Jednym z wiodących tematów ostatniej sesji Rady Miasta w Płońsku był poziom debaty między radnymi. A tu poprzeczka zawieszona jest wyjątkowo nisko. Grupa radnych złożyła bowiem projekt uchwały wprowadzających tzw. kodeks etyki, taki samorządowy savoir-vivre, regulujący zachowanie radnych nie tylko podczas obrad, ale także w trakcie sprawowania mandatu na co dzień. Dyskusja była ożywiona i tradycyjnie momentami zamiast skupiać się na meritum, zamieniała się w słowne utarczki o podłożu osobistych sympatii i antypatii. Czyli nihil novi.
Zaczynając dyskusję Bożena Dzitowska stwierdziła, że jest zwolenniczką wprowadzenia takiego kodeksu etyki, ponieważ dokument określa standardy postępowania radnego zarówno podczas sesji jak i w relacjach z innymi radnymi i mieszkańcami. Dodała, że wiele gmin wprowadza podobne uchwały dotyczące rad gmin czy miast.
Stanowisko w sprawie przyjęcia kodeksu etyki ze strony lokalnego Prawa i Sprawiedliwości przedstawił Marcin Kośmider. – W ocenie klubu dokument, mimo deklaratywnego charakteru i odwołań do wartości takich jak szacunek czy kultura debaty, budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia zasad demokracji, wolności debaty publicznej oraz konstytucyjnych praw radnych […] – brzmiał fragment stanowiska. Radni PiS powołują się także na konstytucyjny zapis wolności wyrażania poglądów czy krytyki wobec rządzących. Zwracają też uwagę, że według nich, niektóre zawarte w kodeksie zapisy są nieoczywiste, dlatego mogą być różnie interpretowane i traktowane jako narzędzie politycznego nacisku wobec radych opozycyjnych. W dokumencie napisano także, że swoboda wypowiedzi może być ograniczana w Polsce jedynie poprzez ustawę, zaś radni podlegają odpowiedzialności za swoje wypowiedzi na podstawie przepisów prawa cywilnego i karnego. System prawny w wystarczającym stopniu chroni dobra osobiste, godność i dobre imię co czyni tworzenie dodatkowych, pozaprawnych mechanizmów oceny wypowiedzi zbędnym i potencjalnie niebezpiecznym dla pluralizmu debaty publicznej.
Kamila Skotak odniosła się to stanowiska PiS-u stwierdzając, że odniesienia konstytucyjne, których w nim użyto, nijak mają się do zapisów w proponowanym kodeksie etyki radnych. Podkreśliła, że głos opozycji jest bardzo ważny i może ona wytykać różnego rodzaju błędy. Kontynuując dodała jednak, że pomysł procedowanego dokumentu ma swój początek właśnie od zachowania radnego Kośmidra: – Zaczęło się od pana, panie radny, kiedy powiedział pan na forum publicznym, i jest to nagrane, do kolegi Kowalskiego: „frajerze”. To już nie jest etyczne i to nie jest wytykanie nieprawidłowości. Dziś pan radny Ferski do panie wiceburmistrz: „Co pani sapie?”. Co to są w ogóle za teksty? To jest kultura wypowiedzi? Chcemy wam zamknąć usta, bo sobie nie życzymy, żebyście nam ubliżali – mówiła radna dodając, że radni PiS wielokrotnie pokazywali, że etyka jest im obca.
[ZT]25290[/ZT]
Odnosząc się do dyskusji Bożena Dzitowska zaznaczała, że ów kodeks ma wprowadzić do lokalnej rady ogólnokrajowy standard dobrego zarządzania, wzorem takich samorządów jak Konstancin-Jeziorna, Milanówek, czy Brwinów. Kodeks ma mieć zastosowanie nie tylko podczas obrad w trakcie sesji, ale również w codziennej działalności radnych. Radna zaznaczyła, że kodeksu nie można ograniczać tylko do jednego aspektu, tj. wypowiedzi publicznych, ponieważ ma on regulować i wprowadzać jasne zasady, co do zachowania radnego na wielu innych płaszczyznach.
Marcin Kośmider odpowiadając radnej Skotak poprosił, aby wskazała na nagraniu z sesji, w którym momencie padły wspominane słowa. Zaznaczył, że kilkukrotnie oglądał nagranie i nie wychwycił tego momentu. Stwierdził, że tak jak przedstawiał to już wcześniej, jego słowa nie były kierowane pod adresem radnego Kowalskiego. Radna Skotak odpowiedziała, że jest wielu świadków wśród radnych, którzy słyszeli obraźliwe słowa i mogą to potwierdzić.
[ZT]26222[/ZT]
Mateusz Kacprowski podkreślił, że radni zostali wybrani przez mieszkańców i ci oglądając nagrania z sesji, często mogą mieć oni wątpliwości, co do swoich wyborów ze względu na język i poziom debaty zaproponowany przez radych, który powinien być coraz wyższy, a nie odwrotnie. Ocenił, że kodeks etyki będzie dobrym rozwiązaniem. Chwilę później Kamila Skotak doprecyzowała, że przyjęcie kodeksu etyki będzie równoznaczne z powołaniem do życia komisji etyki.
