Zamknij
REKLAMA

Działki kością niezgody na linii Zarząd Powiatu-dyrekcja SPZ ZOZ w Płońsku. Burmistrz Pietrasik o likwidacji szpitala, radny Adamski zarzuca mu kłamstwo!

14:34, 04.02.2020 | Dawid Turowiecki
REKLAMA
Skomentuj
Powiedzmy, że od tego obdrapanego budynku szpitala wszystko się zaczęło. Problem jest palący - remont obiektu, bądź jego przebudowa to sprawa pilna. Tyle że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... [Foto: Redakcja/Archwium/dodatki: Redakcja]

Wyjdźmy od pytania dotyczącego tytyłowego zdjęcia: Ile czasu w tym stanie technicznym może wytrzmać płoński oddział rehabilitacji i reumatologii? - padło na radzie społecznej szpitala. - Niedługo, trzeba remontować, nie ma żartu - odpowiada dyrekcja. Tylko za co?! - słychać ze wszystkich stron. Zarząd Powiatu Płońskiego chciał sprzedać dwie działki przy Klonowej, a pieniądze z transakcji miałyby trafić na konto inwestycyjne szpitala. Tyle że SPZ ZOZ w Płońsku zgłasza weto, Obermeyer wraca do tematu budowy mieszkań na tym terenie i wychodzi z pomysłem utworzenia Fundacji. W sukurs przychodzi mu burmistrz Płońska, co z kolei krytykuje ekipa rządząca powiatem. Konflikt zaostrza się. Czy strony dojdą do porozumienia? Oby, dla dobra szpitala i pacjentów, co wszyscy wokół deklarują... 

Styczniowa Rada Społeczna Szpitala oraz ostatnia sesja Rady Powiatu Płońskiego odsłoniły zamiary decydentów. Dyrektor Paweł Obermeyer optuje przy swoim, poddając pod rozwagę inicjatywę utworzenia Fundacji, której fundatorem byłby ewentualnie SPZ ZOZ w Płońsku, a która to Fundacja określi statut. Jej działalność miałaby na celu m.in. udzielanie efektywnej pomocy szpitalowi w jego dalszym rozwoju. - Fundacja miałaby podpisaną umowę na przekazywanie środków, które udałoby się zarobić dla szpitala - zapowiada dyrektor. - Zawiązana Fundacja, która mogłaby skupiać w swych szeregach reprezentantów wszystkich naszych samorządów, nie koncentrowałaby się tylko na kwestii budowy bloków, bo taka idea pojawiła się latem 2018 r., tylko prowadziłaby szerszą działalność. Szpital skończyłby swoją rolę, kiedy stałby się fundatorem. Reszta należałaby już do Rady Fundacji i Zarządu.

Tylko nie na noże...

Obermeyer jest zdania, że jednym z istotnych obszarów działań Fundacji byłaby budowa bloków na terenie między szpitalem, ul. Żołnierzy Wyklętych i marketem Lidl. - Wydawało mi się, że szkoda tych terenów na taką prostą sprzedaż. Fundacja byłaby podmiotem, który te 7-kondygnacyjne bloki mogłby wybudować i pozyskać więcej pieniędzy, aniżeli byłoby ze sprzedaży gruntów. Dwa bloki to około 500 mieszkań - w wariancie optymistycznym, plus garaże. Mam podpisane umowy na współpracę z Bankiem Spółdzielczym w Płońsku, który deklaruje możliwość finansowania takiej inwestycji - mówił na radzie społecznej szpitala Paweł Obermeyer. - Budowa bloków na kilka lat zapewniłaby przyzwoite przychody dla szpitala. Szpital nie uczestniczyłby w całej konstrukcji funkcjonowania Fundacji tylko byłby jej fundatorem. Pod koniec roku inwestycja mogłaby ruszyć. Popyt na mieszkania jest. Pierwsze wpłaty od zainteresowanych mieszkaniami mogłyby już wpływać - dodawał, prosząc o podjęcie przez radę społeczną kierunkowej uchwały w tej sprawie. - Nie chciałbym, aby ta kwestia była rozstrzygana na noże, przypychanki, kłótnie, bo nic w takiej atmosferze nie zbudujemy. Wszystko bierze się z tej naszej biedy w służbie zdrowia. Można nic nie robić, ale można też poszukać jakichś możliwości - wskazuje Paweł Obermeyer, tłumaczać, że fundator, czyli szpital nie ma obowiązku dotowania Fundacji, a na pytanie, kto ma wyłożyć w takim razie pieniądze, aby wybudować wspomniane obiekty, padła odpowiedź: - Jak członkowie Fundacji będą operatywni, to pieniądze się znajdą... O składnikach majątkowych za wcześnie mówić - przyznawał Obermeyer. - Jakiegoś wielkiego ryzyka to ja tu nie widzę. Chcecie ten Fundacji, czy nie - muszą być Państwo o tym przekonani - apelował Obermeyer. 

