Według bukmacherów to gospodarze - MKS Ciechanów - byli faworytem najciekawszego starcia siódmej serii gier LO. W ostatnim meczu pomiędzy tymi zespołami górą była drużyna Mariusza Mikłowskiego, pokonując płońszczan przed własną publicznością 4:0. Co działo się w sobotę?
Od kwietniowego meczu wiele się zmieniło. PAF był królem „polowania” letniego okienka transferowego. O wzmocnieniach płońskiej drużyny informowaliśmy na naszym portalu. Jedną z nowych twarzy w ekipie Kamila Kobylińskiego jest Szymon Zawadzki. To właśnie utalentowany pomocnik w 8 minucie spotkania poradził sobie z dwoma obrońcami gospodarzy, wykładając piłkę na 11 metr do Piotrka Wypyszyńskiego. 27-letni napastnik nie ma w zwyczaju marnować takich okazji. I tak było tym razem, „Wypych” otwiera wynik spotkania!
Na to trafienie bardzo szybko mogli odpowiedzieć piłkarze MKS-u. Jednak do zdobycia wyrównującej bramki zabrakło dokładności w polu karnym Łukasza Aniserowicza.
W pierwszej odsłonie meczu PAF miał również kilka okazji do podwyższenia wyniku. Najbliżej celu był Maciej Załęcki trafiając z rzutu wolnego w poprzeczkę.

Początek drugiej połowy meczu należał do twardo grających gospodarzy, niesionych głośnym dopingiem swoich fanów, momentami nie potrafiących powstrzymać negatywnych emocji, obrzucając sędziego liniowego kasztanami. Kibice nie mogli pogodzić się z kilkoma decyzjami mławskiego arbitra. Sędzia główny Piotr Pałaszewski również miał sporo pracy tego dnia, co i raz przerywając grę, by odgwizdać przewinienie.
MKS w 67 minucie meczu doprowadza do wyrównania. Kamil Olszewski skutecznie zamyka dośrodkowanie Jakuba Tosika.

W końcówce obie drużyny miały szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Trzy minuty przed końcem meczu w bocznym sektorze boiska na wysokości pola karnego naszej drużyny upada Patryk Sańko faulowany przez Piotrka Hercela. Dochodzi do małego zamieszania, zawodnikom obu drużyn puszczają nerwy. Arbiter główny sobotniego spotkania obu zawodników odsyła do szatni. - Dla mnie to nieporozumienie. Wjechałem wślizgiem, wybiłem piłkę, a rywal mnie na nogi bierze - komentował schodząc do szatni sam zawodnik płońskiej drużyny. W sobotnim szlagierze więcej bramek już nie oglądaliśmy. MKS PAF 1:1.
Po meczu oddaliśmy głos strzelcom goli i naszemu trenerowi:
Przed meczem spodziewaliśmy się, ze będzie to trudne spotkanie, w końcu lider podejmował wicelidera. Atmosfera na stadionie na pewno dawała tego 12 zawodnika gospodarzom, pomimo młodego zespołu zagraliśmy mądrze, w każdej formacji, praktycznie bez błędów. Na pewno nie zabrakło charakteru, który w takim meczu odegrał kluczową rolę. Mecz zaczął się dla nas fantastycznie, potem zabrakło szczęścia, bo mogliśmy strzelić na 2:0, 3:0, ale, jak to się mówi - niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak było też w tym przypadku, MKS wykorzystał jedyny nasz błąd w tym meczu. Najważniejsze jednak, że z trudnego terenu wywozimy punkty i nadal jesteśmy liderem. Wierzę w tę drużynę, wierzę, że możemy zajść daleko w tym sezonie - komentuje Piotr Wypyszyński z PAF-u.
