początkiem jak obejmowała pani tę funkcję i nagłaśniają niewygodne sprawy, których Państwo nie chcielibyście dotykać - zwracał się do dyrektora SPZ ZOZ radny Kruszewski. 

- Co do mobbingu, ale naprawdę nie wiem. Oddział ginekologii to oddział, który wygląda najładniej, jest dobrze wyposażonym w sprzęt, i ja się z tego cieszę. Jeżeli coś jest potrzebne, to jest natychmiast kupowane. Nie mam pisma o grzejnik, parawan, nigdy oddziałowa tego nie sygnalizowała. Zleciłam dyrektorowi ds. pielęgniarstwa, dlaczego jest to w piśmie, a ja nie wiem, że ktoś potrzebuje parawanu, czy grzejnika. Dla mnie to pismo jest szokiem, raz w miesiącu dostaję sukcesywnie pismo od ordynatora ginekologii, nie wiem czemu ma to służyć i komu - odpowiadała Lilianna Kraśniewska. - Na ginekologii mamy 33 łózka i 11 lekarzy (dwóch na umowach o pracę, reszta na kontraktach) i słyszę, że można nie mieć obsady. Każdy ordynator chciałby mieć taki zapas lekarzy, więc stwierdziłam: niech zatrudni takich lekarzy, którzy więcej czasu będą spędzać w naszym szpitalu, a nie tylko dorywczo. Trzeba zatrudniać takich lekarzy, którzy będą pracowali nie jeden dzień w tygodniu, a 3,4 dni, by te dyżury były obstawione. Może to go (dr Witolda Achcińskiego - przyp. red.) zabolało. Pan ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego nagminnie pisze pisma skierowane na moją osobę - kontynuowała. (...) Mało jest pozytywów, a to ktoś wzywa policję, a to pacjent jest roszczeniowy, tak wygląda praca dyrektora tylko sądziłam, że będę miała pomoc z zewnątrz, nie mam tej pomocy i jest mi przykro - wskazywała Kraśniewska. - Mnie też jest przykro, że tyle rozmawiamy o szpitalu... - ripostował radny Stolpa.  

Nie, nie czuję się winna

Do dyskusji ponownie włączył się radny Artur Adamski, który nawiązał jeszcze do raciąskiego NPL-u: – Czy naprawdę nie czuje pani swojej winy i odpowiedzialności za te rozmowy? Za to, że przez tyle czasu jest to wałkowane na sesji, w mediach itd.? Przecież gdyby było podstawowe sprawdzenie informacji i wiedza, że to jest finansowane, to zupełnie inaczej by to wyglądało. Naprawdę pani nie czuje odpowiedzialności za taką decyzję, którą pani podjęła? pytał członek Zarządu.

- Zyski dla szpitala miały być dużo wyższe. Okazały się tylko, a może i aż 30 tysięcy miesięcznie. Może pan radny nie wie, ale ja się borykam ostatnio z takim problemem, że stacja uzdatniania wody w „sterylizacji” stanęła, a to oznaczało, że myjki nie ruszą i nie umyjemy narzędzi z bloków operacyjnych. Jeżeli byśmy nie umyli narzędzi, żaden blok by nie ruszył […] Dyrektor SPZ ZOZ odparła, że na tę chwilę musi zajmować się znacznie poważniejszymi problemami. - Może pan nie rozumie, ale dla mnie nawet 30 zł miesięcznie to jest ogromna kwota, bo żeby teraz wyposażyć „sterylizację”, muszę mieć pół mln złotych. I dla nas „wycięcie” bloku operacyjnego, to jest w ogóle utrata przychodów, a pan ciągle tylko NPL w Raciążu. Nie, nie czuję się winna. Naprawdę nie. Radny nie dawał za wygraną: – Gdyby pani nie wywołała tego tematu i nie był on poruszany, nie zabierałby pani czasu, który mogłaby pani przeznaczyć na inne rzeczy, realizując to co pani np. przed chwilą powiedziała, to nie sądzi pani, że lepiej by się pani zarządzało? Sztucznie rozdmuchany problem przyjął realny wymiar i wszyscy musimy się borykać z jego konsekwencjami - stwierdzał stanowczo dodając, że po raz kolejny dochodzi do, mówiąc kolokwialnie, odwracania kota ogonem i wymiany kolejnych argumentów za zamknięciem NPL-u w Raciążu. - Trochę cywilnej odwagi i powiedzenia, że gdyby nie to, co zrobiliście kilka miesięcy temu, to tego problemu w tym momencie by nie było  apelował Adamski.