- Koniunktura na budowę mieszkań jest dobra. Jakbyśmy sprężyli się i powiat by nam pomógł, to moglibyśmy zacząć pewne prace budowlane jeszcze w tym roku - mówił redakcji PwS Paweł Obermeyer w czerwcu 2018 r. [Foto: Redakcja/Archiwum] 

Pojawiają się pierwsze głosy powątpiewania. - Czas budowy do 2022 roku. Realne pieniądze 2024-25. Tylko czy mamy czas, żeby czekać - zauważał wicestarosta Krzysztof Wrzesiński, przewodniczący RS szpitala.  

- Jaka jest wartość tych działek. Na czym nam zależy, na Fundacji, czy na działkach? - odezwał się wójt gminy Raciąż. 

- Wycena obu działek, zlecona przez wydział geodezji, opiewa na kwotę ok. 3 mln zł. Zarząd podjął decyzję o sprzedaży tych nieruchomości za kwotę wywoławczą dwa razy wyższą, czyli 6 mln zł - informuje starostwa Elżbieta Wiśniewska, stwierdzając, że o budowie bloków, na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, była mowa w kontekście szukania funduszy na kompleksowy remont budynku E szpitala, czyli rehabilitacji i reumatologii. To, jak wszyscy zgodnie podkreślają, palący problem i potrzeba. Pieniądze ze sprzedaży działek stanowiłyby wkład własny, którego szpital obecnie nie ma na przeprowadzenie tej pilnej inwestycji.  

Nie sprzedawać dla samej sprzedaży

- Dwie zlokalizowane obok siebie działki były jednym z aspektów dialogu technicznego, jednakże po wielu miesiącach rozmów dyrektor uznał, że ta formuła jest dość trudna, żmudna i nie do przyjęcia z punktu widzenia pozyskania środków na remont rehabilitacji. Jesteśmy w tym momencie, gdzie dyrektor chciałby, aby Powiat wyposażył tę Fundację w te nieruchomości, które są własnością Powiatu - ocenia Elżbieta Wiśniewska. - Intencją Zarządu było to, żeby po sprzedaniu tej nieruchomości, te 6 mln zł, bądź więcej, jeśli się uda, przekazać szpitalowi na inwestycje. Jednocześnie przekazaliśmy Panu dyrektorowi decyzję o przekazaniu środków na aktualizację projektu, ponieważ rehabilitacja nie ma w tej chwili aktualnego projektu i audytu energetycznego. Nie może aplikować o środki zewnętrzne, a niedługo takie środki województwa mazowieckiego będą uruchomione. Chcieliśmy, aby szpital aplikował o fundusze zewnętrzne mając już dokumentację, a jednocześnie mielibyśmy wtedy środki ze sprzedaży działek, które można by uzupełnić i zrobić kompleksowo remont budynku rehabilitacji. I taki był zamysł Zarządu, nie po to, aby sprzedać dla samej sprzedaży. Być może jest to ostatni moment koniunktury, aby sprzedać te działki w dobrej cenie i te pieniądze przeznaczyć na inwestycje w płońskim szpitalu. I tu pojawia się pomysł Fundacji... - przedstawia stanowisko Zarządu starosta Wiśniewska. -  Trochę z niemocy, że nic się nie dzieje, postanowiliśmy sprzedać te nieruchomości tylko dlatego, żeby znaleźć środki na inwestycje w szpitalu, choć uważam, że głównym źródłem ku temu powinny być środki zewnętrzne póki są dostępne - powtarza szefowa powiatu. - Fundacja? Czemu nie, niech będzie, tylko proszę o informację kto miałby być faktycznym fundatorem Fundacji, który zabezpieczy stronę finansową jej działalności. Co SPZ ZOZ mógłby wnieść do tej Fundacji, kiedy kończy ten rok ze stratą 6 mln zł, oprócz samego pomysłu o jej powstaniu...?  

