Zamknij
REKLAMA

M. Gortat: Na obecną markę trzeba było zapracować i nie jest ona dana raz na zawsze [Wywiad PwS]

10:19, 14.03.2019 | Rozmawiał Dawid Ziółkowski
REKLAMA
Skomentuj
Marzy mi się, aby dojazd do wszystkich miejscowości był na miarę XXI wieku. Priorytety to drogi nieutwardzone, gruntowe - mówi naszej redakcji Marcin Gortat, wójt gminy Czerwińsk nad Wisłą [Foto: zbiory urzędowe/Maciej Wojtkowski]

Jesienią mieszkańcy ponownie obdarzyli go zaufaniem, wybierając na wójta, choć za rok może zostać burmistrzem. Dlaczego? Między innymi o tym, ale także o inwestycjach, zbliżającym się sezonie truskawkowym i sytuacji w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej porozmawialiśmy z gospodarzem gminy Czerwińsk nad Wisłą – Marcinem Gortatem. 

[Dawid Ziółkowski] Zacznijmy od tego, co ostatnio wyszło na pierwszy plan w Pańskiej gminie. Skąd wziął się pomysł na odzyskanie praw miejskich dla Czerwińska? To była Pana inicjatywa, czy narodziła się w większym gronie?

[Marcin Gortat] O prawa miejskie często starają się te gminy, które w przeszłości już były miastami, czyli tak naprawdę starają się o ich odzyskanie. I tak właśnie jest w przypadku Czerwińska nad Wisłą, miejsca zaliczanego do historycznych skarbów Mazowsza, choć z nieco zapomnianą przez lata tożsamością. Tyle tylko, że lokalne społeczeństwo i mieszkańcy całej gminy nigdy nie zapomnieli o tym, że Czerwińsk nad Wisłą był dawniej miastem, a ściślej mówiąc dwoma miastami (starsze biskupie ku wschodowi z końca XIV wieku i młodsze na zachodzie, klasztorne z XVI wieku), któremu w 1869 r. zabrano prawa miejskie. Był to odwet władz Rosji carskiej za patriotyzm mieszkańców i ich aktywny udział w powstaniu styczniowym. Od kilku lat różne środowiska Czerwińska nad Wisłą poruszały temat dotyczący odzyskania praw miejskich. Inicjatorem tych działań była Fundacja Rozwoju Czerwińska, Sołectwo Czerwińsk nad Wisłą oraz liczni mieszkańcy. W 2009 roku zebrano około 300 podpisów pod dokumentem popierającym odzyskanie praw miejskich, ale dalsza procedura umarła w zarodku. W 150-tą rocznicę tego tragicznego wydarzenia mieszkańcy Czerwińska po raz kolejny podjęli inicjatywę odzyskania praw miejskich dla swej miejscowości. W ramach procedur prawnych odbyły się konsultacje społeczne dotyczące odzyskania praw miejskich dla Czerwińska nad Wisłą.

Jaki były ich rezultat?

W konsultacjach wzięło udział 1625 osób, co stanowi 21,25 % ogółu mieszkańców Gminy uprzywilejowanych do głosowania. Za odzyskaniem tych praw głosowały 1384 osoby, co stanowi 90,69 % wszystkich ważnie oddanych głosów. Głosy na „NIE” oddały 74 osoby, co stanowi zaledwie 4,85 % wszystkich ważnie oddanych głosów. W ten właśnie sposób wspólnota Gminy Czerwińsk nad Wisłą opowiedziała się i wyraziła swą wolę za przywróceniem i odzyskaniem praw miejskich dla prastarego Czerwińska.

Czy był Pan zaskoczony, że ponad 90 proc. mieszkańców powiedziało „TAK” prawom miejskim?

Szczerze powiedziawszy nie byłem. Sam jestem mieszkańcem gminy Czerwińsk i wiem, że społeczeństwo o tym marzyło. Wierzę w ludzi i ich lokalny patriotyzm, więc rozumiem, że kiedy tylko nadarzyła się okazja by mogli wyrazić swoją wolę, zrobili to.

Jakie będą korzyści z ewentualnego odzyskania miejskich przywilejów?

