Liczy się każda złotówka, każde 50 groszy... - mówi załamany pan Mariusz [fot.: zbiory redakcji]
Czteroosobowa rodzina ze wsi Falbogi Wielkie w gminie Załuski straciła dorobek całego życia. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, strawił stolarnię, zniszczony został również budynek mieszkalny. Mieszkańcom na szczęście nic poważnego się nie stało, ale to, na co pracowali całe życie, tej jednej czerwcowej nocy i poranka legło w gruzach. Teraz najważniejsza jest pomoc i powrót po tym dramacie do normalności. Ludzi dobrej woli nie brakuje.
Już podczas dojazdu na miejsce zdarzenia widzieliśmy bardzo gęsty, czarny dym świadczący o rozwiniętym pożarze obiektu - przekazywali po rodzinnym dramacie strażacy-ochotnicy z Załusk.
- Coś mnie obudziło, nie wiem co, i po prostu wyszłam na korytarz. Zobaczyłam kłęby dymu i straszny ogień. Mąż zaczął budzić dzieci i kazał dzwonić po straż pożarną. Bałam się, że stracimy cały dobytek, że cały dom się spali, bo ogień bardzo szybko zaczął rozprzestrzeniać się na cały budynek - opowiada Katarzyna Piechna. - To, czego ogień nie zniszczył, to zostało zalane przez wodę i już dom nie nadaje się do mieszkania.
Pożar dokonał wielkiego spustoszenia. Stolarnia, połączona z domem, praktycznie przestała istnieć, pozostały zgliszcza. To tam swoje prace jako dodatkowe źródło utrzymania rodziny wykonywał mąż pani Katarzyny. - Naprawdę lubiłem to robić i teraz, żeby to odbudować, to jest tragedia, no ale najważniejsze, żeby tylko ten dom odzyskać - przyznaje Mariusz Piechna.
- Przerażająca jest dla mnie skala tej tragedii, ogrom strat, bo zniszczenia są bardzo duże. Budynek gospodarczy jest do rozbiórki, a mieszkalny praktycznie trzeba odtworzyć od podstaw, rozpoczynając od dachu. Myślę, że jest konieczna również wymiana wszystkich mebli, płytek, więc to jest praktycznie tak jak budowa nowego domu - stwierdza ze smutkiem wójt gminy Załuski Kamil Koprowski. - Co z tym się wiąże, również potrzeby są bardzo duże w zakresie odbudowy tego budynku, bo myślę, że ta kwota na ten cel będzie bardzo duża, szacuję, że nawet kilkaset tysięcy złotych.

Pierwsza pomoc dla pogorzelców napłynęła ze strony tamtejszej Gminy. - Rodzina, która ucierpiała na skutek pożaru, dostała od nas wsparcie. Otrzymali świadczenie pieniężne wypłacane w ramach ustawy o pomocy społecznej osobom i rodzinom, które poniosły straty w wyniku zdarzenia losowego. Dodatkowo, decyzją władz gminy, na czas trwania remontu, odbudowy zniszczonego domu, został udostępniony rodzinie tymczasowy lokal mieszkalny. Ale jest to tylko pomoc doraźna. Potrzeby rodziny są dużo większe. Priorytetem jest zakup materiałów budowlanych. W dalszym terminie potrzebne będzie wyposażenie domu. Uruchomiona została zbiórka internetowa - stwierdza Katarzyna Błaszkiewicz, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Załuskach.
Gmina będzie też koordynować dalsze działania związane z odbudową. - Jeden z przedsiębiorców już zadeklarował się, że pomoże w wymianie pokrycia dachowego. My również chcemy tak oddolnie zorganizować inicjatywę sprzątania terenu, zaangażować w to strażaków OSP, co na pewno ułatwi później prace budowlane, remontowe. My jako naród mamy w sobie coś takiego, że mamy dużo serca, dużo empatii, kiedy naszym rodakom dzieje się krzywda, tak też miało miejsce w tym przypadku i myślę, że mieszkańcy nie są i nie pozostaną obojętni - będą odpowiadać na apele o pomoc i ja też po raz kolejny korzystając z Państwa życzliwości chciałbym zaapelować o wsparcie finansowe dla tej rodziny z przeznaczeniem na zakup materiałów budowlanych na odbudowę budynków - dodaje wójt Koprowski.
- Dach nie nadaje się kompletnie do użytku, trzeba go rozebrać do sklepienia i położyć nowy razem z więźbą. Chcielibyśmy pomóc ludziom, którzy znaleźli się w potrzebie. Zobowiązujemy się do tego, że jeśli tylko będziemy mieli materiały, to zamontujemy ten dach za darmo. Dla nas to maksymalnie trzy dni pracy - deklaruje dekarz Marcin Jankowski z Cechu Blacharzy, Dekarzy i Cieśli ''Wiecha''. - Prosimy hurtownie dekarskie, które wspólnie z nami pomogłyby odbudować tej rodzinie życie. - Oprócz wpłat pieniężnych, na pewno mile byłaby widziana pomoc rzeczowa w zakresie przekazania materiałów budowlanych, więc także apeluję i proszę o pomoc właścicieli składów budowlanych. Będzie to na pewno piękny gest - apeluje również Kamil Koprowski.
Rodzina z miejscowości Falbogi Wielkie założyła zbiórkę na stronie internetowej zrzutka.pl. - Naprawdę dla nas każda złotówka się liczy, każde 50 groszy, bo to też z takich kwot uzbiera się suma, za która będzie można ukończyć tę całą odbudowę. Tu nie mówimy o żadnych standardach mieszkania ani nic takiego, tylko, żeby można było z powrotem zamieszkać, żeby te nasze dzieci ściągnąć do siebie, żebyśmy razem jakoś tu żyli - mówi łamiącym się głosem pan Mariusz.
::news{"type":"see-also","item":"28214"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zarośnięte chodniki i ścieżka rowerowa
Gdzie mam szukać tej platformy Daj znać?
Kapryska
11:09, 2026-06-19
Koniec z noszeniem tablic do urzędu
Cieszymy się z tych zmian. Kolejki mogłyby być krótsze w Płońsku, gdyby działał punkt filialny w Raciążu. Trzeci miesiąc nieczynny. Czyżby władze zapomniały, że uruchomiły z wielką pompą ten punkt?
Raciążanin
09:49, 2026-06-19
Proboszcz z Płońska na audiencji u papieża
Przyklęknął i pocałował sygnet?
Piotrek
08:12, 2026-06-19
Proboszcz z Płońska na audiencji u papieża
Ten ksiądz chyba takim audi ładnym jeździ po Płońsku
Darek
08:10, 2026-06-19