- Fundacja ma się zająć zabezpieczeniem płynności finansowej, spójrzmy na to szerzej - odpowiadał Paweł Obermeyer. - Zresztą bądźmy realistami, my za 6 mln zł nie wyremontujemy budynku z tak dużym metrażem.

Obrażany marszałek

- Złożyliśmy wspólnie do marszałka Struzika wniosek o 4 mln zł. Mam nadzieję, że przychylnym okiem spojrzy na płoński szpital - 4 mln od marszałka, 6 mln od nas, środki unijne, to są pieniądze wystarczające, ale nie mamy ani projektu, ani kosztorysu tej inwestycji. Nie mamy nic, aby aplikować o środki zewnętrzne na remont tego budynku - prowadziła dialog z Obermeyerem starosta powiatu płońskiego.

Nie zgadza się z tym dyrekcja SPZ ZOZ podając, że już działa w tym kierunku i dokomentacja projektowa na pewno będzie. - Za półtora miesiąca będziemy mieli taką dokumentację, na bazie której będziemy mogli już ubiegać się o pieniądze. Z tej strony jesteśmy przygotowani - przekonuje Franciszek Makowski, zastępca dyrektora ds. administracyjno-gospodarczych płońskiej placówki medycznej.  

- Pani starosto, przy tym podejściu przedstawicieli Powiatu Płońskiego osobiście do pana marszałka Struzika to obawiam się, że będzie ciężko o te 4 mln zł, bo to jest trochę uznaniówka. To nie jest takie oczywiste. Ja cudów nie dokonam. Jeżeli marszałek jest obrażany przez niektórych przedstawicieli, chyba, że się koalicja w powiecie zmieni to będzie inaczej... - kwitował dyrektor Obermeyer. 

(...) Naszą odpowiedzią na ten rok nieudanych prób robienia inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, który wydawał mi się mniej ryzykowny niż Fundacja, a który spełzł na niczym, skończył się decyzją Zarządu, że próbujemy sprzedać działki w dobrej cenie. Ale jeżeli jest inny bardziej genialny plan to my nie mówimy nie. Nie upieramy się przy sprzedaży, to jest ostateczność. Teren szpitala jest duży, jest dużo niewykorzystanego potencjału i niewykorzystanych miejsc i nie chodzi tu o wycinanie drzew. Uporządkujmy najpierw ten teren - mówiła na radzie społecznej szpitala starosta Elżbieta Wiśniewska [Foto: Dawid Turowiecki]

Zdania, co do pozostawienia, bądź sprzedaży tych ostatnich dwóch działek w zasobach szpitalnych wśród przedstawicieli rady społecznej są podzielone. 

Co zrobić z gruntową rezerwą?

- Zostawienie tych działek Fundacji na trudniejsze czasy spowoduje, że stracimy te 200 tys. zł zainwestowane w aktualizację projektu dotyczącego budynku rehabilitacji. Realizacja projektu przeciągnie się w czasie i będzie on znów nieaktualny. Mamy duże przyrzeczenie ministra zdrowia, że w tym temacie nam pomoże - stwierdzał Józef Bluszcz. 

- Część gruntów zawsze była zachowywana pod ewentualną rozbudowę szpitala. Zostawmy więc jako rezerwę przynajmniej jedną działkę na ewentualną rozbudowę szpitala. Zabezpieczmy jego potrzeby nie tylko finansowe, ale też terytorialne - mówił z kolei Bogdan Pietruszewski z Baboszewa. W podobnym tonie wypowiadał się na obradach rady społecznej szpitala Andrzej Pietrasik.  

- Na samą ideę powstania Fundacji, która stwarza nowe możliwości działania, należy patrzeć pozytywnie i dać Fundacji zielone światło. Jednak poznalibyśmy opinię prawną od strony proceduralnej, czy Fundacja może prowadzić działalność gospodarczą w postaci działalności budowlanej, Poczekajmy z tą sprzedażą, byśmy za 5, 10 lat nie mieli poczucia, że prywatny podmiot, który będzie nabywcą tych gruntów, uzyska przychód w postaci kilkudziesięciu milionów złotych, a my sprzedamy tylko za kilka milionów. Pamiętajmy o nieodwracalności aktu sprzedaży - apelował Kamil Koperski, reprezentujący Załuski, wnosząc o przedstawienie w najbliższym czasie konkretnego i szczegółowego planu odnośnie owej Fundacji.

Starosta Wiśniewska opowiadała się wciąż za pierwotną decyzją Zarządu: - Fundacja to jest rodzaj półśrodka i najbardziej chyba ryzykowne dla wszystkich przedsięwzięcie. My nie mówimy 'nie' Fundacji - wręcz przeciwnie natomiast zwlekanie ze sprzedażą działek niesie ze sobą też określone ryzyka - szanse na sprzedanie tego za 6 mln zł pewnie nie są duże - zaznaczała. - Decyzja o sprzedaży to jest w jakimś sensie też odpowiedź na pojawiające się pytania deweloperów, czy Powiat będzie wystawiał te nieruchomości na sprzedaż. To trochę badanie, czy jesteśmy za cenę dwukrotnie wyższą od ceny wycenionej przez rzeczoznawcę zbyć te nieruchomości. Każdy innowacyjny pomysł, na granicy prawa, może skończyć się w prokuraturze, czego oczywiście nie życzę. Pomysł wniesienia gruntów do Fundacji, po to aby ktoś budował blok na sprzedaż czy na wynajem, zawiera tyle niewiadomych, że uznaliśmy, iż bezpieczniej będzie, póki jest koniunktura, wystawić działki na sprzedaż i przekazać te środki na niezbędne inwestycje - tłumaczyła stanowisko Zarządu.

Na posiedzeniu Rady Powiatu Płońskiego dowiedzieliśmy się od starosty, że SPZ ZOZ w Płoński nie zrzekł się prawa do nieodpłatnego użytkowania dwóch działek będących własnością Powiatu. - W ubiegłym roku wszczęta została procedura zmierzająca do sprzedaży tych działek i chcieliśmy w styczniu ogłosić przetarg, jednakże ze względu na odmowę podpisania przez pana dyrektora oświadczenia o zrzeczeniu się użytkowania tych nieruchomości sprawa jest w tym momencie nieaktualna i przetargu na sprzedaż nieruchomości nie będziemy ogłaszać - oznajmiła Elżbieta Wiśniewska.  

Czas pokaże, czy to się Obermeyerowi opłaciło...

- Moja decyzja odnośnie niepodpisania aktu notarialnego zrzeczenia się praw do tych działek wynika z tego, że ta sprawa powinna być jeszcze przedyskutowana. W naszym programie naprawczym jest punkt dotyczący powołania Fundacji. To nie była łatwa decyzja, ale podobno czasami warto robić rzeczy, które nie zawsze się opłacają, mnie się niewątpliwie nie bardzo opłacało taką decyzję podjąć - stwierdzał na sesji dyrektor Obermeyer.  

Przed radnymi wystąpił też burmistrz Płońska Andrzej Pietrasik, który mówił m.in.: - Szpital to nasza wspólna odpowiedzialność. Nie wyobrażam sobie, że może nie być szpitala powiatowego w Płońsku, a to ze względu na interesy społeczne, szczególnie osób, które są biedne, często ograniczone czy to przez zdrowie, czy przez zasoby majątkowe. Szpitale, które uległy zamknięciu, są izbami przyjęć, gdzie przyjmuje się pacjentów, daje diagonozę i wywozi do innych szpitali, jeśli ich oczywiście tam przyjmą (...). 

Dariusz Żelasko na posiedzeniu rady społecznej szpitala prosił dyrekcję SPZ ZOZ w Płońsku o uzasadnienie do uchwały z 24 stycznia 2020 r. w sprawie zaopiniowania utworzenia Fundacji i związanej z tym zmiany statutu [Foto: DT] 

Na te słowa zareagował błyskawicznie Dariusz Żelasko, przewodniczący Rady Powiatu Płońskiego: - To co zawsze skupiało uwagę rady społecznej to kwestia rozwoju i perspektyw szpitala, szans na przyszłość oraz poprawy świadczonych tam usług - mówił podczas sesji. 

Szef ratusza do sprawy odniósł się również na swoim profilu facebook'owym, pisząc z wykrzyknikami: (...) ''NIE dla sprzedaży działek na terenie szpitala!!''.