Dyrektor Kraśniewska opowiedziała, że dzięki zamknięciu placówki w Raciążu poprawie uległa praca na SOR-ze. - Pan ma swoje zdanie, ja mam swoje. Nie przekonujmy się wzajemnie – stwierdziła. - Chce mi pani powiedzieć, że zmniejszenie dla naszych mieszkańców dostępu do usług medycznych w Raciążu, gdzie przełożyło się to na zwiększenie obłożenia NPL-u w Płońsku i SOR-u poprawia funkcjonowanie szpitala, tak? – kontynuował Artur Adamski i dodawał, że z rozmów z mieszkańcami dowiedział się, że wielu z nich nie zdecydowało się dojechać do Płońska, a kolejni wzywali karetkę. 

Szczęśliwi to mają być pacjenci 

- Pani dyrektor stwierdzała, że ma takie prawo zawiesić działanie NPL w Raciążu, bez konsultacji z NFZ. Ciągle słyszę, że ''ja odpowiadam za swoich pracowników, i mam do tego prawo''. Jeśli jest się dyrektorem tak znaczącej dużej instytucji w powiecie jak szpital, to tak nie można mówić, bo za wszystkich pracowników odpowiada dyrektor. Jeśli radni zwracają uwagę, żeby pani w jakiś sposób wpłynęła na dyrektora Fiałka za jego wypowiedzi, to pani powinna na to reagować - zabierała głos radna Elżbieta Grodkiewicz. - Poza tym nigdy ten NPL nie przynosił strat, został powołany legalnie, od początku był finansowany, nigdy nie przynosił strat - powtarzała radna. - Ta nieprzemyślana decyzja o zawieszeniu działalności NPL w Raciążu skutkuje następnymi sprawami, że choćby został zupełnie wyrejestrowany. W szpitalu są zawsze problemy, obejmując tę funkcję wiedziała pani, że jest źle, jakby było dobrze, to chętnych kandydatów na funkcję dyrektora byłoby dużo.. Ale Powiat ile może dofinansowuje szpital - choćby sprzedaż działek. Łatwo jest rządzić kiedy dostaje się gotowe pieniądze, natomiast jako dyrektor powinna pani dbać też o to, aby pozyskiwać środki z zewnątrz. Pani powiedziała, że ordynatorzy są przeszczęśliwi, nam wystarczy to, aby pacjenci byli zadowoleni, a nie ordynatorzy przeszczęśliwi. My tu nie uprawiamy polityki, jeden stół radnych i drugi zabiera głos i wszyscy mamy podobne zdanie. Nie rozumiem tego, co pani mówi, że uprawiamy politykę, a na wizerunek szpitala wpływają i pani wypowiedzi, nie tylko dyrektora ds. medycznych, ale również pani. Taki dialog, który pani prowadziła z panem starostą, pokazuje pani stosunek do radnych i starosty jako przełożonego, organu nadzorującego szpital. To nie jest prywatny folwark, a placówka publiczna, która ma służyć naszym mieszkańcom. Nie widzę u pani woli, aby NPL w Raciążu dalej funkcjonował, mimo że zabiegamy o to - zaznaczała Elżbieta Grodkiewicz, dodając na koniec swojej wypowiedzi. - Często nasi mieszkańcy omijają NPL w Płońsku, bo nie zawsze uzyskują tam pomoc, bo np. nie ma lekarza, jak było to w Sylwestra, więc szukają gabinetów prywatnych, albo wyruszają do Zakroczymia, omijają też SOR w Płońsku, wolą zapłacić za wizytę prywatną niż czekać na SORze kilka godzin. 

- Uprawianie polityki w szpitalu to mówienie co ma robić, co ma zamknąć, co ma otworzyć, kogo przyjąć - to jest dla mnie uprawianie polityki - oceniała Lilianna Kraśniewska. - Czy dbanie o dobro naszych pacjentów to polityka? Nie reprezentuję żadnego ugrupowania politycznego, a my jako radni niczego pani nie narzucaliśmy - odpowiadał jej Krzysztof Kruszewski.  

