Zamknij
REKLAMA

Wielki e-sportowy sukces płońszczanina! Jakub Brzeziński zwycięzcą wyścigu 24h Le Mans

21:40, 15.06.2020 | Dawid Ziółkowski
Skomentuj Kuba Brzeziński może cieszyć się z triumfu w wirtualnym 24h Le Mans, po który sięgnął wspólnie z e-sportową ekipą Williamsa [Foto: zbiory prywatne]
REKLAMA

Ci, którzy interesują się sportami motorowymi z pewnością znają team Formuły 1 Williams, w barwach którego na tor wrócił Robert Kubica. Na światowych torach team radził sobie jednak dość blado. Zupełnie inaczej wygląda to jednak w świecie e-sportowym. I ma w tym swój udział mieszkaniec Płońska – Jakub Brzeziński. 

24-latek wraz z innym Polakiem, Nikodemem Wiśniewskim zasiedli za kierownicą wirtualnego bolidu i przystąpili do tej trudnej rywalizacji. Skład teamu uzupełnili Louis Delatraz i Rafaelle Marciello. O końcowy triumf walczyło aż 50 ekip!

- Wiadomość o tym, że Le Mans odbędzie się ogłoszono jakiś miesiąc temu. Na początku pojawiła się wielka radość, bo wyścigi długodystansowe to taki nasz konik, potem okazało się, że musimy jechać z prawdziwymi kierowcami wyścigowymi i na początku lekko się tym przejęliśmy, bo kierowcy wyścigowi nie mają dużego doświadczenia na symulatorach, nie zawsze też poważnie podchodzą do tematu, więc obawialiśmy się, że my się mocno przygotujemy, a wsiądzie kierowca wyścigowy i to wszystko nam zaprzepaści – mówi Jakub Brzeziński w rozmowie z „Płońsk w Sieci”, ale dodaje, że kierowcy, z którymi współpracowali, czyli wspomniani Delatraz i Marciello przygotowali się do zadania znakomicie i podeszli do rywalizacji bardzo skoncentrowani. 

- Najważniejsze w tym wyścigu było to, żeby uniknąć jakichś problemów technicznych, jakiegoś wypadku i na tym się skupialiśmy. Wyścig trwa całą dobę, więc nie chodzi o to, żeby na każdym okrążeniu wyciskać 0,1 sekundy, a potem stracić 2 minuty w pit-stopie naprawiając uszkodzenia, więc to jest klucz do tego sukcesu – stwierdził kierowca z Płońska.  

Mają to! Za wirtualną kierownicą Williamsa usiedli Jakub Brzeziński (prawa góra) i Nikodem Wiśniewski

Na cztery godziny przed końcem wyścigu team płońszczanina był liderem z przewagą 1,5 minuty, jednak zarządzony restart z powodu problemów technicznych zniwelował zapas czasowy. Dobre tempo pozwoliło jednak na wypracowanie kolejnej przewagi i powrót na pierwsze miejsce. W końcówce wyścigu zespół musiał dość mocno oszczędzać paliwo, aby uniknąć tankowania, które pozbawiłoby go szans na końcowy sukces. – Taka ciekawostka, bo na metę wjechaliśmy mając pół litra benzyny w baku, więc nie było łatwo – przyznaje Jakub Brzeziński. 

Team Williamsa drugą ekipę ByKolles Burst Esport wyprzedził o 17,7 s. Płońszczaninowi i jego klubowemu kompanowi serdecznie gratulujemy sukcesu i życzymy kolejnych w przyszłości! 

(Dawid Ziółkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

PływakPływak

24 36

e-sport, w nowomowie wielkie sportowe show, w rzeczywistości zaprzeczenie sportu. 21:56, 15.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jasjas

13 24

To jest gra komputerowa, a nie sport. Świat staje na głowie. Ale mimo wszystko gratulacje ! 14:46, 16.06.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

xDxD

10 6

xD a szachy to też nie sport? 17:58, 16.06.2020


olloollo

1 1

Też nie sport. Raczej rozrywka umysłowa na wysokim poziomie. 09:19, 17.06.2020


REKLAMA