(...) Na ostatnim posiedzeniu rady społecznej SPZZOZ w Płońsku ze zdziwieniem i niepokojem przyjąłem fakt, że zarząd powiatu nie przedstawił do dyskusji swoich planów sprzedaży dwóch nieruchomości przy ul. Klonowej użytkowanych przez szpital. Uważam, że sprzedaż tych gruntów ograniczy szanse rozwojowe płońskiego szpitala i jest decyzją krótkowzroczną. Sprzedaż działek jest też w mojej ocenie likwidacją ostatnich rezerw finansowych szpitala. Nie wiem też, czy środki ze sprzedaży tego majątku władze powiatu płońskiego mają zamiar przeznaczyć na szpital czy też na inny cel?

Są sprawy, które – bez względu na poglądy – powinny łączyć nas wszystkich. Zdrowie i opieka zdrowotna jest jedną z nich. Dlatego nie wyobrażam sobie możliwości zlikwidowania szpitala w Płońsku.

Zdaję sobie sprawę, że zadanie finansowania służby zdrowia należy do państwa, a nie do powiatu. To Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza za mało środków na utrzymanie szpitali w całej Polsce, co boleśnie odczuwamy również w Płońsku. Nie zwalnia to nas jednak z odpowiedzialności. Dlatego uważam, że obowiązkiem nas wszystkich – samorządów z terenu powiatu płońskiego – jest podjęcie wszelkich możliwych działań, które odsuną zagrożenie likwidacji szpitala w Płońsku lub drastycznego ograniczenia zakresu jego działalności. Wierzę, że płońskiemu szpitalowi można pomóc na różne sposoby, np. poręczając kredyt lub negocjując dobre warunki pozyskania dofinansowania i nie należy sprzedawać działek na terenie szpitala.

Apeluję do zarządu powiatu płońskiego i radnych powiatowych o ponowne rozważenie zasadności sprzedaży nieruchomości będących w użytkowaniu przez płoński szpital! Dla dobra mieszkańców Płońska i całego powiatu (...). - tyle burmistrz. 

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź członka Zarządu Powiatu - Robeta Adamskiego, który na facebook'u odniósł się do apelu Andrzeja Pietrasika. 

- Nieależnie od tego kto będzie dyrektorem SPZ ZOZ w Płońsku, to jeśli jest widoczna rysa między Zarządem a dyrekcją to ma to zły wpływ na załogę, i tych którzy chcieliby przeznaczyć ewentualnie fundusze na potrzeby, inwestycje szpitalne - stwierdza Paweł Obermeyer, po którego wypowiedzi można od razu wyczytać, iż doskonale wie, że decyzja jaką podjął, sprzeciwiająca się woli Zarządu, może doprowadzić go do odwołania z funkcji dyrektora. Tymczasem w lutym ma się jeszcze odbyć sesja powiatowa poświęcona w całości sprawom szpitala. - Ten szpital powinien przetrwać te trudne czasy, bo czasy są wyjątkowo trudne - pieniędzy jest coraz mniej, trzeba ich wspólnie szukać. Przepraszam za odmowę podpisania tego dokumentu rezygnacji na rzecz powiatu z administrowania tą nieruchomości, ale po informacji, że samorządy są gotowe wspomóc szpital w różnej formie, choćby przez poręczenia kredytu, to myślę, że dla nas wszystkich jest to dobra informacja - kończymy na tych słowach dyrektora miejscowego szpitala. 

Działki, o których mowa, na sprzedaż, czy nie?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(Dawid Turowiecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (28)

JeremiJeremi

22 24

Pomysł dyrektora jest ciekawy, innowacyjny i przy tym korzystny finansowo. A czemu Zarząd woli sprzedać działkę za potencjalnie mniejsze pieniądze? Powód jest prosty - będzie kasa na swoje pomysły tu i teraz, a nie za kilka lat jak zmienią się sternicy.
17:15, 04.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

jaja

17 3

Sam sobie odpowiesz na pytanie, jeśli przeczytasz artykuł ze zrozumieniem. 19:35, 04.02.2020


dydekdydek

9 2

najpierw niech wypłaci tak jak powinno być 2600 plus dodatki a nie pensja zasadnicza 1800 zł plus 360 zł stażowe i 800 zł wyrównanie do najniższej już miał mieszkania spłacił kredyt za budowę i sprzedał Szpilówkę i hotel pracowniczy obecnie Martex bo się nie opłacało tylko kasa to nie dyrektor tylko deweloper co chce zarabiać na krzywdzie całej załogi i leczonych ludzi to kolonia karna dla lekarzy co są zwalniani za alkohol i ci co zrujnowali inne placówki szpitale niech Starosta tym się zajmie bo robi co chce 09:19, 07.02.2020


