Mamy nadzieję i wierzymy, że to z nowo powstałej sekcji bokserskiej 'Błękitnych' będą pochodzili zawodnicy z umiejętnościami na miarę Bogdana Gajdy, czy Kamila Szeremety [Fot.: Dawid Ziółkowski]
Sobotni wieczór był wyjątkowy dla miłośników boksu z Raciąża i okolic. W hali sportowej na Stadionie Miejskim im. Jerzego Arceusza oficjalnie otwarto sekcję bokserską LKS Błękitni Raciąż. Wydarzenie swoją obecnością uświetnili przedstawiciele różnych pięściarskich pokoleń – Bogdan Gajda oraz Kamil Szeremeta.
Treningi bokserskie w Raciążu trwały już od kilku miesięcy, a prowadził je m.in. Marcin Brzeski – czterokrotny mistrz Polski w wadze ciężkiej. 18 grudnia na mocy uchwały zarządu Błękitnych Raciąż utworzona została sekcja bokserska tego obchodzącego w tym roku stulecie istnienia klubu.
Na wczorajszym wydarzeniu przy Sportowej 1 zjawili się mieszkańcy Raciąża oraz okolicznych miejscowości, przedstawiciele Błękitnych z prezesem Wojciechem Stanowskim na czele, radni miejscy czy przedstawiciele raciąskich szkół. Nie mogło zabraknąć burmistrza Mariusza Godlewskiego, a także wójta Zbigniewa Sadowskiego. Obecny był również członek Zarządu powiatu płońskiego Artur Adamski. To był także ważny wieczór dla młodych adeptów pięściarskiego rzemiosła, którzy zaprezentowali swoje umiejętności w pokazowych walkach.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/kbGWq9gecDA"}
Prezes Wojciech Stanowski witając wszystkich gości podkreślał, że cieszy się z faktu, że klub pokazuje, że Raciąż nie stoi tylko piłką, ale także pojawiają się inne dyscypliny sportu, a boks jest tego przykładem. Robert Kędzierski dziękował władzom samorządowym za okazane wsparcie i pomoc w utworzeniu bokserskich struktur. Burmistrz Godlewski podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w ten projekt i dodał, że być może uda się w mieście wychować przyszłych bokserskich mistrzów.

Szef raciąskiego ratusza powitał wśród zebranych Bogdana Gajdę – raciążanina, mistrza Europy z 1977 roku, dwukrotnego olimpijczyka (Montreal 1976 oraz Moskwa 1980) i 9-krotnego mistrza Polski. Podkreślił, że to bardzo ważne wydarzenie dla sportowej społeczności Raciąża i dla osób trenujących w sekcji. Przypomniał również, że pan Bogdan był niepokonany na ringu aż przez sześć lat! Podziękowania za przyjazd trafiły także do Kamila Szeremety – mistrza Europy z 2018 roku, dwukrotnego mistrza Polski i niedawnego pretendenta do tytułu mistrza świata.

Bogdan Gajda podkreślił, że cały czas ma duży sentyment do Raciąża i po odwiedzinach wracają piękne wspomnienia. Były pięściarz zaznaczył, że spędził tu kilkanaście lat życia i zawsze będzie to dla niego ważne miejsce. Przypomniał m.in. swoją walkę w Łodzi, kiedy na jednej z trybun zauważył transparent – „Kiedy Raciąż dopinguje, Gajda nokautuje!”
– Miałem wtedy wspaniały doping – dodał. Opowiadał także o swoich dwóch walkach z późniejszym zawodowym mistrzem świata, Amerykaninem Thomasem Hearns’em, a także finałowej walce podczas Mistrzostw Europy 1977 z reprezentantem NRD Ulrichem Beyer’em. – Byłem przekonany o tym, że przegram. On nokautował wtedy wszystkich rywali, mówiliśmy na takich czołg. Podszedłem do tej walki na luzie i ją wygrałem – wspominał dwukrotny olimpijczyk.

