Zamknij
REKLAMA

Żbik ogrywa Sonę. - Szkoda, bo remis byłby sprawiedliwy... - komentuje Bartosz Kaczor [FOTO]

12:37, 14.09.2020 | KJ
Skomentuj O piłkę walczy Bartosz Kaczor, który musiał opuścić boisko w Nasielsku z powodu kontuzji [Foto: Krystian Jobski]
REKLAMA

O tym, że Sona Nowe Miasto to zupełnie inna drużyna niż w poprzednim sezonie napisano już wiele razy. Po meczu derbowym z Płońską Akademią Futbolu na podopiecznych Bartosza Kaczora czekało kolejne arcyważne spotkanie. Rywalizacja ze Żbikiem Nasielsk to dla sympatyków nowomiejskiej drużyny najważniejszy mecz w rundzie. Dodatkowym smaczkiem tej wyjazdowej rywalizacji był pojedynek szkoleniowców. 

Trener Żbika, płońszczanin Krzysztof Szymański swego czasu wprowadzał obecnego trenera Sony Bartosza Kaczora w świat piłki seniorskiej w barwach Tęczy 34 Płońsk. - Pan Szymański wprowadzał mnie do seniorów, a ja za zaufanie odpłacałem się zdobytymi bramkami – śmieje się grający trener Sony.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze obejmując prowadzenie po strzale Mateusza Bramowicza. Kapitan Żbika pokonał Pawła Stefańskiego w 17. minucie meczu. Drużyna Żbika nie cieszyła się zbyt długo z prowadzenia. Siedem minut później wyrównującą bramkę zdobywa Łukasz Młudzikowski i mecz zaczynał się od nowa!

Jednak to podopieczni Krzysztofa Szymańskiego mieli więcej powodów do zadowolenia przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. Mikołaj Adamski, pomimo że był kryty przez dwóch zawodników Sony, wyskoczył najwyżej w polu karnym i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie (ta akcja na zdjęciu - red.).

Druga połowa to zdecydowana przewaga naszej drużyny. Podopieczni Bartosza Kaczora kontrolowali sytuację na boisku. Gospodarze nastawili się na grę z kontrataku. Doskonałych sytuacji nie wykorzystali m.in.: Patryk Skórczyński, Szymon Sokołowski oraz Konrad Wiktorowicz. A jak wiemy, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W ostatniej minucie meczu ponownie na listę strzelców wpisał się Mateusz Bramowicz. Uwaga! Jest to 15 trafienie pomocnika Żbika w trwającym sezonie. Przypomnijmy, sobotni mecz był rozgrywany w ramach 7. kolejki Ligi okręgowej. Żbik 3 - Sona 1! 

Po meczu przebieg derbowego pojedynku podsumował trener naszej drużyny Bartosz Kaczor:

- Szkoda, bo remis byłby sprawiedliwy. Pierwsza połowa dla Nasielska, w drugiej to my pokazaliśmy charakter i zepchnęliśmy Żbika do defensywy, mając kilka dogodnych sytuacji. Szkoda, bo czterech zawodników kończyło mecz z kontuzjami: dwóch już w pierwszej i zaraz po zmianie stron dwóch kolejnych. Ale nie załamujemy się, bo liga tak naprawdę się rozkręca – mówi trener Sony Bartosz Kaczor, który niestety był w grupie piłkarzy, którzy przedwcześnie zeszli z placu gry z powodu urazu.

Sona Nowe Miasto: Paweł Stefański - Łukasz Młudzikowski (Jakub Borek), Maciej Załęcki, Konrad Wiktorowicz, Damian Mielczarek, Sebastian Małecki, Bartosz Kaczor ( Michał Bandurski), Wiktor Młudzikowski ( Karol Kaletka), Rafał Kraszewski ( Szymon Sokołowski), Kamil Krawczyk (Igor Siek), Maciej Białorudzki ( Patryk Skórczyński).

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z OSTATNIEGO MECZU SONY ZNAJDZIECIE PONIŻEJ.

(KJ)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA