Zamknij
REKLAMA

Nie poddają się, grają dalej! Już w weekend zobaczymy ich w Płońsku [Wywiad PwS]

08:49, 26.04.2019 | REDAKCJA
REKLAMA
Skomentuj
Turniej w Płońsku będzie to dla nas bardzo ciężki, w niedzielę będziemy grali już bez jakiejkolwiek ławki rezerwowych - mówi redakcji PwS Rafał Bieńkowski [Foto: Szymon Kirczuk]

Co prawda AMP Futbol nie ma w Polsce jeszcze zbyt bogatej tradycji, ale dzięki takim ludziom  jak Rafał Bieńkowski może się to zmienić. GKS Góra jest pierwszym klubem w Polsce, w którym zaczęła działać sekcja AMP Futbolu. Powstała w 2013 roku. Jej założycielem jest właśnie Rafał, który rok wcześniej miał wypadek na motocyklu. Amputowali mu nogę. Dla chłopaka, który od dziecka trenował piłkę nożną, to był dramat.

Zdradź naszym czytelnikom jak zaczęła się Twoja przygoda z tą odmianą  piłki nożnej ? Jak wyglądały początku AMP Futbolu w Polsce ?

Jak zaczęła się moja przygoda? Hmm.. Zadzwonił do mnie Arek Werner z Raciąża, który stracił nogę w wieku 6 lat. O moim wypadku dowiedział się od naszego wspólnego znajomego. Sam od niedawna zaczął brać udział w treningach tej dyscypliny i zaproponował wspólny trening. Wypadek miałem w lipcu a listopadzie pojechałem na pierwsze zgrupowanie razem z Arkiem. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda trwająca do dziś.

Dzisiaj widzimy się podczas zgrupowania drużyny GKS Góra przed inauguracją sezonu. Bardzo ciekawa sprawa to skład waszej drużyny. Skąd pochodzą zawodnicy grający w klubie GKS Góra? Jak często trenujecie?

Jeżeli chodzi o treningi, które mamy wszyscy razem, to poświęcamy na to jeden weekend w miesiącu. Akurat teraz przypadło dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu. A zawodników mamy mocno porozrzucanych że tak powiem. Z okolic Góry pochodzi tylko 3 zawodników. Jest Czarek, Arek i jestem ja.  Mamy kolegów z Rypina, Warszawy, Wrocławia oraz z okolic Poznania. Dzisiaj po raz pierwszy w naszych przygotowaniach weźmie udział zawodnik z Ostródy. 

W  kwietniu ubiegłego  roku wraz z fotografem Szymonem Kirczukiem odwiedziliśmy Was podczas turnieju mistrzowskiego w Górze. To co widziałem zapadnie w mojej pamięci do końca życia. Podziwiam, że macie w sobie tyle siły. Wiele osób na  Waszym miejscu powiedziałoby: „Nie mam nogi, poddaję się”. Ludzie, którzy  uprawiają ten sport stanowią doskonały dowód na to, że nie ma rzeczy niemożliwych, a marzenia można spełniać mimo wszystko i na przekór wszystkiemu. Poprzednią rozgrywkę w roli  gospodarza zakończyliście na trzecim miejscu.  Co obiecujecie sobie po nadchodzącym sezonie ?

Wiadomo, każda drużyna powie że walczy o mistrzostwo. Niestety inauguracyjny turniej będzie dla nas dosyć ciężki.  W sobotę będziemy musieli sobie radzić bez jednego podstawowego zawodnika. W drugim dniu rozgrywek do nieobecnych dołączy kolega, który tego dnia ma chrzest święty swojego syna. Będzie to dla nas bardzo ciężki turniej, w niedzielę będziemy grali już bez jakiejkolwiek ławki rezerwowych. 

Czy możesz przybliżyć pokrótce zasady AMP Futbolu?

Zasady są bardzo zbliżone do tej nazwijmy to „piłki pełnosprawnej”. Różnica jest taka, że do poruszania się po placu gry używamy specjalnych kul łokciowych oraz nogi, którą mamy.  Nie ma spalonych. Bramkarz nie może opuszczać pola karnego , a przede wszystkim nie może używać w grze  ręki niepełnosprawnej. Jeśli jej nie ma, to tu nie mamy kłopotu. Ale niektórzy nie mają załóżmy dłoni, więc nie mogą używać pozostałej części kończyny. Podobna sytuacja ma miejsce jeśli chodzi o zawodników „z pola”. Osoby z amputowaną np. stopą lub podudziem nie mają prawa używać tej nogi.  Nie można również pomagać sobie kulami przy przyjęciu lub zagraniu piłki. Wszystkie wymienione przypadki kończą się przewinieniem, co za tym idzie stratą piłki. 

Dlaczego jako gospodarz gracie akurat w Płońsku ? W Górze macie bardzo ładny kameralny obiekt, który istnieje dzięki ciężkiej pracy piłkarzy oraz całego środowiska GKS Góra. Co poszło nie tak ?