DżeremiDżeremi

23 16

Fundacja, to chyba kolejne podejście do prywatyzacji szpitala. Oby do tego nie doszło. 17:35, 04.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

WojciechWojciech

11 12

Prywatyzacja to jest jedyna szansa dla polskiej służby zdrowia. Doświadczenie pokazuje, że sprywatyzowane szpitale, dobrze zarządzane, generują zyski. 17:49, 04.02.2020


SwoisteSwoiste

19 16

myślenie -sprzedać a potem ... Typowy sposób myślenia jedynie słusznej partii. Opamiętajcie się! 17:39, 04.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PacjentkaPacjentka

25 10

Nie mam zdania co do fundacji, nie znam się. Ale sam pomysł sprzedaży tych działek jest kiepski. Ratowanie dziury w budżecie powiatu. A może by tak, poprosić premiera Morawieckiego jak przyjedzie znowu w kampanii? Może pokazać mu jak wygląda bieda z nędzą, czyli powiatowy szpital? 17:53, 04.02.2020

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

TMTM

13 17

Pacjentka, czy Paulina? :)))
Chociaż jedno drugiego niewyklucza. 18:19, 04.02.2020


Ja Ja

17 1

Kto to ta Paulina? 19:39, 04.02.2020


kto to paulina?kto to paulina?

13 14

jak to , córka burmistrza, aktywna hejterka wszystkiego co jest inne 20:46, 04.02.2020


no nieno nie

6 7

Ani fundacja, ani sprzedaż działek. Trzeba szukać innych rozwiązań. A Pan Struzik to co, obrażony na powiat płoński?. Dlaczego? Dlatego,że nie jego partia u władzy. Stosuje tzw "uznaniówki" . To On własny majątek dzieli. 12:56, 05.02.2020


Kasa kasa kasaKasa kasa kasa

21 10

Wez idz rozwal kolejny szpital!!! 18:19, 04.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

likwidatorlikwidator

26 15

Ktoś chce pod przykrywą fundacji przejąć ZA DARMO działki budowlane o wartości co najmniej 3 mln.
Przecież to przekręt jakiego w Płońsku jeszcze nie było.
18:49, 04.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Gangus EksyGangus Eksy

7 1

No co ty,lepsze akcje były w mieście i dalej będą. 07:05, 06.02.2020


Trzeźwo myślęTrzeźwo myślę

29 18

Ludzie, a co wam się tak spodobał pomysł dyrektora z fundacją? A kto opłaci sztab ludzi pracujących w fundacji? A mieszkania to będą, jak sobie je kupicie u dewelopera znanego na rynku. Ile rodzin zrobiło przedpłaty, a dziś ani forsy, ani mieszkania, a jest depresja, zawał, szukanie forsy i dewelopera. W naszym szpitalu jest źle. SOR obsada do wywalenia od raz, na innych oddziałach wcale nie jest lepiej. Jedzenie na wewnętrznym porażka. I wy uwierzyliście w te głupoty dyrektora i burmistrza? O święta naiwności. 18:52, 04.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

????????

19 13

A ja się pytam dlaczego w Płońsku jest potrzebny oddział rehabilitacyjny????

Nie wystarczy Poradnia Rehabilitacyjna? Wtedy nie trzeba będzie sprzedawać działek budowlanych. 18:56, 04.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

obywatelobywatel

27 16

Pomysł dyrektora jest prosty.
starostwo przekaże działki fundacji, pózniej sfinansuje budowę bloków , dyrektor do fundacji raczej się nie dołoży bo z czego , długów szpitala raczej nie , co najwyżej przekaże aportem działki które otrzyma wcześniej od starostwa. Dyrektor wprowadzi do fundacji zapewne swoich kolegów z PSL i ludzi od burmistrza. no i ten najciekawszy argument - nie obrażajcie Struzika, bo na złość ,,odmrozi sobie uszy'', sory nie da na szpital grosza, a najlepiej to niech powstanie nowa koalicja. Co będzie jak rząd się obrazi i nie da ani na szpital ani na drogi. Jeśli tak rozumuje nie doszły kandydat na posła, to może powinien dać sobie spokój z dyrektorowaniem 19:41, 04.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MieszkankaMieszkanka

