W ubiegłą sobotę w raciąskim MCKSiR odbyła się wyjątkowa impreza – piknik charytatywny dla Kubusia Jagodzińskiego. Impreza odbyła się pod hasłem „Armia Walecznego Kubusia”, a cel był jeden – zebrać jak najwięcej pieniędzy, by pomóc choremu chłopczykowi.
Podczas wydarzenia, które miało miejsce zarówno w sali widowiskowej raciąskiego domu kultury, jak i na zewnątrz budynku, odbywały się różnego rodzaju warsztaty, gry, zabawy, czy animacje dla dzieci. Amatorzy jednośladów mieli okazję na przejażdżkę motocyklem. Wśród dzieci i młodzieży największe zainteresowanie wzbudzała możliwość przejechania przez miasto samochodem strażackim wraz z druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej w Raciążu.

Nie zabrakło pysznych dań, których można było skosztować wrzucając datek do specjalnie przygotowanej na tę okazję puszki. W ten sposób można było zdobyć także książki, pluszaki, czy ręcznie robione zabawki i ozdoby.
Swoje stoiska miały Szkoła Podstawowa im. Stanisława Konarskiego w Raciążu, Zespół Szkół w Raciążu, Społeczne Liceum Ogólnokształcące STO w Raciążu, KGW Ciecierzanki czy Regionalne Stowarzyszenie Twórców Kultury i Dziecdzictwa Narodowego w Raciążu.
Dużo działo się także na scenie, gdzie wystąpiło kilka zespołów wykonujących muzykę disco – Mochiko, Lovelas oraz Diadem. Zaprezentowali się również DJ Piotrek, a także OweN & DJ Trabi.

Ze względu na to, że 3 października Kubuś obchodził swoje drugie urodziny, na scenie jego rodzice pokroili tort, który rozdano uczestnikom tego charytatywnego wydarzenia. Rodzice chłopca byli bardzo pozytywnie zaskoczeni frekwencją podczas imprezy.
- Nie wiedzieliśmy ilu osób się spodziewać, bo to nasz pierwszy taki piknik. Jesteśmy bardzo zadowoleni i wdzięczni, że tyle osób chciało Kubusiowi pomóc i było z nami w tym dniu
– powiedziała naszej redakcji Sylwia Jagodzińska, mama chłopca.
Na co choruje 2-letni Kuba? - Kubuś ma dziecięce porażenie mózgowe pod postacią obustronnego porażenia połowicznego, padaczkę. Karmiony jest przez gastrostomię, tak zwany PEG – dodaje Pani Sylwia.

Chłopcu najbardziej potrzebna jest rehabilitacja, która ma pomóc w pokonaniu ograniczeń ruchowych, które obecnie u niego występują. Wszystkie fundusze zebrane podczas pikniku zostaną przekazane na zbiórkę prowadzoną przez Fundację Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
Kubusia można wesprzeć również poprzez bezpośrednie wpłaty na wspomnianą zbiórkę. Niżej prezentujemy dane do wpłat:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Numer konta: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994. Tytułem: 37270 Jagodzinski Jakub darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
A jeszcze niżej zdjęcia z sobotniego wydarzenia w Raciążu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Hulajnogi elektryczne postrachem na chodnikach
Nielata nie zatrzymają bo za dużo roboty ,pisanie ,wzywania rodziców itd . .Mandatu nie dadzą bo nie wolno . Więc pouczenie albo udawanie że nie widzą I koło się zamyka
NOOOOOOOOO
15:17, 2026-03-24
Hulajnogi elektryczne postrachem na chodnikach
Ile rocznie kosztuje nas podatników utrzymanie tych darmozjadów i nierobów . Komu oni są potrzebni wo gule ich nie widać na mieście o osiedlowych uliczkach i osiedlach nie wspomnę . a jak jadą to i tak nic nie widzą Ta formacja służy tylko do wożenia dup urzędasom i zbierania i karania na nie zapłacenie za parkowanie . Wydaje mi się że za koszt utrzymania ich przez rok można wybudować jakiś parking albo i dwa .
666
15:12, 2026-03-24
Wyższa „renta alkoholowa”. Tyle trafia na konto
Aj ci wyborcy. No trzeba coś przecież dla nich zrobić
Władza
14:40, 2026-03-24
O reformie oświaty w Zespole Szkół nr 1 w Płońsku
Kiedyś uczęszczałem do tej szkoły (ZSZ nr 1) i dobrych wspomnień z tą szkołą nie mam. Nauczyciele nie potrafiący uczyć, chamscy, niekiedy bez kultury osobistej. Np. była taka pani Ewa B. ("nauczała" matematyki) - tragedia - nie potrafiła uczyć, ciągle się wydzierała, żeby zdać to trzeba było iść do niej na korepetycje za zusem lub dać w łapę. Jej koleżanka z sali obok od fizyki Jola Naje... - po za żarciem snikersa lub marsa i siedzeniem na ławce nie potrafiła chyba nic robić. Jeszcze była taka od chemii - darła mordę i nie potrafiła nauczać. Z tego co wiem to Ewa B i ta od chemii już tam na szczęcie nie robią. Szkoła bardzo się zmieniła i jest bardziej przyjazna uczniom. Duża w tym zasługa nowego dyrektora jak i samego podejścia do uczniów.
Karolina
12:17, 2026-03-24