Instrukcja dotycząca kolędy miała porządkować zwyczaje, ale wywołała kontrowersje. Jedno sformułowanie szczególnie rozpaliło dyskusję.
Jak podaje Wprost, jedna z parafii w Białymstoku postanowiła bardzo dokładnie wyjaśnić wiernym, jak – jej zdaniem – powinno wyglądać przyjęcie księdza po kolędzie. Sam pomysł nie jest nowy. W wielu parafiach co roku pojawiają się przypomnienia dotyczące przygotowania mieszkania czy obecności domowników.
Tym razem jednak uwagę zwrócił język, jakim posłużono się w opublikowanych zasadach.
W wytycznych podkreślono, że do wizyty duszpasterskiej należy się odpowiednio przygotować. Wskazano konkretne elementy, które – według parafii – powinny znaleźć się na stole: biały obrus, krzyż, świeczniki, kropidło oraz woda święcona.
Zwrócono też uwagę, że część rodzin co roku „pożycza” te przedmioty od sąsiadów lub w ogóle ich nie przygotowuje. W instrukcji zaznaczono, że duchowni nie będą przywozić ze sobą ani kropidła, ani wody święconej. To akurat wzbudziło mieszane reakcje, bo w wielu parafiach w Polsce księża nie robią z tego problemu i sami święcą zwykłą wodę.
Najwięcej emocji wywołał fragment dotyczący ubioru domowników. W zaleceniach podkreślono, że wierni powinni przyjmować księdza w stroju wizytowym i w obuwiu, a nie w kapciach. Szczególnie ostro oceniono sytuacje, w których ktoś wita kapłana boso – określając to jako wyraz braku szacunku.
To właśnie te sformułowania sprawiły, że sprawa wyszła poza lokalną parafię i zaczęła być szerzej komentowana.
Instrukcja dotyczyła także zachowania domowników. Zalecono, aby na czas kolędy w domu byli wszyscy członkowie rodziny, a dzieci i młodzież nie planowały w tym czasie innych zajęć, takich jak treningi czy wyjścia do znajomych.
Pojawiły się również wskazówki dotyczące zwierząt. Gospodarze powinni – według autorów zaleceń – zadbać o to, by psy były zamknięte i nie przeszkadzały podczas wizyty. Wprost zaznaczono, że skakanie psa na księdza nie jest mile widziane.
Sama idea przypominania zasad kolędy nie jest niczym nadzwyczajnym. W wielu parafiach duchowni podkreślają, że wizyta duszpasterska ma charakter religijny i warto ją potraktować z należytą powagą.
W tym przypadku dyskusję wywołał jednak ton komunikatu – dla części wiernych zbyt surowy i oceniający. Sprawa stała się kolejnym przykładem szerszej debaty o tym, jak dziś powinien wyglądać język Kościoła wobec wiernych i gdzie przebiega granica między wskazówką a pouczeniem.
kryn15:08, 08.01.2026
Ludzie czy wyście wszyscy poszaleli, księdza przyjmujemy jak chcemy,możemy nawet pożyczać kropidło od sąsiadów, ksiądz wchodzi w butach,bo ile by mu czasu było potrzeba, gdyby je zdejmował.To nie jest wizytacja,to jest wizyta kapłana w naszym domu rodzinnym. jeżeli ktoś pracuje to przecież się nie będzie zwalniał z pracy.Ksiądz liczy owieczki,podczas tej wizyty.wypada tylko wyjść po Kapłana,ażeby wiedział że My czekamy.dajcie spokój-może jeszcze rozwiniecie dywany na śniegu.jestem z szokowany co Ci ludzie wymyślają.
Zderzenie skody z toyotą. Policja o kraksie na ''siódem
Ktoś zmasakrował dużym samochodem (pewnie ciężarówką) oznakowanie na rondzie w Załuskach.
Masakra
02:46, 2026-01-09
Umowa na gospodarowanie odpadami podpisana
Przeczytaliście ze zrozumieniem? Oczipują wam śmieci a z czasem wszystko pokolei. Wybraliśta unijnego platfusa to teraz mata
obywatel
20:20, 2026-01-08
Śmiertelny wypadek na przejeździe kolejowym
Poprawione, no i fajnie. Chociaż nie do końca
Już
19:13, 2026-01-08
W 2026 roku pracownicy mogą zyskać więcej urlopu
uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia... Serio ? Kto uzyska jakiekolwiek zaświadczenie od nieistniejących firm, wszelkiej maści Januszexów itp. działających w budowlance dwadzieścia lat temu? Tym bardziej, że te firmy tak szybko znikały jak się pojawiały. Ustawa jest ok. ale nie mówmy to o jakimś przełomowym rozwiązaniu bo to jest fikcja.
Taaaa
16:13, 2026-01-08