Zamknij
REKLAMA

Trenerzy vs. PZPN. Będzie proces! - Panie prezesie, czy biznes nie przysłonił Panu oczu?! - pytają Z. Bońka ci pierwsi, w tym A. Nizielski

15:12, 07.01.2020 | Dawid Ziółkowski
Skomentuj [Foto: ozpnleszno.pl/zdjęcie ilustracyjne]
REKLAMA

Od 1 stycznia 2020 roku w życie weszły zmiany dotyczące licencji trenerskich zaordynowane przez Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Chodzi o licencje PZPN A oraz PZPN B, które pozwalały na prowadzenie zespołów piłkarskich na wszystkich szczeblach. Wraz z nowym rokiem straciły swoją ważność, a trenerzy od lat działający w rodzimym futbolu z dnia na dzień znaleźli się na marginesie. 

Wygaśnięcie wspomnianych licencji i zmiany zasad ich uzyskiwania wprowadzono na mocy uchwały Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej z 2014 roku. Regulacje prawne wprowadzone przez piłkarską centralę spowodowały, że trenerzy, którzy swoje licencje uzyskali przed 23 sierpnia 2013, nie mają w tej chwili żadnych ważnych uprawnień, pozwalających na pracę w futbolu. Chyba, że zapiszą się na kurs organizowany przez PZPN i uzyskają licencję Grassroots C i D lub licencję UEFA. Dlatego grupa trenerów postanowiła zaprotestować i zwrócić się w tej sprawie do prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka. 

Andrzej Nizielski jednym z wielu 

Wśród nich jest Andrzej Nizielski, obecnie dyrektor Zespołu Szkół STO w Raciążu, ale jednocześnie trener i działacz piłkarski. - Do dnia 30 czerwca 2013 r. miałem uprawnienia na prowadzenie zespołów piłkarskich najwyższej klasy rozgrywkowej, bo jeszcze w 2003 nie było Ekstraklasy, a od 1 stycznia 2020 tracę uprawnienia trenerskie i możliwość pracy w piłce nożnej – napisał w wiadomości do naszej redakcji.

Ze względu na zaistniałą sytuację, trenerzy, którzy stracili na mocy wspomnianej uchwały swoje uprawienia, postanowili złożyć protest przeciwko takim działaniom federacji. Na liście zwoje podpisy złożyło 41 szkoleniowców – oprócz Andrzeja Nizielskiego, m.in. Andrzej Arcyz (związany przez wiele lat ze Startem Nidzica), były trener m.in. Legii Warszawa, Amiki Wronki i Stomilu Olsztyn Mirosław Jabłoński, były trener reprezentacji Polski U-16 Mirosław Dawidowski, czy wreszcie zawodnik słynnej drużyny Orłów Górskiego, były trener Wisły Kraków i drużyn afrykańskich Henryk Kasperczak.

Oprócz listy z podpisami, do sternika piłkarskiej centrali w Warszawie trafił list napisany przez Andrzeja Nizielskiego, w którym napisał o wszystkich obawach i problemach trenerów, jakie wiążą się z wejściem opisanej uchwały w życie. (...) Od najmłodszych lat związany jestem ze sportem, najpierw jako piłkarz, później szkoleniowiec, teraz działacz sportowy. Głęboko przejąłem się zapowiedzią zmian polegającą na pozbawieniu trenerów dotychczas posiadanych kwalifikacji, która jest bardzo krzywdząca i budzi mój uzasadniony niepokój. Martwi mnie szczególnie niekomfortowa, a w niektórych przypadkach nawet tragiczna sytuacja moich kolegów, nauczycieli, trenerów, emerytów z małych miejscowości, takich jak chociażby Raciąż, którzy mają bardzo niskie dochody, pracę trenerską traktują jako pasję, pobierają bardzo niskie emerytury i nie są w stanie płacić za bardzo kosztowne szkolenia PZPN-u i Wojewódzkich Związków Piłkarskich uzupełniające kwalifikacje. Jest to z ich punktu widzenia sytuacja niekomfortowa, gdyż nie będą oni mogli dalej wykonywać wyuczonego zawodu, pracy która była dla nich pasją, przekreślony zostanie w ten sposób ich dotychczasowy dorobek i osiągnięcia. Uprzejmie Cię proszę o podjęcie, jeśli to możliwe, stosownych działań i uchwał, aby trenerzy pasjonaci z małych miasteczek i trenerzy-emeryci o niskich dochodach nie musieli płacić za dodatkowe, kosztowne szkolenia z własnych środków tylko mogli liczyć na pomoc Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej i Polskiego Związku Piłki Nożnej – czytamy w jednym z fragmentów listu do Zbigniewa Bońka (pisownia oryginalna). 

A na Białorusi też płacą! 