Zakończmy tę relację z sesji wypowiedzią przewodniczącego rady powiatu Dariusza Żelasko: - W moim subiektywny odczuciu kwestia tak istotnego pogorszenia sytuacji finansowej - jak wynika ze sprawozdań z ostatnich dwóch miesięcy - wymaga szybkich i sprawnych działań. Padła też propozycja zwołania sesji nadzwyczajnej, która byłaby poświęcona tylko sprawom naszego szpitala. 

REKLAMA

(D.T.)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (36)

BachaBacha

15 4

Długo czekaliśmy na artykuł :) 14:10, 24.01.2023

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RedakcjaRedakcja

13 1

''Bacha'', nie samym szpitalem redakcja żyje, ale jest. Pozdrawiamy. 14:17, 24.01.2023


TelenoweliTelenoweli

19 1

ciąg dalszy. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało - cytując klasyka. Wstyd! 15:04, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AniaAnia

27 1

Pożal się Boże cały ten szpital ,robią co chcą.Tam nikt nad niczym nie ma kontroli .Wszędzie syf ,zero pomocy ,umieralnia .Wystarczy pobyć tam jeden dzień i napatrzec się na chłopa z metalową trumną.Ktory z uśmiechem jeździ.Pielegniarki stare kwoki, papieroski kawka.Oby karma was dojechała.Obeymayer był zły??, takiego dyrektora już nigdy nie będzie. A Pani Krasniewska nie ma pojęcia o niczym. Lepiej pasowało jej gaszenie latarni i sadzenie dzrzew. 16:29, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AA

27 1

Jak dlugo jeszcze ta trójka dyrektorów, towarzystwo wzajemnej adoracji , będzie rozwalać ten szpital ?! Aż zwolnią każdego kto powiedział że nie mają racji ?! Ci którzy pracują tam wiedzą co naprawdę tam się dzieje i opowiadanie bajek przez dyrekcję jest żenujące. Od pacjentów też raczej pochwal nie słychać . ZGROZA na bezradność starostwa . 16:34, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

krynkryn

14 1

NPL w Raciążu nie powinien być likwidowany, i wcale to nie wpłynęło na lepszą prace SORu. to ludzie tam pracujący podnoszą rangę tego miejsca. SOR obecnie lepiej pracuje jak za dyr. z n.d.- pewnie że zawsze może być lepiej.co do likwidacji NPLu wcale to nie przyniosło zysku dla szpitala,a ludzi pozostawiono w mieście Raciąż bez opieki. Z-ca nie powinien w" wolne dni" wypowiadać się w mediach bez uzgodnień z Dyrektor na tematy szpitala i swego zatrudniania i wypowiadania umów z zajmowanych funkcji. Pan ten rozpoczął wojnę z mediami i próbuje zastraszyć wolne media- tak nie może być. Jak się pełni funkcję publiczną to trzeba być przygotowanym na krytykę i nie podgrzewać atmosfery i wrogości do innych, lepiej może nie czytać tych złych opinii . 16:37, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

??

27 1

Pielęgniarki nie powiedzą słowa prawdy o tym co się dzieje bo je zaraz szanowna dyrekcja 3 osobowa z pracy zwolni , lekarze godziwie zarabiają będą siedzieć cicho a pacjentom już się nawet nie chce pisać skarg . 16:45, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OkoOko

29 2

Zarząd powiatu sam kręci na siebie bicz,a wybory niebawem.Tak złej dyrekcji szpitala nie było nigdy.Jeszcze rok i upadnie całkowicie.Czy to jest celowa robota,by go przejąć w prywatne ręce?????? 17:04, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kolejnekolejne

25 1

kolejne kłamstwa i oszustwa z tą panią nie ma dyskusji jak w średniowieczu kara lub zwalnia jak coś nie po jej myśli powiesz 17:45, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZiajaZiaja

29 5

Zarząd doprowadził do katastrofy w szpitalu przez niekompetentną obsadę dyrektorów a teraz udaje wariata i urządza przedstawienie na sesji. Dla kogo? Tanie aktorstwo... przez te 4 lata wszystko co mogliście zniszczyliście w tym powiecie. A drogi asfaltowe... były robione i będą, lepszej jakości. Nic to nadzwyczajnego. 17:54, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AA

