Zamknij
REKLAMA

Bokserski mistrz Europy spod Płońska. Okupacja odcisnęła piętno na jego dalszej karierze

14:16, 09.02.2021 | D.T
Skomentuj Jako młody chłopak Kolczyński roznosił gazety, a potem jego nazwisko i zdjęcia gościły na ich czołówkach [Okładka PS/przegladsportowy.pl]
REKLAMA

W Zdunowie niedaleko Płońska przyszedł na świat przyszły mistrz Europy w boksie. Tu spędził dzieciństwo, potem przeniósł się do Warszawy. Popularny ‘Kolka’ najprawdopodobniej zrobiłby jeszcze większą karierę, gdyby nie wybuch II wojny światowej.

Antek Kolczyński urodził się 25 sierpnia 1917 roku. Czas był niepewny, trwała wojna, a państwo polskie szykowało się do zrzucenia jarzma zaborców. W stolicy zaczynał niemal od zera. Polubił roznoszenie gazet, przy okazji mógł czytać wiadomości sportowe. A interesował się wieloma dyscyplinami. Sam próbował odnaleźć się w lekkiej atletyce, zwłaszcza w biegach i skokach w dal. Jednak wrodzony spryt, zwinność i szybkość pchnęły go do boksu.

Dynamit w rękach

Od pierwszych walk, tych jeszcze w najmłodszych grupach wiekowych, wykazywał się mocnymi ciosami. W wieku 17 lat zdobył ,,Pierwszy krok bokserski”. Była to przepustka do wielkiej kariery. Trenował solidnie w warszawskich salach bokserskich.

Mieszkał na Starówce, ale szybko cała Warszawa stała się jego miastem. Mając 20 lat zdobył wicemistrzostwo Polski.

[Kolczyński w ringu stawał łącznie 238 razy. Wygrał 216 walk]

Rosła jego fama o dysponowaniu potężnym ciosem. Odznaczał się także wytrzymałością na silne uderzenia. Zresztą lubił wymianę ciosów. Coraz szybciej posyłał przeciwników na deski.

Amerykanin już nie wstał...

Feliks ‘Papa’ Stamm dość szybko powołał młodego pięściarza do kadry Polski. W swoim debiucie w meczu pomiędzy Polską a Norwegią ‘’Kolka’’ znokautował swojego rywala już w drugiej rundzie.

Przyszły kolejne zwycięstwa ze znanymi bokserami zagranicznymi. Do historii polskiego boksu weszła walka Kolczyńskiego z O´Malley’em, uchodzącym za króla nokautu. Amerykanin nie miał sobie równych w swojej kategorii. Kolka – Kolczyński miał zostać zmieciony z ringu.

Walka była zażarta, określana mianem ,,na wykończenie”. Bokserzy walczyli tak zażarcie, że sędzia musiał rozdzielać ich po sygnale gongu. Amerykański mistrz nokautu zaliczył kilka razy deski. Ale to go jeszcze bardziej rozwścieczyło. Postawił wszystko na jedną kartę. Liczył na cios, który rozłoży Polaka. Stało się odwrotnie, sam otrzymał potężne uderzenie, po którym już nie wstał. Sędzia nie doliczył nawet do dziesięciu, widząc że Amerykanin leży jak ścięty. Został wyniesiony z ringu.

Szczyt kariery

Na wiosnę 1939 roku Mistrzostwa Europy w Boksie odbywały się w irlandzkim Dublinie. Antoni Kolczyński zdobył tam w wadze półśredniej złoty medal! Rok wcześniej został uznany za najlepszego zawodnika meczu Europa-Stany Zjednoczone. Zajął drugie miejsce w Plebiscycie Przeglądu Sportowego 1938. Miał 22 lata i kariera bokserska na poziomie światowym stała przed nim otworem. Niestety jeszcze tego samego roku wybuchła wojna.

‘’Kolka’’ przeżywa ją w Warszawie na Pradze. Trochę ćwiczy, ale przede wszystkim stara się jakoś przeżyć. Okres jego okupacyjnego życia jest słabo udokumentowany.

Po wojnie wraca na ring, aby walczyć w stołecznej Gwardii. Otrzymuje nominację na wyjazd do Londynu na olimpiadę w 1948 roku. Lata okupacji zrobiły swoje. Przerwa w treningach, brak walk, w rezultacie Kolczyński wraca z igrzysk bez sukcesu.

Natomiast na krajowych ringach króluje niepodzielnie. Zdobywa tytuł mistrza Polski w latach 1946, 1947, 1950, 1951.Antoni Kolczyński stał się bardzo popularny, próbuje kariery aktorskiej. W filmie ,,Sprawa do załatwienia” występuje obok Adolfa Dymszy.

Z ringu do praskich knajp

Waleczny ‘’Kolka” coraz trudniej znosi oczekiwania ciągłych zwycięstw. Popularność przynosi częste okazje do spotkań przy alkoholu. Przychodzą porażki i zakończenie kariery. To jeszcze bardziej wpycha go w świat warszawskich restauracji, a potem już tylko praskich knajp. Pije, rozmieniając na drobne swoją legendę. Opuściła go żona z córką.

Mimo choroby alkoholowej, nadal jest rozpoznawalny w świecie boksu. Znają go Kulej, Szczepański i inni mistrzowie, którzy również wyszli spod ręki ‘’Papy’’ Stamma.

Antoni Kolczyński, mistrz Europy i Polski w boksie, urodzony w Zdunowie pod Płońskiem, zmarł 19 czerwca 1964 roku w Warszawie.

Artykuł powstał w oparciu o ''Wspomnienia ''Papy" Stamma'' oraz publikacje prasowe.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

BokserBokser

6 0

Warto dodać że w czasie meczu bokserskiego Europa-Stany Zjednoczone na Chicago Stadium gdzie pokonał O´Malley’a, Antoni był jedynym Polakiem w reprezentacji Starego Kontynentu. Do tego kurs na jego wygraną wynosił zaledwie 1 do 10 !!! Próbował wielu dyscyplin i sam zrozumiał w której może coś osiągnąć. To był prawdziwy sportowiec.
Dzięki za świetny artykuł! 14:52, 09.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PodziwiamPodziwiam

2 0

Takich ludzi 07:18, 11.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NickNick

1 0

Zaraz po wojnie był podobno w Płońsku klub bokserski. Można by tą historię odkopać i opublikować. Możliwe że coś jest w pracowni dokumentacji dziejów o tym. 19:55, 15.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%