29-latek z Raciąża, podejrzany o podwójne zabójstwo swoich dziadków, został tymczasowo aresztowany
Płońska prokuratura dysponuje już wynikami sekcji zwłok starszego małżeństwa z Raciąża, które zginęło w swoim domu. Podejrzanym o podwójne morderstwo jest ich 29-letni wnuk.
- Sekcja została wykonana wczoraj w warszawskim zakładzie medycyny sądowej na ul. Oczki. Jeśli chodzi o 72-letnią kobietę, to mamy do czynienia z wielokrotnością zadanych ran klatki piersiowej. Podcięto jej też gardło ostrym narzędziem, prawdopodobnie nożem. Miała ona również dużo ran ciętych głowy i przecięcia na nogach - podaje prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku. - 86-letni mężczyzna miał liczne obrażenia głowy, zmasakrowaną twarz, a po śmierci obcięto mu kończyny dolne. Nie można jeszcze podać liczby tych wszystkich ran, bo one nakładały się jedna na drugą. Wymaga to jeszcze analiz prowadzonych przez biegłych. Na pewno do tych zabójstw użyto takich narzędzi jak nóż, maczeta i siekiera - wskazuje.
[ZT]26441[/ZT]
- Zatrzymany 29-latek leczył się na pewno psychiatrycznie w kilku placówkach. Zbieramy dokumentację. Będą wobec niego zarządzone bezwzględne badania psychiatryczne połączone z obserwacją - kontynuuje szefowa miejscowej prokuratury. - Przyznał się, ale jeśli chodzi o morderstwo dziadka to zasłania się niepamięcią. Tłumaczył, że w chwili popełniania tych czynów słyszał głosy, które nim kierowały, ale dodawał też jego stan spowodowany był tragicznym zdarzeniem sprzed lat, kiedy to ojciec zamordował jego matkę. Miał pretensje do dziadków, że nie potępili tego czynu, że zmuszali go do wizyt w zakładzie karnym u ojca. Nie jestem lekarzem, nie potrafię teraz ocenić, czy faktycznie doszło do całkowitego zaburzenia świadomości, czy jej ograniczenia, czy też nie, czy jest to udawane. U jego ojca też wydawało się, że przy określaniu stanu psychicznego mogły wyjść jakieś zaburzenia, a nie wyszły - przyznaje prokurator Ambroziak. - 29-latek na przesłuchaniu twierdził, że po wszystkim, te wspomniane głosy kazały mu popełnić samobójstwo, ale nie był w stanie, bo odzyskał panowanie nad swoim ciałem. Składając wyjaśnienia mówił, co chciał powiedzieć - tak to określmy.
Mężczyzna niedawną decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. - Na początku przebywał w zakładzie we Włocławku, ponieważ w Płocku ''siedzi'' jego ojciec, a nie chcieliśmy, aby był tam osadzony razem z nim z wiadomych względów. Dlatego też zmieniono rejonizację, ale wiem też, że będzie on wkrótce przetransportowany do zakładu w Poznaniu, gdzie jest oddział psychiatryczny - kończy prokurator.
Śledczy o wynikach sekcji zwłok małżeństwa z Raciąża
Jak można kogoś pozbawić życia... Jedyna słuszna sprawa.. KARA ŚMIERCI DLA BYDLAKA
Ktoś
11:54, 2026-02-27
Kradzież, agresja wobec interweniujących policjantów, n
Dobre płońskie chłopaki
Pdw
10:17, 2026-02-27
Co z zatrudnieniem obcokrajowców na naszym terenie?
" Plantatorzy" rejterują oświadczenia pod potrzeby "kierowców "to nie ma nic wspólnego z zatrudnieniem.
M
09:59, 2026-02-27
Kradzież, agresja wobec interweniujących policjantów, n
Rozbicie najważniejszej komórki społecznej jaką jest rodzina od tego się zaczyna rozpad państwa rozwody,alkohol ,problemy z prawemW latach 80 tych był wzwyż demograficzny bo ludzie mieli prace na normalne umowy Hortex ,Wedel,Pgry i mieszkania za pół darmo.
Tomek
08:48, 2026-02-27