Ewa Sokólska także pozytywnie odniosła się do pomysłu stworzenia kodeksu i w konsekwencji komisji, ponieważ, jak zaznaczyła, wielokrotnie wobec jej osoby padły słowa obraźliwe, które nie zawsze dałoby się nawet zacytować na forum publicznym. Stwierdziła, że ich autorami byli przede wszystkim byli koledzy z klubu PiS. Marcin Kośmider odparł, że radna Sokólska również ma na swoim koncie sytuacje z obraźliwymi wypowiedziami wobec innych, które zostały utrwalone. Jej wypowiedź nazwał szczytem hipokryzji. O tonowanie nastrojów i nieodbieganie od tematu oraz pominięcie osobistych animozji poprosiła wiceburmistrz Teresa Kozera. Radna Skotak odpowiedziała, że taki głos jest ważny, ale sytuacja nie może wyglądać tak, że werbalne ataki ze strony niektórych radnych, które dodatkowo powtarzają się, pozostaną bez reakcji i odpowiedzi. Głos w dyskusji zabrał także wiceprzewodniczący prezydium Henryk Zienkiewicz, który także poprosił o zachowania zgodne z kulturą osobistą: – Miejmy szacunek wobec siebie, wobec naszych wyborców i własnego sumienia.
[ZT]26432[/ZT]
Wojciech Bluszcz określił nowy kodeks etyki jako dokument pozorny, zbędny i niebezpieczny. - Jako radni podlegamy jasnym regulacjom prawnym […] to jest instrument wprowadzany po to, żeby gnębić opozycję. Za chwilę wprowadzicie Państwo inne regulacje, będzie komisja, która będzie np. obcinała dietę. Jeśli któraś z osób naruszy Państwa dobra osobiste, możecie wytoczyć jej sprawę – podkreślał.
Tuż przed głosowaniem wywiązała się wymiana zdań między przewodniczącym rady Arkadiuszem Barańskim i Andrzejem Ferskim, kiedy pierwszy z nich ogłosił przystąpienie do głosowania.
- Panie przewodniczący, ja czekam od 15 minut!
- Proszę bardzo, panie radny.
- Teraz to ja mam gdzieś pana zdanie.
- Dobrze, ja wiem, że pan ma zawsze gdzieś moje zdanie. Przystępujemy do głosowania […]
- Głosujcie sobie.
- No i świetnie, tak będziemy robić.
- To jest właśnie ta pana etyka. Wszystkich pan puszcza, ja pół godziny temu rękę unosiłem… co ja jestem dzieciak, żebym rękę trzymał?! – mówił wyraźnie wzburzony radny.
Podczas głosowania „za” było 15 radnych, tym samym uchwała o kodeksie etyki została przyjęta większością głosów. Czy to w jakiś sposób wpłynie na poziom debaty podczas miejskiej sesji? Wątpimy, ale obyśmy się tym razem mylili...
Bzdury 10:36, 21.02.2026
Tu nie chodzi o język tylko o podejmowanie korzystnych dla mieszkańców decyzji. A takich jest jak na lekarstwo. Dla mnie to się mogą nawet besztać i wyzywać, byle słuchali głosu swoich wyborców.
Taka rada10:38, 21.02.2026
Niewyparzony język należy wyparzyć. Chyba proste ?
Do roboty się wziąć!11:09, 21.02.2026
Ewidentnie się Wam tematy skończyły.
ja11:39, 21.02.2026
Kogo myśmy wybrali. Zobaczcie , jakie to "ważne " rzeczy robią dla miasta.
66611:56, 21.02.2026
Banda szkodników nic nie robicie dla dobra mieszkańców .Waszym lekarstwem na złe parkowanie jest dokładanie ulic objętych strefą parkowania zamiast budować parkingi lepiej wyciągać kasę od kierowców. Mieszkańcy w dup.. mają jak rondo się nazywa bardziej martwi ich gdzie zaparkują samochód idąc do pracy i nie płacąc waszych haraczy .Lepiej zajmijcie się dziurami w drogach których po zimie jest pełno I oblodzonymi chodnikami . Z rok temu na radzie padł temat nielegalnych lokali z grami hazardowymi i do dziś nic się nie zmieniło . Tak samo jak parkowanie samochodów ciężarowych i autobusów na nowej obwodnicy .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy kodeks etyki okaże się receptą na niewyparzony języ
Banda szkodników nic nie robicie dla dobra mieszkańców .Waszym lekarstwem na złe parkowanie jest dokładanie ulic objętych strefą parkowania zamiast budować parkingi lepiej wyciągać kasę od kierowców. Mieszkańcy w dup.. mają jak rondo się nazywa bardziej martwi ich gdzie zaparkują samochód idąc do pracy i nie płacąc waszych haraczy .Lepiej zajmijcie się dziurami w drogach których po zimie jest pełno I oblodzonymi chodnikami . Z rok temu na radzie padł temat nielegalnych lokali z grami hazardowymi i do dziś nic się nie zmieniło . Tak samo jak parkowanie samochodów ciężarowych i autobusów na nowej obwodnicy .
666
11:56, 2026-02-21
Czy kodeks etyki okaże się receptą na niewyparzony języ
Kogo myśmy wybrali. Zobaczcie , jakie to "ważne " rzeczy robią dla miasta.
ja
11:39, 2026-02-21
Czy kodeks etyki okaże się receptą na niewyparzony języ
Ewidentnie się Wam tematy skończyły.
Do roboty się wziąć!
11:09, 2026-02-21
Czy kodeks etyki okaże się receptą na niewyparzony języ
Niewyparzony język należy wyparzyć. Chyba proste ?
Taka rada
10:38, 2026-02-21