Zamknij
REKLAMA

Tragedia to wisi w powietrzu, gdybym musiał wysłać ludzi na kwarantannę... - prezes PGK Dariusz Matuszewski

13:04, 12.10.2020 | D.T
Skomentuj Wiemy, co mamy robić. To nie jest nasza wina ani zła wola. Taka sytuacja wynika z naszej ostrożności, co do ochrony pracowników i całego społeczeństwa, które osługujemy. Zachorowanie naszego pracownika oznacza kwarantannę dla wielu innych osób, a to z kolei oznacza, że nie będzie komu odbierać odpadów - przestrzega Dariusz Matuszewski [Foto: zbiory prywatne z terenu szpitala i zbiory spółki]
REKLAMA

Płońskie PGK czasowo wstrzymuje odbieranie odpadów z terenu szpitala. To decyzja podyktowana i wymuszona względami bezpieczeństwa w obliczu koronawirusa, poinformował nas prezes miejskiej spółki w odpowiedzi na sygnały, które docierają do redakcji o zaleganiu tam coraz większej ilości śmieci. - Odpady nie to, że nie są zabierane tylko ich odbiór jest opóźniony, kiedy na terenie szpitala pojawi się przypadek zakażenia koronawirusem SARS-COV-2. Musimy pewien czas odczekać - mówi nam Dariusz Matuszewski. 

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Płońsku przyjmuje odpady od około 200 tysięcy, a odbiera je od 100 tysięcy ludzi. - Kto to wszystko odbierze, kiedy będę zmuszony wysłać ludzi na kwarantannę - wskazuje prezes Matuszewski.

- W momencie, kiedy jest informacja o tym, że na terenie szpitala wystąpił przypadek zakażenia, wstrzymujemy odbiór odpadów, bo nikt nie jest w stanie stwierdzić, że tam w śmieciach nie ma koronawirusa, a odpady trafiają przecież do moich pracowników, którzy mają z nimi potem kontakt. Te odpady trafiają m.in. na linię sortowniczą i ludzie rękami wybierają zanieczyszczenia. Około tygodnia czekamy, a gdy jest taka potrzeba, podstawiamy dodatkowe pojemnik. To regulują przepisy wydane przez Ministerstwo Środowiska - tłumaczy Dariusz Matuszewski. - Tak w ogóle to my tego nie powinniśmy odbierać. Odbieramy odpady komunalne, a nie odpady z koronawirusem. Tak naprawdę takie odpady, gdzie stwierdzono koronawirusa, powinny być odbierane w sposób specjalny. Powinny być oddzielnie gromadzone, tego nikt nie przestrzega - zauważa prezes PGK, który dodaje, że to nie pierwszy przypadek, kiedy spółka wstrzymuje odbiór śmieci z terenu, gdzie wystąpiło zakażenie. Taka sytuacja, gdzie gminne władze zgłaszają lokalny przypadek wystąpienia ''korony", dotyczyła chociażby Nowego Miasta. Tam również śmieciarki omijały dany punkt, a odpady odebrały po jakimś czasie.

- Jesteśmy w kontakcie z dyrekcją szpitala. Odpady z kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem muszą postać, obierzemy je za około tydzień, kiedy tak jakby minie kwarantanna na te śmieci. Tragedia to wisi w powietrzu, gdybym musiał wysłać ludzi na kwarantannę. Cały czas drżę. To już nie jest kwestia, czy ktoś zachoruje, ale kwestia tego, że ludzie pójdą na kwarantannę. Wtedy dopiero będzie kolejna epidemia. - powtarza Dariusz Matuszewski. - Wiem, jaka jest potrzeba mieszkańców, co do odbioru śmieci, ale muszę też uwzględniać bezpieczeństwo moich ludzi i docelowo bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców, bo gdyby okazało się, że u mnie jest ktoś zakażony, to np. brygady, które wożą śmieci, idą na kwarantannę, i w jaki sposób mam tych pracowników zastąpić...? - kończy prezes płońskiego PGK.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

JadwigaJadwiga

2 10

Natychmiast ludzi na kwarantannę!!! Od śmieci jeszcze nikt nie umarł a wirus jest straszny 14:42, 12.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Serio? Serio?

12 1

A jaka macie pewność, że ktoś kto jest zakażony nie wyrzucił śmieci do zbiorczego kontenera na osiedlu gdzie mieszka? 17:03, 12.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zatruta maseczkaZatruta maseczka

9 4

Pan to chyba drży, ale o własny stołek ! 17:24, 12.10.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

NickNick

1 4

Chciałbyś mieć takiego szefa. 20:04, 12.10.2020


pracownik PGKpracownik PGK

0 0

Najlepsze SZEF na świecie!!! 13:44, 19.10.2020


SpokoSpoko

9 2

to inteligentny wirus 18:28, 12.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

okoliczny wsiokokoliczny wsiok

4 2

dajta spokuj, śmiecie to się pali w piecu a co sie nie da spalić to do lasu do smardzewa 11:36, 13.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WirusWirus

1 4

Może warto pomyśleć o testach dla pracowników skoro tragedia wisi w powietrzu 18:16, 13.10.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AutoAuto

0 3

No pewnie, są tak wiarygodne jak sojusze Polski z Francją w 1939. Jak się nie ma na co wydawać pieniędzy to spoko 08:33, 14.10.2020


REKLAMA
REKLAMA