Mogliśmy grać w Górze, ale zapewne jak wiesz największą bolączką klubów jest problem z pozyskiwaniem nowych zawodników. Ludzie, którzy są po amputacjach mają kłopot sami ze sobą.  Traktują to co się wydarzyło jako koniec świata i zamykają się w domach.  Nie chcą uczestniczyć w życiu społecznym. Staram się pokazywać trochę szerzej niż w Górze. Poprzednie turnieje w roli gospodarza rozgrywaliśmy w różnych miejscach. Rywalizowaliśmy na obiektach w Górze, Płocku oraz w Drobinie. Któryś już rok próbowałem zorganizować ten turniej w Płońsku, tym razem się udało. 

Jak wiele osób uprawia w Polsce AMP futbol ?

Łącznie ponad 100, ale dokładnie ciężko stwierdzić. Na turnieju w Płońsku zobaczymy około 80 zawodników z 5 klubów. Część zawodników jest w klubach gdzie mają za małą liczbę osób, aby wystartować w lidze. Nowym klubem w naszym kraju jest zespół z Polkowic. W sobotę po raz pierwszy wystartuje w rozgrywkach mistrzowskich 

Oprócz występów w GKS Góra, możesz pochwalić się kilkudziesięcioma występami w koszulce z orzełkiem na piersi.  Na swoim koncie masz również medal mistrzostw Europy . Na arenie międzynarodowej nasza kadra to czołówka światowa. Jak wygląda Twoja przygoda z kadrą ?

Sam nie wiem ile razy grałem w kadrze (śmiech). Brałem udział w Mistrzostwach Świata w Meksyku w 2014 roku, gdzie  zajęliśmy czwarte miejsce.  Brąz wywalczyliśmy dwa lata temu podczas Mistrzostw Starego Kontynentu w Turcji. 

Z tego co wiem finał tej ostatniej imprezy śledziło na stadionie Besiktasu 40 tysięcy kibiców, kolejne 20 tysięcy  zgromadziło wokół obiektu. Skąd tak ogromne zainteresowanie AMP Futbolem?

Tak, to prawda. U nas w porównaniu z tym co było w Stambule byłyby totalne pustki. Turcja jest trochę innym krajem. Ta dyscyplina sportu jest trochę bardziej popularna. Szczerze mówiąc, pomogło również niezakwalifikowanie się pierwszej reprezentacji na mundial rozgrywany w Rosji.  Akurat grali mecz o życie i przegrali z  Islandią.  Finał naszej imprezy miał się odbyć na stadionie w innym mieście na dużo mniejszym obiekcie niż Vodafone Arena (stadion Besiktasu- przyp. red.).  Decyzja zapadła dzień przed finałową rozgrywką a spory udział w tych zmianach miał prezes Besiktasu zasiadający na trybunach meczu półfinałowego, gdzie gospodarze okazali się lepsi od nas. Pełen szacunek dla organizatorów, w niecałe 24 godziny zorganizowali finał na tak ogromnych obiekcie i potrafili wypełnić trybuny po brzegi.  Coś nieprawdopodobnego. Anglicy, którzy mierzyli się z reprezentacją Turcji w finale, siedząc w szatni, słysząc jakieś odgłosy, myśleli o kilkutysięcznej publiczności. A jak wyszli na murawę to nogę mieli z waty (śmiech). 

W jednym w wywiadów powiedziałeś ze jesteście bardziej rozpoznawalni np. w Turcji niż w Polsce. Co może mieć na to wpływ? Wyobrażasz sobie podobne zainteresowane  rozgrywkami  rangi międzynarodowej w nas w kraju ?

Mam głęboką nadzieję, że przyszłoroczne Mistrzostwa Europy w Krakowie przyciągnął duża liczbę kibiców. Ale tak jak rozmawiałem z kolegami w Stambule, nie wierzę że w ciągu 10 lat na polskich stadionach taka frekwencja się powtórzy. Czy się pomylę ? Dowiemy się tego za rok. 

Ambasadorami narodowej drużyny są również Łukasz Fabiański czy Kamil Grosicki. Czyli wszystko idzie w dobrych kierunku?

Sponsorem naszej drużyny jest między innymi Robert Lewandowski. Dużo nam pomogło 4 miejsce na MŚ w Meksyku i teraz dużego kopa dał nam medal na ME.  To zainteresowanie zrobiło się trochę większe. Zawodnikom występującym w kadrze jest dużo łatwiej, nawet  jeśli mówimy tutaj o sprawach finansowych. Początki były naprawdę ciężkie. Żeby wylecieć na MŚ do Meksyku, zbieraliśmy pieniądze wśród kibiców, aby starczyło na bilety. Teraz już tego problemu nie ma.  Także jest dużo prościej, całe szczęście. 

Powodzenia na turnieju w Płońsku! 

Dziękuję bardzo! 

(REDAKCJA)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.)

Komentarze (1)

eh"(eh"(

5 1

super inicjatywa!!! szkoda tylko że będą grać na najgorszym boisku w powiecie:( 10:01, 27.04.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© plonskwsieci.pl | Prawa zastrzeżone