Miejscowości, które w przeszłości były miastami, na ogół mają już warunki predestynujące je do ubiegania się o odzyskanie praw miejskich. Należą do nich m.in.: odpowiednia liczba mieszkańców, zwartość zabudowy i inne uwarunkowania architektoniczne, odpowiednia infrastruktura techniczna, oświatowa, społeczna itp. Czerwińsk  też posiada m.in. rynek i w miarę regularną sieć ulic. Inne warunki także spełnialiśmy, więc od strony formalnej nie ma przeszkód, żebyśmy mogli znowu zostać miastem. Mieszkańcy często jednak zwracają się do lokalnych władz z pytaniami, czy po zmianie będzie im się lepiej żyło? Czy nastąpi rozwój gospodarczy, pojawią się inwestorzy i nowe miejsca pracy? Na te pytania trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Nie spodziewamy się z dnia na dzień  jakiegoś boomu gospodarczego. Być może jednak za jakiś czas pojawią się w gminie nowi inwestorzy. Ale to nie nastąpi z dnia na dzień. W nieco dłuższej perspektywie uzyskanie przez gminę statusu miasta może jednak przyczynić się do wzrostu jej znaczenia. Jest to sygnał dla potencjalnych inwestorów, że w miejscowości takiej coś pozytywnego się wydarzyło, że jest wola rozwijania się. Przedsiębiorcom łatwiej jest przecież funkcjonować w takim otoczeniu. Bycie miastem, a nie wsią może więc mieć znaczenie nie tylko czysto prestiżowe. Dekret carski, który odebrał Czerwińskowi prawa miejskie za udział w powstaniu styczniowym, nie obowiązuje od lat, więc powinno stać się to, co w przekonaniu wielu mieszkańców dawno powinno było nastąpić - odzyskanie praw miejskich. Jestem pewien, że zmiana statusu podziała też na mieszkańców bardzo motywująco. Będzie przykładem na to, że coś jednak może się udać, jeśli tego bardzo chcemy.

Co z kwestiami administracyjnymi? Czy Czerwińsk będzie miał swojego burmistrza, czy wójta?

Wójta zastąpi burmistrz, urząd gminy przekształci się w urząd miasta i gminy, wzrośnie prestiż miejscowości. Mogłoby się wydawać, że to niewiele. Nic przeliczalnego na pieniądze. A jednak gminy, które starały się o uzyskanie praw miejskich, twierdzą, że warto było podjąć taki wysiłek. Dla mieszkańców ważne jest to, że za przekształcenie wsi w miasto nie zapłacą nic lub prawie nic. Będziemy robić co możliwe, by zminimalizować koszty ewentualnej  transformacji. Mieszkańcy nie poniosą związanych z tym kosztów. Nie będą musieli wymieniać dowodów osobistych, ani żadnych innych dokumentów. Zmienią się pieczątki, tablice i szyldy instytucji gminnych oraz ich statut. Za to jednak zapłaci gmina. W naszym przypadku są to naprawdę minimalne koszty, nieprzekraczające 10 tys. zł . Będzie więc po staremu, choć na nowo.

Marcin Gortat (pierwszy z prawej) na konwencie wójtów i burmistrzów powiatu płońskiego [Foto: Redakcja/Archiwum]

Wróćmy do jesiennych wyborów samorządowych. Wygrał Pan już w I turze uzyskując ponad 60 proc. głosów. Co stoi za Pana sukcesem wyborczym?

Nie lubię rozmawiać o tej kwestii w kategoriach sukcesu, czy porażki, ale skoro taki ton narzuca to pytanie, to mogę jedynie odpowiedzieć, że wpływ na wygraną miała moja praca na stanowisku wójta przez ostatnie cztery lata. Jak widać społeczeństwo oceniło ją pozytywnie, zaufało mi i powierzyło kierowanie gminą na kolejne lata. Jest to ogromny powód do radości i dumy, daje satysfakcję.  Jest to też swoista rekompensata za włożony wysiłek i akceptacja wizji działania gminy, jaką przyjąłem. A bycie gospodarzem danego terenu nie jest wcale takie proste i wymaga wiele wysiłku. Nigdy nie można też wyjść z ram osoby publicznej, a tym samym podlegającej ciągłym ocenom i krytyce. Jak widać jednak bilans jest dla mnie korzystny. Nie zapominajmy jednak, że jest to też bilans korzystny dla całego lokalnego samorządu, a więc i rady gminy, ale też i dla pracowników urzędu. Liczę, że radni obecnej kadencji podejmą współpracę we wszystkich aspektach i znów razem będziemy w atmosferze spokoju i wzajemnego szacunku pracować dla dobra gminy. Na obecną markę trzeba było zapracować i nie jest ona  dana raz na zawsze – trzeba o to dbać i pielęgnować.  

Z jakich inwestycji, które w trakcie pierwszej kadencji zostały zrealizowane jest Pan najbardziej zadowolony, a czego nie udało się zrobić?

