Zamknij
INFORMACJE

Dodaj komentarz

Na ratunek psu. Przykład dobrej współpracy i odpowiedzialnej reakcji

RED 11:15, 19.01.2026 Aktualizacja: 11:26, 19.01.2026
Skomentuj fot.: zbiory KPP w Płońsku fot.: zbiory KPP w Płońsku

Jedno zgłoszenie wystarczyło, by zapobiec tragedii na trasie S7. Duży pies biegający po jezdni mógł w każdej chwili doprowadzić do groźnego zdarzenia drogowego. Dzięki reakcji policjantów i pomocy osoby zgłaszającej zwierzę zostało zabezpieczone, przekazuje oficer prasowa miejscowej policji. 

- W ostatnich dniach płońscy policjanci otrzymali kilka zgłoszeń z różnych miejsc w powiecie, dotyczących psów błąkających się przy ruchliwych trasach. Chodzi zarówno o drogi krajowe nr 10, 60 i 62, jak i o trasę S7. Bezpańskie zwierzęta albo takie, które mają właścicieli, pojawiają się na jezdni nagle i w najmniej spodziewanym momencie. Dla kierowców to realne zagrożenie, zwłaszcza zimą, gdy droga hamowania jest znacznie dłuższa - podkreśla nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z KPP w Płońsku. 

Do jednego z takich zdarzeń doszło w minioną sobotę po godzinie 10. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że po pasie ruchu trasy S7, w kierunku Gdańska, w rejonie Szczytna (gm. Załuski) biega duży pies.

- Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze zauważyli zwierzę, jednak pies był bardzo nieufny i nie reagował na próby zbliżenia się. Każda próba jego zabezpieczenia groziła tym, że znów wybiegnie na jezdnię - opisuje rzecznik prasowa płońskiej policji. - Po chwili na miejsce wróciła osoba zgłaszająca. Kobieta poinformowała, że próbowała samodzielnie zatrzymać psa, a gdy się to nie udało, pojechała do pobliskiej miejscowości, by kupić smakołyki. Przekazała również policjantom koc, który miała w samochodzie, żeby ogrzać zwierzę. Dzięki jej pomocy, policjanci zwabili psa na pobocze i zabezpieczyli go w bezpiecznym miejscu. Okazało się, że to starszy, niewidomy pies, wyraźnie zagubiony i przestraszony. Na miejsce przyjechał pracownik schroniska z powiatu nowodworskiego, który przejął opiekę nad zwierzęciem - kontynuuje policjantka. To przykład dobrej współpracy i odpowiedzialnej reakcji. Policjanci zachowali spokój i cierpliwość, a osoba zgłaszająca nie przeszła obojętnie obok zagrożenia. Takie działania naprawdę mają znaczenie. Wystarczy chwila, by zwierzę wbiegło pod koła rozpędzonego auta. Wtedy konsekwencje ponosi nie tylko pies, ale też kierowca i pasażerowie - dodaje nadkom. Drężek-Zmysłowska. 

reklama

- Zima jest trudnym czasem dla zwierząt, zarówno domowych, jak i bezpańskich. Mróz, wiatr i śnieg mogą być dla nich śmiertelnie niebezpieczne. Jednocześnie błąkające się psy stanowią poważne zagrożenie na drogach, szczególnie na trasach o dużym natężeniu ruchu, takich jak S7. Każde takie zdarzenie to ryzyko wypadku. Apelujemy do kierowców o czujność i reagowanie. Jeśli widzimy zwierzę przy ruchliwej drodze, warto zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i spróbować je zabezpieczyć z dala od jezdni, nie ryzykując własnego bezpieczeństwa. W wielu przypadkach szybkie zgłoszenie i spokojne działanie mogą zapobiec tragedii. Przypominamy też właścicielom zwierząt o ich odpowiedzialności. Zadbajmy o ciepłe schronienie, wodę i karmę, ale też o właściwe zabezpieczenie posesji. Pies, który ucieknie zimą i trafi na ruchliwą drogę, narażony jest na ogromne niebezpieczeństwo. Odpowiedzialna opieka to nie tylko troska o pupila, ale też o bezpieczeństwo innych - apeluje nasza policja. 

(RED)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%