Wiemy, co mamy robić. To nie jest nasza wina ani zła wola. Taka sytuacja wynika z naszej ostrożności, co do ochrony pracowników i całego społeczeństwa, które osługujemy. Zachorowanie naszego pracownika oznacza kwarantannę dla wielu innych osób, a to z kolei oznacza, że nie będzie komu odbierać odpadów - przestrzega Dariusz Matuszewski [Foto: zbiory prywatne z terenu szpitala i zbiory spółki]
Płońskie PGK czasowo wstrzymuje odbieranie odpadów z terenu szpitala. To decyzja podyktowana i wymuszona względami bezpieczeństwa w obliczu koronawirusa, poinformował nas prezes miejskiej spółki w odpowiedzi na sygnały, które docierają do redakcji o zaleganiu tam coraz większej ilości śmieci. - Odpady nie to, że nie są zabierane tylko ich odbiór jest opóźniony, kiedy na terenie szpitala pojawi się przypadek zakażenia koronawirusem SARS-COV-2. Musimy pewien czas odczekać - mówi nam Dariusz Matuszewski.
Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Płońsku przyjmuje odpady od około 200 tysięcy, a odbiera je od 100 tysięcy ludzi. - Kto to wszystko odbierze, kiedy będę zmuszony wysłać ludzi na kwarantannę - wskazuje prezes Matuszewski.
- W momencie, kiedy jest informacja o tym, że na terenie szpitala wystąpił przypadek zakażenia, wstrzymujemy odbiór odpadów, bo nikt nie jest w stanie stwierdzić, że tam w śmieciach nie ma koronawirusa, a odpady trafiają przecież do moich pracowników, którzy mają z nimi potem kontakt. Te odpady trafiają m.in. na linię sortowniczą i ludzie rękami wybierają zanieczyszczenia. Około tygodnia czekamy, a gdy jest taka potrzeba, podstawiamy dodatkowe pojemnik. To regulują przepisy wydane przez Ministerstwo Środowiska - tłumaczy Dariusz Matuszewski. - Tak w ogóle to my tego nie powinniśmy odbierać. Odbieramy odpady komunalne, a nie odpady z koronawirusem. Tak naprawdę takie odpady, gdzie stwierdzono koronawirusa, powinny być odbierane w sposób specjalny. Powinny być oddzielnie gromadzone, tego nikt nie przestrzega - zauważa prezes PGK, który dodaje, że to nie pierwszy przypadek, kiedy spółka wstrzymuje odbiór śmieci z terenu, gdzie wystąpiło zakażenie. Taka sytuacja, gdzie gminne władze zgłaszają lokalny przypadek wystąpienia ''korony", dotyczyła chociażby Nowego Miasta. Tam również śmieciarki omijały dany punkt, a odpady odebrały po jakimś czasie.
- Jesteśmy w kontakcie z dyrekcją szpitala. Odpady z kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem muszą postać, obierzemy je za około tydzień, kiedy tak jakby minie kwarantanna na te śmieci. Tragedia to wisi w powietrzu, gdybym musiał wysłać ludzi na kwarantannę. Cały czas drżę. To już nie jest kwestia, czy ktoś zachoruje, ale kwestia tego, że ludzie pójdą na kwarantannę. Wtedy dopiero będzie kolejna epidemia. - powtarza Dariusz Matuszewski. - Wiem, jaka jest potrzeba mieszkańców, co do odbioru śmieci, ale muszę też uwzględniać bezpieczeństwo moich ludzi i docelowo bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców, bo gdyby okazało się, że u mnie jest ktoś zakażony, to np. brygady, które wożą śmieci, idą na kwarantannę, i w jaki sposób mam tych pracowników zastąpić...? - kończy prezes płońskiego PGK.
Serio? 17:03, 12.10.2020
A jaka macie pewność, że ktoś kto jest zakażony nie wyrzucił śmieci do zbiorczego kontenera na osiedlu gdzie mieszka?
Pozostałe komentarze
Jadwiga14:42, 12.10.2020
Natychmiast ludzi na kwarantannę!!! Od śmieci jeszcze nikt nie umarł a wirus jest straszny
Zatruta maseczka17:24, 12.10.2020
Pan to chyba drży, ale o własny stołek !
Nick20:04, 12.10.2020
Chciałbyś mieć takiego szefa.
pracownik PGK13:44, 19.10.2020
Najlepsze SZEF na świecie!!!
Spoko18:28, 12.10.2020
to inteligentny wirus
okoliczny wsiok11:36, 13.10.2020
dajta spokuj, śmiecie to się pali w piecu a co sie nie da spalić to do lasu do smardzewa
Wirus18:16, 13.10.2020
Może warto pomyśleć o testach dla pracowników skoro tragedia wisi w powietrzu
Auto08:33, 14.10.2020
No pewnie, są tak wiarygodne jak sojusze Polski z Francją w 1939. Jak się nie ma na co wydawać pieniędzy to spoko
Myślący inaczej10:28, 27.10.2020
No i mamy wirusa w firmie taka tragedia że w piątek pracownik miał zrobione testy i wynik dodatni a od poniedziałku w firmie wszystko normalnie ludzie się z was śmieją wszyscy doprowadzenie do upadku całej gospodarki bo wierzycie w tą wymyśloną chorobę będziecie jeszcze wszyscy płakać bo na jedzenie wam zbraknie ale narazie macie jeszcze czas żeby się obudzić i przeciwstawić się tej rządzącej elicie ...
W 2026 roku pracownicy mogą zyskać więcej urlopu
uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia... Serio ? Kto uzyska jakiekolwiek zaświadczenie od nieistniejących firm, wszelkiej maści Januszexów itp. działających w budowlance dwadzieścia lat temu? Tym bardziej, że te firmy tak szybko znikały jak się pojawiały. Ustawa jest ok. ale nie mówmy to o jakimś przełomowym rozwiązaniu bo to jest fikcja.
Taaaa
16:13, 2026-01-08
Zderzenie skody z toyotą. Policja o kraksie na ''siódem
Wysokość mandatów za przekroczenie prędkości to jest śmiech
Y
16:00, 2026-01-08
Umowa na gospodarowanie odpadami podpisana
Tak się goli gojów
Zł
15:23, 2026-01-08
Czego absolutnie nie robić podczas kolędy?
Ludzie czy wyście wszyscy poszaleli, księdza przyjmujemy jak chcemy,możemy nawet pożyczać kropidło od sąsiadów, ksiądz wchodzi w butach,bo ile by mu czasu było potrzeba, gdyby je zdejmował.To nie jest wizytacja,to jest wizyta kapłana w naszym domu rodzinnym. jeżeli ktoś pracuje to przecież się nie będzie zwalniał z pracy.Ksiądz liczy owieczki,podczas tej wizyty.wypada tylko wyjść po Kapłana,ażeby wiedział że My czekamy.dajcie spokój-może jeszcze rozwiniecie dywany na śniegu.jestem z szokowany co Ci ludzie wymyślają.
kryn
15:08, 2026-01-08