Zamknij
INFORMACJE

Dodaj komentarz

Ogłoszenie o kwaterze zniknęło, telefon przestał działać, a kasa przepadła

RED 11:49, 09.02.2026 Aktualizacja: 12:00, 09.02.2026
1 Ogłoszenie o kwaterze zniknęło, telefon przestał działać, a kasa przepadła fot.: Michał Osiecki/Sieć Portali/Zdjęcie ilustracyjne

Kilka kliknięć, krótka wymiana wiadomości i szybki przelew. Tyle wystarczyło, by 29-letnia mieszkanka powiatu płońskiego straciła 800 zł i marzenia o wyjeździe w góry. „Kwatera” – domek w Zakopanem, istniała tylko na ekranie telefonu, a ogłoszenie zniknęło w dniu wpłaty zaliczki, przekazuje rzecznik prasowa KPP w Płońsku. Po raz kolejny policjanci ostrzegają przed oszustami działającymi w sieci!

Do zdarzenia doszło w połowie stycznia br. 29-latka wraz z partnerem szukała w Internecie domku do wynajęcia na kilkudniowy pobyt w Zakopanem. Na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych znalazła ofertę, która wyglądała wiarygodnie: były zdjęcia, numer telefonu i dane wskazujące na mężczyznę jako właściciela.

- 29-latka próbowała zadzwonić do ogłoszeniodawcy, jednak połączenie zostało odrzucone, a chwilę później przyszła wiadomość z prośbą o kontakt SMS. Kobieta odpisała, podając interesujący ją termin w połowie lutego. Otrzymała odpowiedź, że domek jest wolny. Rozmowa przebiegała naturalnie. Ogłoszeniodawca dopytywał o szczegóły, przedstawił warunki rezerwacji i poinformował o konieczności wpłaty zaliczki. Zażądał 800 zł i poprosił o natychmiastowy przelew, „żeby pieniądze były na koncie w 15 minut”. Kobieta wykonała przelew na wskazany numer rachunku. Po chwili otrzymała wiadomość, że środki dotarły, a potwierdzenie rezerwacji ma zostać wysłane wieczorem - opisuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska. 

Potwierdzenie nie przyszło, a ogłoszenie zniknęło z portalu. - Kolejne wiadomości pozostawały bez odpowiedzi, a przy próbach połączeń telefonicznych pojawiał się komunikat „abonent czasowo niedostępny”. Kilka dni później sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. W popularnym komunikatorze napisała do niej nieznana kobieta z pytaniem, czy to ona wykonywała przelew na kwotę 800 zł z tytułem „zaliczka domek”. Okazało się, że na portalu społecznościowym owa kobieta, niespełna 18-letnia, natrafiła na ofertę „pracy”. Mężczyzna proponował, by na jej konto wpływały przelewy, z których 100 zł miała zostawiać sobie, a resztę, w tym przypadku 700 zł, przekazywać dalej kodem BLIK. Twierdził, że firma „zajmuje się zwrotami przelewów” i nie może korzystać z własnego rachunku. Kobieta nie potrafiła wskazać, na jaki numer wysyłała BLIK, jednak twierdziła, że prawdopodobnie była to zagraniczna bramka SMS. Poinformowała też, że sprawę zgłosiła w jednej z komend na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. 29-latka nie była jedyną osobą, która kontaktowała się z nastolatką w sprawie odzyskania pieniędzy - kontynuuje oficer prasowa płońskiej policji.

- Ten mechanizm pokazuje, jak oszuści łączą dwa przestępstwa w jedno: najpierw wyłudzają pieniądze od ofiary, a następnie wykorzystują niczego nieświadome osoby jako pośredników w ich „przepuszczaniu” dalej. W ten sposób próbują zacierać ślady - kończy policjantka. 

reklama

[ZT]26207[/ZT]

(RED)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

SkarbówkaSkarbówka

0 0

Oczywiscie dla tej drugiej pani taka praca na telefon to normalka ? Ciekawe czy US i ZUS o tym wiedział, umowy też raczej nie było ?

13:46, 09.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%