W piątek, 10 kwietnia hodowca kaczek z gminy Baboszewo zgłosił do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Płońsku masowe upadki ptaków na swojej fermie. Pobrano próbki i otrzymano wyniki dodatnie w kierunku wykrycia wirusa grypy ptaków. W związku z tym wyznaczono ognisko tejże choroby we wsi Cieszkowo Stare.
Jak dowiedzieliśmy się, na fermie utrzymywane są kaczki rzeźne w ilości nieco ponad 27 tysięcy sztuk. - Zwalczanie grypy ptaków opiera się tak naprawdę na metodach administracyjnych, bo nie ma możliwości leczenia ani szczepień. Jedyna metoda to niestety likwidacja ptactwa przez gazowanie. Potem następuje utylizacja, dezynfekcja całych obiektów, zutylizowanie obornika, paszy, wszystkich rzeczy, których nie można poddać dezynfekcji, a które będą musiały być zniszczone, bo nie mamy gwarancji, czy po prostu tam wirus nie zostanie - mówi Anna Multan, powiatowy lekarz weterynarii w Płońsku.
Lekarz weterynarii podkreśla, że trzeba pamiętać, iż wirus grypy ptaków łatwo przenosi się z powietrzem. - Mamy tu do czynienia z takim szczepem wirusa, że padają nam i kaczki. Od listopada zeszłego roku obowiązuje wciąż rozporządzenie wojewody dotyczące nakazu utrzymywania w zamknięciu drobiu. Dalej to podtrzymujemy, żeby był pozamykany. Podejrzewamy, że to co dzieje się u sąsiadów w powiecie mławskim i żuromińskim – to są skutki wiatrów, które wystąpiły około okresu wielkanocnego. Nasze ognisko położone jest w odległości 22 kilometrów od najbliższego ogniska w powiecie mławskim. Dla wirusa i przy tych wiatrach, które mieliśmy, niemalże huraganowych, to jest nic - zaznacza Anna Multan i dodaje: - Wirus grypy jest łatwy do zwalczania w takim sensie, że jest podatny na środki dezynfekujące, czyli jeśli ktoś przestrzega tej podstawowej bioasekuracji w hodowli drobiu, to uchroni swój drób.

Policja blokuje drogę w okolicy gdzie stwierdzono przypadek ptasiej grypy
Na pewno do piątku ma ukazać się rozporządzenie wojewody mazowieckiego wyznaczające obszary zapowietrzone i zagrożone wokół ogniska.
::news{"type":"see-also","item":"27171"}
- To tragedia dla tego gospodarstwa, dlatego że dla tych ludzi był to bezpośredni dochód, z tego utrzymywała się cała rodzina. Też jest problem dla innych gospodarstw, bo z automatu będą zmuszeni do ograniczenia hodowli. Musimy tak odizolować małe stadka - u nas nie ma wiele dużych ferm drobiu, pasze, czy wysypiska obornika, żebyśmy mogli to zabezpieczyć przed dzikim ptactwem. To dodatkowe obowiązki i problem - ocenia wójt gminy Baboszewo Bogdan Pietruszewski. - Ograniczone będzie też przemieszczanie się po okolicy, gdzie grypa ptaków wystąpiła. Tak więc tych ograniczeń dla mieszkańców i dla hodowców będzie dużo. Będzie to wiązało się również z dostępnością do drobiu, jak i jaj na tym terenie, a to też uciążliwość dla mieszkańców. Dodam, że nie było do tej pory na obszarze naszej gminy konieczności ubijania ptactwa na tak szeroką skalę - przyznaje włodarz baboszewskiej gminy.
::news{"type":"see-also","item":"27150"}
To dlatego 16:40, 15.04.2026
Iż ptactwo było nie koszerne
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ognisko ptasiej grypy w gminie Baboszewo
Iż ptactwo było nie koszerne
To dlatego
16:40, 2026-04-15
Poszukiwany 34-latek biegł ulicami miasta, próbując zgu
A nie krzyczeli: stój bo strzelam ?
Słabe to
16:12, 2026-04-15
Dwie kobiety potrącone przez osobowego peugeota
Wcale to nie dziwi.Niedługo usłyszymy 100 letni młodzieniec zabił pieszego.
jjj
14:32, 2026-04-15
Ratusz o pracach przy odmulaniu płońskiego akwenu Rutki
temat AMFITEATRU ? Obowiązuje jakaś cenzura ?
Dlaczego omijacie
13:00, 2026-04-15