Co do spotkania, to myślę, że mogło ono się podobać, nawet jeżeli był to mecz „okręgówki”; akcje z obu stron, walka do ostatnich minut. Kibicie na pewno nie mogli narzekać na nudę. Szkoda straconych dwóch punktów, bo mieliśmy swoje sytuacje ,żeby wygrać ten mecz, Sędziowanie pozostawiało wiele do życzenia, było bardzo dużo kontrowersji. Uważam, że na takie mecze jak ten sobotni powinni być wybierani bardziej doświadczeni sędziowie, ale jaka liga takie sędziowanie – ocenia dla PwS Kamil Olszewski, zawodnik MKS-u.
Po 6 zwycięskich meczach, jechaliśmy do Ciechanowa po 3 pkt. Nie udało się tego założenia zrealizować, ale szanujemy punkt, który został zdobyty po ciężkim boju. Z przebiegu meczu przeciwnik miał przewagę, ale nie stwarzał większego zagrożenia. Za to my przy wyniku 1:0 dla nas stworzyliśmy dwie bardzo dobre sytuacje (Szymon i Wypych), ale nie udało się strzelić. Dlatego pozostaje niedosyt. Po za tym mocno cieszy zaangażowanie całej drużyny, nikomu nie mogę odmówić woli walki, każdy zawodnik, który był na boisku dał z siebie 100% - przyznaje Kamil Kobyliński, szkoleniowiec PAF-u.
WIĘCEJ ZDJĘĆ ZNAJDZIECIE W FOTO-GALERII PONIŻEJ.
Skład Płońskiej Akademii Futbolu na mecz z MKS-em Ciechanów: Łukasz Aniserowicz - Piotrek Hercel, Dawid Krulikowski (78' Sebastian Czajkowski), Michał Kowalski, Kordian Makowski, Szymon Zawadzki, Maciej Załęcki, Dominik Pełka (60' Mateusz Rutkowski), Mateusz Rutkowski, Damian Duszyński (65' Konrad Osiński), Piotrek Wypyszyński (68' Mateusz Wiśniewski).
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Budynek przy Warszawskiej do remontu
Za tyle to pewnie by nowy blok pobudował
Hahahaha
17:51, 2026-03-29
13-latek stracił panowanie nad hulajnogą
Może Policja zacznie działania prewencyjne w tym temacie. Codziennie widuję małolatów pedzących po chodnikach znacznie powyżej 50 km/h gdyż wyprzedzają samochody jadące ulicą. Do tego wjeżdżają do obiektów handlowych stwarzając zagrożenie. Gdyby z taką prędkością wjechał w pieszego to mamy śmierć na miejscu i kto wtedy odpowie. Takie pojazdy powinny mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC.
MO
13:55, 2026-03-29
Policyjny pościg za beemką. Kolumbijczyk trafił do are
Za takie akcje wszyscy przybysze powinni być z automatu deportowani. Widać że jest z nimi coraz więcej problemów, a do tego są roszczeniowi i zupełnie się nie integrują. Widać to nawet po dzieciach które caly czas posługują się swoim językiem i tworzą grupki np. okupujące Jordanek gdzie słychać wyłącznie językiem ukraiński, a nasze dzieci nie mogą korzystać z boiska które jest non stop zajmowane przez dzieci UA. Pomogliśmy im aż za dużo, a nie otrzymujemy żadnej wdzięczności tylko kolejne roszczenia i agresję z ich strony. Coś poszło nie tak. Czas żeby wracali już do siebie. Sami Ukraińcy mówią że wojna jest na 20% ich kraju więc spokojnie mogliby być u siebie tym bardziej że tam rownież pomoc płynie szerokim strumieniem i np w ubiegłym roku na Ukrainę sprowadzono więcej luksusowych samochodów niż przez trzy wcześnie lata razem.
Pora wracać
13:48, 2026-03-29
Budynek przy Warszawskiej do remontu
Kto akceptuje te kosztorysy? Prawie 2 mln zł za remont?!! To jest marnotrawstwo i niegospodarność.
Szok
13:36, 2026-03-29