Kamil Szeremeta podkreślił, że życzy młodzieży trenującej boks w Raciążu sportowych sukcesów, ponieważ mają do tego świetne warunki. Ocenił, że dużo podróżuje po Polsce i nie widział wielu klubów z tak dobrze wyposażonym zapleczem, zapewniających zawodnikom tego typu miejsce do doskonalenia umiejętności. Chętne osoby miały możliwość zadawania pytań obecnym w hali bokserskim mistrzom.
::news{"type":"see-also","item":"9390"}
Podczas wydarzenia wszystkie osoby trenujące na co dzień w sekcji bokserskiej Błękitnych otrzymały specjalne dyplomy z podziękowaniami za udział w zajęciach promujących zdrowy styl życia. Uhonorowani zostali również zaproszeni goście – Bogdan Gajda otrzymał podziękowanie za objęcie raciąskiej sekcji bokserskiej honorowym patronatem, zaś Kamil Szeremeta za wsparcie i pomoc w jej utworzeniu. Oczywiście była też chwila na rozmowę z pięściarzami, otrzymanie autografu, czy zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia.

Podsumowując, sobotni event był nie lada gratką dla okolicznych miłośników pięściarstwa!
WIĘCEJ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA W NASZJE FOTO-GALERII PONIŻEJ.
Brawo Raciąż10:01, 17.01.2022
idziecie w dobrym kierunku.
js12:04, 17.01.2022
żenada ......
masz13:26, 18.01.2022
tak na imię?
Riddick Bowe23:39, 25.01.2022
A kto to jest Robert Kędzierski?
W Raciążu już nie ko14:16, 22.03.2022
Kibic Blekitnych
Kibic Błekitnych14:19, 22.03.2022
W Raciążu po 100 latach już nie kopią tylko boksują. Arceusz w grobie się przewraca.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Hulajnogi elektryczne postrachem na chodnikach
Nielata nie zatrzymają bo za dużo roboty ,pisanie ,wzywania rodziców itd . .Mandatu nie dadzą bo nie wolno . Więc pouczenie albo udawanie że nie widzą I koło się zamyka
NOOOOOOOOO
15:17, 2026-03-24
Hulajnogi elektryczne postrachem na chodnikach
Ile rocznie kosztuje nas podatników utrzymanie tych darmozjadów i nierobów . Komu oni są potrzebni wo gule ich nie widać na mieście o osiedlowych uliczkach i osiedlach nie wspomnę . a jak jadą to i tak nic nie widzą Ta formacja służy tylko do wożenia dup urzędasom i zbierania i karania na nie zapłacenie za parkowanie . Wydaje mi się że za koszt utrzymania ich przez rok można wybudować jakiś parking albo i dwa .
666
15:12, 2026-03-24
Wyższa „renta alkoholowa”. Tyle trafia na konto
Aj ci wyborcy. No trzeba coś przecież dla nich zrobić
Władza
14:40, 2026-03-24
O reformie oświaty w Zespole Szkół nr 1 w Płońsku
Kiedyś uczęszczałem do tej szkoły (ZSZ nr 1) i dobrych wspomnień z tą szkołą nie mam. Nauczyciele nie potrafiący uczyć, chamscy, niekiedy bez kultury osobistej. Np. była taka pani Ewa B. ("nauczała" matematyki) - tragedia - nie potrafiła uczyć, ciągle się wydzierała, żeby zdać to trzeba było iść do niej na korepetycje za zusem lub dać w łapę. Jej koleżanka z sali obok od fizyki Jola Naje... - po za żarciem snikersa lub marsa i siedzeniem na ławce nie potrafiła chyba nic robić. Jeszcze była taka od chemii - darła mordę i nie potrafiła nauczać. Z tego co wiem to Ewa B i ta od chemii już tam na szczęcie nie robią. Szkoła bardzo się zmieniła i jest bardziej przyjazna uczniom. Duża w tym zasługa nowego dyrektora jak i samego podejścia do uczniów.
Karolina
12:17, 2026-03-24