17 19

Rozsądny i dalekowzroczny apel Burmistrza Płońska i właściwa decyzja Dyrektora ZOZ-u o niepodpisaniu zrzeczenia się prawa użytkowania działek. Na szczęście " z niemocy" nie uda się sprzedać gruntów! 21:24, 04.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

jaja

13 10

Współczuję ci... 21:50, 04.02.2020


ZabolałoZabolało

9 9

psiapsiółkę? 22:28, 04.02.2020


REKLAMA

jaja

16 11

nie wierzę ani burmistrzowi ani dyrektorowi szpitala, trzeba być ślepym żeby dać się dać się nabrać na te gadki. tak naprawdę, to dyrektora trzeba zmienić, oszust który nabija ostro swoje kieszenie a nic nie daje ludziom, nawet leczyć się nie ma gdzie, pierwszej pomocy nie otrzymujemy bo odsyłają np. na Ciechanów i to we własnym zakresie. otwiera jakieś komercje, oddziały przenoszą do budynku który się nie nadaje, ścisk, brak warunków . ja się pytam, kto na to pozwala? nie dla planu burmistrza i dyrektora Pawła Obermeyera , nie dla oszustów 10:13, 05.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AdiAdi

10 6

Rzucane publicznie oskarżenia są do sprawdzenia i weryfikacji oraz do odszukania tego kto tak łatwo oskarża. A sprawiedliwość czeka... . 11:35, 05.02.2020


ONON

6 4

A KTO GO CHCIAŁ LUDZIE Z PŁOŃSKA BO TO TAKI DOBRY I NASZ CZŁOWIEK JUŻ RAZ BYŁ ZADŁUŻYŁ I UCIEKŁ NA WIERZCHU ZIELONY W ŚRODKU CZERWONY JAK KOMUNISTA 09:23, 06.02.2020


RajdowiecRajdowiec

13 6

Wybudować tan kolejny tor kartingowy!!! 18:54, 05.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Logik z VulcanaLogik z Vulcana

15 3

Zastanówmy się dlaczego od dobrych dwudziestu lat płoński szpital znany jest pod ksywą UMIERALNIA... 07:08, 06.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TAXITAXI

16 5

szpital już miał lokale mieszkalne tzw Szpilówkę i hotel pracowniczy obecny Martex i co ten sam Pan Dyrektor sprzedał szybko wszystko twierdząc że nie opłaca się tego trzymać a teraz znowu chce budować śmieszne i co po budowie znowu sprzeda wszystko i to jest plan naprawy na jaki czas chwilowy JAK KTOŚ NIE POTRAFI RZĄDZIĆ TO NIECH SIĘ NIE BIERZE ZA TO. A BYŁO TAK ŻE PAN ŚWIERCZEK BYŁ ZŁY TO MACIE KOGOŚ CO PO SIEDZENIU NA TABORECIE PO 3 LATACH ZADŁUŻYŁ SZPITAL NA 6 MLN ZŁOTYCH A POPRZEDNI PRZEZ OKOŁO 10 LAT ZADŁUŻYŁ TYLKO OKOŁO 2 MLN ZŁOTYCH JEST RÓŻNICA NIE... TEN DAJĘ KASĘ LEKARZOM NA MIESIĄC ŻE MY KOWALSCY NIE ZOBACZYMY NAWET PO ROKU NASZEJ PRACY 09:19, 06.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

taxitaxi

11 3

najpierw niech wypłaci tak jak powinno być 2600 plus dodatki a nie pensja zasadnicza 1800 zł plus 360 zł stażowe i 800 zł wyrównanie do najniższej już miał mieszkania spłacił kredyt za budowę i sprzedał Szpilówkę i hotel pracowniczy obecnie Martex bo się nie opłacało tylko kasa to nie dyrektor tylko deweloper 09:22, 07.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ten Ten

5 2

Pan Burmistrz niech się zajmie miastem, a Pan Dyrektor pracą a nie uprawianiem polityki. 23:03, 10.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© plonskwsieci.pl | Prawa zastrzeżone