9 0

Pieniędzy w szpitalu brakuje ? A może trzeba panie dyrektorze ds.medycznych zatrudnić więcej takich lekarzy co W Warszawie staże bezpłatnie by musieli odrabiać w Plonsku dyżurowali za ciężka kasę ? 18:32, 24.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

Ja myślę, że Ja myślę, że

15 2

Na grzejnikach faktycznie można by zaoszczędzić. Przecież pielęgniarki mogą spać z lekarzami, aby poprawić komfort cieplny. No ale parawany wtedy to już obligatoryjnie powinny być. 19:19, 24.01.2023

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Pielęgniarka Pielęgniarka

2 8

A w Twoim zakładzie pracy jak radzicie sobie z niskimi temperturami? W szatni czy stołówce się dzielisz się z koleżanką czy kolegą swoim "ciepełkiem " a może w magazynie na kartonach z ciastkami 22:22, 24.01.2023


khyyykhyyy

10 7

W oparciu o Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku powstała lista miast w Polsce z najgorzej wykształconymi mieszkańcami. Dotyczy ona osób z wykształceniem podstawowym oraz niepełnym podstawowym.
W mieście Płońsk wykształcenie podstawowe oraz niepełne podstawowe posiada 20,8% mieszkańców.

Dla porównania - w Warszawie wykształcenie podstawowe oraz niepełne podstawowe posiada 7,3 % mieszkańców. 21:53, 24.01.2023

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

TakTak

5 1

Bo wykształcone słoiki zasilają duże miasta ai tak cham zoztanie cchamem na wieki wieków amen 07:30, 25.01.2023


MieszkankaMieszkanka

8 2

A co Ci magistrzy i specjaliści mieliby robić w Płońsku? Pracować w Biedronce albo Dealzie? Przecież wyższe stanowiska są tu zajęte do śmierci. Kto się wykształcił i nie znalazł tu pracy, wyjechał do większego miasta, ot i zagadka. 15:51, 25.01.2023


@khyyy@khyyy

5 1

Dlatego Płońsk to bastion Pisowców. Pisać be, czytać be, a na widok książki różaniec w rece i diabła wypędzają. Pełen zacof, średniowiecze. 15:38, 26.01.2023


krynkryn

1 1

czemu obrażacie, ludzi tu mieszkających,wielce wykształcony może być gorszym chamem od tego gorzej wykształconego . a porównaj WARSZAWĘ Z WASZYNGTONEM TY WYKSZTAŁCIUCHU 10:53, 29.01.2023


do @khyyydo @khyyy

1 0

Bycie kulturalnym, bycie chamem jest niezależne od wykształcenia. To wynosi się z domu. Problem w tym,
że w dzisiejszych dziwnych czasach miarą wartości człowieka jest rocznik i marka samochodu, gdzie spędza urlop, kogo ma wśród znajomych na facebooku itp. 14:28, 03.02.2023


Wysoka kulturaWysoka kultura

5 23

Jestem osobą o wysokiej kulturze i bardzo szanuję naszą Panią Starostę. Myślę, że powinniśmy w tym trudnym czasie wspierać Panią Elę. To osoba bardzo kulturalna i zasługuje na najwyższy szacunek. 04:29, 25.01.2023

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

anonanon

16 4

Ta kobieta nie potrafi złożyć zdania i ktoś taki ma rządzić powiatem śmiech na sali osoby co pojęcia nie mają o życiu próbują robić swoją wizje życia ale im nie wychodzi 06:55, 25.01.2023


SZARACZEKSZARACZEK

11 0

Tak ja też uważam że Pani Ela to fajna Babka zatrudnia swoje psiapsiułki daje im premie po 25 tyś bardzo szanuje takich ludzi co dbają o swoich kosztem szaraczków . Tak trzeba Pani Eli pomóc odejść z Powiatu niech się babina nie męczy. 13:24, 25.01.2023


RewolucjonistaRewolucjonista

18 1

Postępujaca rewolucja trzech muszkieterów zjada swoje dzieci. Tak źle w szpitalu nigdy nie było. Każdy na każdego patrzy wilkiem, a teraz ofiarą trzech biznesmenów w fartuchach padł Achciński. Kto będzie kolejny? Jak obstawiacie? 07:24, 25.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PraownikPraownik