Zadowolony jestem ze wszystkiego, co udało się zrobić, bo ma to przełożenie na poprawę jakości życia mieszkańców. Na szczególną uwagę zasługują jednak: boisko przy szkole w Czerwińsku; pięć dróg z dofinansowania z PROW na lata 2014-2020, czyli drogi: Wólka Przybójewska, Wychódźc - Wilkówiec, Roguszyn - Stare Przybojewo - Goworowo, Czerwińsk- Sielec, Nowe Przybojewo- Kuchary Skotniki. Z własnych środków zrobiliśmy drogi w Parlinie, Zdziarce, remonty ulic w samym Czerwińsku (Klasztorna, Królowej Jadwigi, Kościuszki, Cmentarna, Miejska. Istotnym przedsięwzięciem jest rozpoczęcie budowy Stacji Uzdatniania Wody w Wychódźcu i budynku socjalnego w Zdziarce. Nie zapomnieliśmy również o najmłodszych, dla których powstał plac zabaw przy gminnej bibliotece. Funkcjonuje również gabinet dentystyczny w czerwińskiej szkole. Mieszkańcy maja tez dwa ośrodki zdrowia i tym samym możliwość wyboru. No i na koniec wspomnieć należy o rozpoczęciu realizacji Otwartej Strefy Aktywności.

Co będzie inwestycyjnym priorytetem na obecną kadencję?

Podczas kampanii unikałem raczej skonkretyzowanych wyborczych obietnic. Dlaczego? Bo znam realia. Bo wiem ile jest zadań dla samorządu, które siłą rzeczy ograniczają budżet na inwestycje. Zdaję sobie sprawę, że aby realizować jakieś kosztowne przedsięwzięcia, trzeba z czegoś innego zrezygnować. Zawsze będzie coś do zrobienia – jak w każdym gospodarstwie domowym. Myślę, że każdy z nas w swoim domu ma wiele planów i nie na wszystko wystarcza od razu pieniędzy. Dlatego najpierw wybiera się rzeczy najważniejsze i stopniowo je realizuje. Jeśli na przykład poszlibyśmy w stronę budowy kanalizacji, to mimo unijnych dofinansowań na takie przedsięwzięcia, trzeba byłoby ograniczyć inne inwestycje. Decyzję o kierunkach inwestycyjnych, co wybieramy, a co na razie odkładamy na potem, podejmę w najbliższym czasie, wspólnie z radą gminy, z którą rozmawiamy na ten temat. Wiem jednak, że są społeczne oczekiwania, które skupiają się na infrastrukturze drogowej i w tym kierunku będę podążał. Marzy mi się, aby dojazd do wszystkich miejscowości był na miarę XXI wieku. Priorytety to drogi nieutwardzone, gruntowe. Innym bardzo istotnym zadaniem jest budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Goławinie i rewitalizacja dworku w Chociszewie z rozbudową zaplecza dydaktycznego. Będziemy starać się o jak największy udział dofinansowań zewnętrznych z rozmaitych projektów, co do których moglibyśmy aplikować.

Co z budową ronda na skrzyżowaniu ul. Wł. Jagiełły z drogą krajowa nr 62?

Będzie rondo. Informowaliśmy o tym już  w lipcu ub. roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozstrzygnęła przetarg na budowę ronda w Czerwińsku nad Wisłą. Inwestycję wykona firma Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego. Kwota inwestycji wyniesie blisko 5,8 miliona zł brutto. Uważam, że ten obiekt drogowy jest niezbędny. Wystarczy popatrzeć co dzieje się tutaj w godzinach tzw. szczytu, aby zrozumieć, że ułatwi to funkcjonowanie nam wszystkim, a nasze dzieci będą bezpieczniejsze. Po wielu latach, trudach i staraniach tego oraz poprzedniego samorządu bardzo liczę i cieszę się, że inwestycja zostanie wreszcie zrealizowana. Wierzę, że wykonawca zdoła uporać się z zadaniem. Rondo będzie tak wpasowane w drogę krajową, że nie wpłynie na zajmowanie pasa drogowego. Gmina użyczy jedynie kawałek gruntu z  terenu przyszkolnego, a nie jak wcześniej planowaliśmy z miejscowego parkingu. Prace geodezyjne już się rozpoczęły.

Przejdźmy do zbliżającego się sezonu truskawkowego. Myśli Pan, że problem z zatrudnianiem cudzoziemców już się nie powtórzy i w tym roku to będzie spokojny sezon pod tym względem.

Jest zbyt wcześnie, aby jednoznacznie to ocenić. Dodajmy, że wpływ urzędu gminy na przypływ sezonowych rąk do pracy jest raczej niewielki. Staramy się jednak pomagać naszym producentom rolnym zminimalizować same procedury, których muszą się podjąć w związku z tym. Dlatego też w tym roku,  przy współdziałaniu Powiatowego Urzędu Pracy, na terenie naszego urzędu gminy prowadzona jest kompleksowa obsługa. Od 5 lutego 2019 r. nastąpiła zmiana organizacyjna w funkcjonowaniu punktu Powiatowego Urzędu Pracy w naszym urzędzie gminy – funkcjonują bowiem dwa pokoje Powiatowego Urzędu Pracy w Płońsku. Wnioski dotyczące zatrudnienia cudzoziemców należy składać do pokoju nr 11 w godzinach 8.15 – 14.00. W pokoju nr 10 (dotychczasowy punkt PUP) można natomiast odebrać gotowe zaświadczenia. 

