Kilka kliknięć, krótka wymiana wiadomości i szybki przelew. Tyle wystarczyło, by 29-letnia mieszkanka powiatu płońskiego straciła 800 zł i marzenia o wyjeździe w góry. „Kwatera” – domek w Zakopanem, istniała tylko na ekranie telefonu, a ogłoszenie zniknęło w dniu wpłaty zaliczki, przekazuje rzecznik prasowa KPP w Płońsku. Po raz kolejny policjanci ostrzegają przed oszustami działającymi w sieci!
Do zdarzenia doszło w połowie stycznia br. 29-latka wraz z partnerem szukała w Internecie domku do wynajęcia na kilkudniowy pobyt w Zakopanem. Na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych znalazła ofertę, która wyglądała wiarygodnie: były zdjęcia, numer telefonu i dane wskazujące na mężczyznę jako właściciela.
- 29-latka próbowała zadzwonić do ogłoszeniodawcy, jednak połączenie zostało odrzucone, a chwilę później przyszła wiadomość z prośbą o kontakt SMS. Kobieta odpisała, podając interesujący ją termin w połowie lutego. Otrzymała odpowiedź, że domek jest wolny. Rozmowa przebiegała naturalnie. Ogłoszeniodawca dopytywał o szczegóły, przedstawił warunki rezerwacji i poinformował o konieczności wpłaty zaliczki. Zażądał 800 zł i poprosił o natychmiastowy przelew, „żeby pieniądze były na koncie w 15 minut”. Kobieta wykonała przelew na wskazany numer rachunku. Po chwili otrzymała wiadomość, że środki dotarły, a potwierdzenie rezerwacji ma zostać wysłane wieczorem - opisuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Potwierdzenie nie przyszło, a ogłoszenie zniknęło z portalu. - Kolejne wiadomości pozostawały bez odpowiedzi, a przy próbach połączeń telefonicznych pojawiał się komunikat „abonent czasowo niedostępny”. Kilka dni później sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. W popularnym komunikatorze napisała do niej nieznana kobieta z pytaniem, czy to ona wykonywała przelew na kwotę 800 zł z tytułem „zaliczka domek”. Okazało się, że na portalu społecznościowym owa kobieta, niespełna 18-letnia, natrafiła na ofertę „pracy”. Mężczyzna proponował, by na jej konto wpływały przelewy, z których 100 zł miała zostawiać sobie, a resztę, w tym przypadku 700 zł, przekazywać dalej kodem BLIK. Twierdził, że firma „zajmuje się zwrotami przelewów” i nie może korzystać z własnego rachunku. Kobieta nie potrafiła wskazać, na jaki numer wysyłała BLIK, jednak twierdziła, że prawdopodobnie była to zagraniczna bramka SMS. Poinformowała też, że sprawę zgłosiła w jednej z komend na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. 29-latka nie była jedyną osobą, która kontaktowała się z nastolatką w sprawie odzyskania pieniędzy - kontynuuje oficer prasowa płońskiej policji.
- Ten mechanizm pokazuje, jak oszuści łączą dwa przestępstwa w jedno: najpierw wyłudzają pieniądze od ofiary, a następnie wykorzystują niczego nieświadome osoby jako pośredników w ich „przepuszczaniu” dalej. W ten sposób próbują zacierać ślady - kończy policjantka.
[ZT]26207[/ZT]
Skarbówka13:46, 09.02.2026
Oczywiscie dla tej drugiej pani taka praca na telefon to normalka ? Ciekawe czy US i ZUS o tym wiedział, umowy też raczej nie było ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nie ma kwatery w górach, nie ma pieniędzy
Oczywiscie dla tej drugiej pani taka praca na telefon to normalka ? Ciekawe czy US i ZUS o tym wiedział, umowy też raczej nie było ?
Skarbówka
13:46, 2026-02-09
Alkohol na służbie. Byli płońscy policjanci skazani
Chłopaki, było warto? Mam nadzieję, że dziewczyny obecne wtedy w radiowozie odpowiednio się odwdzięczyły...
Tomek
11:51, 2026-02-09
Alkohol na służbie. Byli płońscy policjanci skazani
Słuzzzbba pośwwięęccenie, przykład idzie z góry jaki minister tacy podwładni!
🤔🤔🤔
11:45, 2026-02-09
Alkohol na służbie. Byli płońscy policjanci skazani
kruk krukowi oka nie wykole...ale i tak zycie sobie spaprali.
Tedi
11:09, 2026-02-09