15 0

A co z radą szpitala jakoś ci eksperci nic do powiedzenia nie mają na czele największy autorytet Pan Pietrasik prosimy chociaż o komentarz do całej tej niezdrowej sytuacji. 13:30, 25.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

15 0

Karawana absurdu. Dyrektor największego zakładu pracy w mieście "się czuje" i "jest mu przykro", a kiedy mowa o wyniku finansowym, bilansie z działalności, "to nie dzisiaj". Pani Elu, te koleżanki panią pogrążą :) Ps. Uważnie śledziłam komentarze z afery fiałkowej, i szanowna pani dyrektor wtrąciła się w dyskusję między ww. a APO, więc niech nie kłamie, że nie wie o co chodzi :D A zarząd powiatu niech nie udaje, że ma jakieś "ale" do jej działalności. Po tym występie powinna dostać wypowiedzenie za samą arogancję w stosunku do pracodawcy. 16:01, 25.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OgrodnikOgrodnik

13 0

Zarządzanie takim molochem ,to nie sadzenie krzaczków i kwiatków.Tu potrzebny jest człowiek mający pojęcie w tej dziedzinie. 19:43, 25.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StaryStary

14 0

Koleżanki starosty to fachowcy od wszystkiego, szkoda że tylko w swoim mniemaniu. 20:09, 25.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NikośNikoś

12 0

A gdzie są teraz trzej muszkieterowie....???? Załatwili swoje interesy i cisza. Przecież po. Dyrektura P.Achciński dał im wszystko co chcieli, jakaś cisza nie bronią ordynatora....??? Czyli ułożyli się z P. Dyrektor i dalej ciągną kasę. Żenada...!!!!. 07:21, 26.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Antypisior Antypisior

11 1

Czy to prawda, że dyrektorkini Lylyjanna bierze udział w studiach MBA? Chodzą słuchy, że rozdaje tam kaczki. Czasem baseny :) 15:40, 26.01.2023

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

Do antypisiorDo antypisior

2 9

Czy coś Ci Pani dyrektor złego zrobiła, że tak po Niej jedziesz. Zapewne nie, ale hejtujesz, bo robią to wszyscy. To, że ktoś się uczy, pogłębia wiedzę, wydaje na to swoje prywatne środki to jakieś zło?
Nie każdy ma tyle sił i samozaparcia, żeby całe życie uczyć się czegoś nowego. Może Ty też spróbuj.... 10:06, 27.01.2023


WikiWiki

5 2

A niby jakie środki ma na to przeznaczać jak nie prywatne, jeszcze by tego brakowało żeby za publiczne pieniądze się dyrektor kształciła, wykształcenie chyba ma odpowiednie skoro konkurs wygrała. 20:52, 27.01.2023


Do WikiDo Wiki

3 1

Ale 'waciki' i tak za darmo. 10:33, 30.01.2023


REKLAMA

s. Waginooptycznas. Waginooptyczna

4 1

Ministrant Fikołek czy to ten propagator przyjmowania preparatu zbadanego na 8 myszach? Liczę na to że ktoś tego kolesia pozwie i będą to tysiące spraw 15:44, 26.01.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

..

1 0

Szanowna Redakcjo.
Co w komentarzu DO WIKI napisanym o godz 10;33 jest niecenzuralnego lub obraźliwego, że wstawiono tam zamiennik?
W oryginale napisano Ale waciki i tak za darmo i waciki wzięto w cudzysłów.
To słynna wypowiedź Tej Pani, którą mogliśmy usłyszeć w telewizji na temat Jej wynagrodzenia w płońskim Magistracie. 10:41, 30.01.2023

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

RedakcjaRedakcja

1 0

Znam historię ''wacików'' i wypowiedzi tej pani, bo sam ją swego czasu opisywałem. To nie zamiennik, tak się oznacza, kiedy pisze się coś w cudzysłowie. Tak oznacza system. Pozdrawiam. Dawid Turowiecki. 11:08, 30.01.2023


..

1 0

Dziękuję redakcji za wyjaśnienie. 13:46, 30.01.2023


REKLAMA
REKLAMA
0%