Na jakie problemy mogą napotkać plantatorzy w tym roku?

Mogą to być właśnie (choć nie muszą) problemy z pracownikami sezonowymi. Ponadto zagrożenie handlowe – konkurencja z Egiptu, Maroka, Hiszpanii i Ukrainy, duże zapasy w magazynach z roku ubiegłego, wielkość produkcji truskawki i kwestia cen. Ponadto zawsze istnieje ryzyko związane z niespodziankami ze strony przyrody i klimatu.

Jakich cen możemy się spodziewać w skupie i na rynku? 

Nie jestem jasnowidzem, ale sadzę jednak, na podstawie ogólnokrajowych doniesień, że ten rok będzie raczej trudny, a ceny znacznie niższe niż w roku ubiegłym.

GOPS był w ostatnim czasie dla Pana największym powodem do zmartwień? Wizerunek gminy został nadszarpnięty?

I nadal tak jest, choć staramy się jak możemy, aby wszystko się zmieniło. Byłej kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Czerwińsku nad Wisłą przedstawiono zarzuty przywłaszczenia pieniędzy na łączną kwotę około 177 tysięcy złotych, co jest tajemnicą poliszynela. Dopóki jednak nie zakończą się procedury sądowe, tak naprawdę gmina ponosi stratę. A GOPS musi funkcjonować normalnie. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez kierownika GOPS zostało wszczęte wskutek zawiadomienia, które złożyłem sam pod koniec października ubiegłego roku. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, kierownik została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Wizerunek gminy, nie da się ukryć, został nadszarpnięty, ale co mogę powiedzieć. Pani ta była przecież również radną miejską innej gminy, a nawet przez pewien czas przewodniczącą rady, a więc osobą pełniąca funkcje publiczną i budząca zaufanie społeczne. Czy można było przypuszczać, że doprowadzi do takiej sytuacji, dopuszczając się tak karygodnych rzeczy?  Tak naprawdę wójt nie ma możliwości sprawdzenia pewnych zagadnień. Kierownik GOPS przedkłada jedynie stosowne sprawozdanie z wykonania budżetu. Tam wszystko było ok. Większościowy nadzór sprawuje wojewoda. No cóż, należy posypać głowę popiołem i powiedzieć otwarcie, że była pani kierownik „wyprowadziła wszystkich w pole”. To nauczka i lekcja pokory oraz doświadczenie skłaniające do wyciągnięcia wniosków na przyszłość. Dlatego wdrożyliśmy już procedury, które maja uniemożliwić takie działania w przyszłości.

Czego można Panu życzyć na tę kadencję?

Każde wybory rodzą nowe nadzieje i oczekiwania. Mieszkańcy wybierając mnie wyrazili swoje konkretne oczekiwania, swoje nadzieje na rozwiązanie konkretnych problemów, celów, spełnienie obietnic. W związku z tym należy mi chyba życzyć wytrwałości  i umiejętności w dążeniu do realizacji zamierzonych zadań, umiejętności pokonywania wszelkich trudności, skutecznych działań na rzecz społeczności lokalnej i przede wszystkim satysfakcji z tej pracy.

(Rozmawiał Dawid Ziółkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

UbawionyUbawiony

5 0

Hahaha hahaha hahaha 20:56, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkaniec gminyMieszkaniec gminy

5 1

Bez komentarza???? 22:22, 20.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkanka gminyMieszkanka gminy

4 0

Wywiad ustawiony jak wszystko u wójta gminy Czerwińsk nad Wisłą, jednak ja zacznę od początku czemu wójt zwolnił kierownika GOPS pania K. z pierwszej afery a do dziś dnia pracują pani B. pani Z.i pani K. ktore maja postawione zarzuty.Nie wystarczyło mieć nadzór nad tą jednostką do momentu rozprawy.Tym bezmyślnym posunięciem przez wójta gmina straciła 200 tysięcy złotych zatrudniając między czasie następną kierownik.W porównaniu z aferą nr2 afera nr1 to pikuś 17:51, 27.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RszRsz

4 0

Nie chcę być złośliwy ale w którym miejscu jest w Czerwińsku miasto?infrastruktura miejska? 11:49, 16.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

boniobonio

4 0

jaka powinna być długość krawata:)))??? 14:53, 16.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

jooljool

0 0

ba, no skąd ma chłopak wiedzieć ? 12:47, 17.05.2019


REKLAMA
REKLAMA
© plonskwsieci.pl | Prawa zastrzeżone