Odpowiedź na wystosowany list była dość lakoniczna i zdawkowa, a w dodatku nie została przygotowana przez Bońka, ale przez osoby odpowiedzialne za przygotowanie uchwały, m.in. byłego selekcjonera reprezentacji, a obecnie dyrektora sportowego związku Stefana Majewskiego, o czym napisali w kolejnym piśmie Andrzej Nizielski i Andrzej Arcyz. Trenerzy argumentowali, że sprawa jest na tyle poważna, że powinien zająć się nią Zarząd PZPN na czele z prezesem. (,,,) Panie Prezesie! Zdobył Pan uprawnienia tak samo jak i my, spędził Pan w szatni zaledwie kilka lat, dziś jest Pan wspaniałym menadżerem, biznesmenem. Czy biznes nie przysłonił Panu oczu? Wydaje nam się, że zapomniał Pan, co w sporcie jest najważniejsze, ile satysfakcji może dać szkolenie kolejnych pokoleń. Dlaczego nie potrafi Pan zrozumieć tragicznej sytuacji, w jakiej znaleźli się Pańscy koledzy po fachu! Przed laty kończyliśmy tą samą uczelnię, mieliśmy tych samych wykładowców, specjalistów, pasjonatów sportu. Dlaczego więc pozwala Pan na to by odbierano nam uprawnienia, które wszyscy zdobyliśmy tak ciężką pracą? Nie powinien Pan do tego dopuścić! – napisali stanowczo objęci niekorzystnymi zmianami trenerzy.

Andrzej Nizielski nie zgadza się z decyzją Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, iż trenerzy, którzy swoje licencje uzyskali przed 23 sierpnia 2013, nie mają w tej chwili żadnych ważnych uprawnień, pozwalających na pracę w futbolu [Foto: Redakcja/Archiwum] 

Zapytali także Bońka retorycznie, czy zdaje sobie sprawę co oznacza utrata uprawnień i możliwości pracowania w piłce nożnej z dnia na dzień dla tych, którzy w tej dziedzinie sportu pracowali nawet 40 lat. Zwrócili także byłemu gwiazdorowi europejskich boisk uwagę na to, że on również wywodzi się z tego środowiska i powinien wspierać trenerów i stać po ich stronie. (...) Uporczywie twierdzicie, że trenerzy muszą ponownie zdobywać kwalifikacje UEFA B, A lub PRO. Jest to wielkim błędem, gdyż ci ludzie posiadają już ogromną wiedzę i doświadczenie. Można by dla tej grupy trenerów zorganizować kursy wyrównawcze z symboliczną opłatą do 500 zł, a nie jak podajecie obecnie 3500 zł co i tak jest nieprawdą, bo koszty kursu UEFA A sięgają 4500 zł – czytamy w kolejnym fragmencie pisma z 20 listopada.

Trenerzy zwracają uwagę na to, że PZPN bez zawahania traci dużą grupę trenerów z ogromnym doświadczeniem, obligując ich do tego, że jeśli chcą dalej w piłce pracować, muszą ukończyć kursy organizowane przez federację. Czy to spowoduje, że ich rozległa wiedza jeszcze bardziej się poszerzy? Raczej wątpliwe. Co ciekawe, jak przykład, piłkarska centrala podaje…Białoruś – tam również trenerzy ponownie muszą zdobyć licencje i ponosić koszty. Należy przyznać, że przykład do naśladowania dosyć osobliwy. Trenerzy w swoim piśmie zwracają uwagę na to, że w państwie prawa nie może być tak, że odbiera się uprawnienia i kwalifikacje zdobyte zgodnie z prawem i zmusza się do ukończenia nowego kursu i poniesienia wysokich kosztów, by dalej móc pracować w futbolu. (...) Odpowiadacie, że nie odbieracie zdobytych kwalifikacji, co jest nieprawdą. Nakazujecie trenerowi klasy II, I, mistrzowskiej jeszcze raz kończyć wasze kursy UEFA. Trenerzy klasy II, I, mistrzowskiej zdobywali swoje kwalifikacje nie na trzymiesięcznych kursach. Chcąc zdobyć uprawnienia trenera II klasy trzeba było przejść dwuletnie szkolenie na AWF, zaliczyć 6 dwutygodniowych zjazdów, zaliczyć napisaną pracę tematyczną i zdać przed komisją egzamin. Podobną drogę musiała przejść osoba chcąca zdobyć uprawnienia trenera pierwszej klasy i klasy mistrzowskiej – czytamy w cytowanym wcześniej piśmie. PZPN twierdzi, że koszty dokształcenia się, co pozwoli na dalszą pracę w piłce wynoszą 3 500 tysiąca złotych, jednak jak zwracają uwagę szkoleniowcy, to koszt samego kursu. A przecież należy doliczyć również dojazd, zakwaterowanie. Nie każdego stać na taki wydatek. W liście podpisanym przez Andrzeja Nizielskiego i Andrzeja Arcyza czytamy, że kwestia utraty ważności wspomnianych licencji, jest suwerenną decyzją PZPN, nie narzucaną przez UEFA. 

Batalia w sądzie albo i w Strasburgu 

(...) My trenerzy, mamy już dość bezskutecznego domagania się swoich praw! Jesteśmy zbulwersowani i nie poddamy się! Protestujemy przeciwko chorym zmianom wprowadzonym przez PZPN i stanowczo żądamy uznania naszych uprawnień trenerskich dla trenerów 1 i II klasy oraz klasy mistrzowskiej po 2019 roku. W przeciwnym razie wystosujemy zbiorowy pozew do sądu, a jeśli to nie pomoże, to także do Strasburga – kończą pismo skierowane do Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej szkoleniowcy. Zgodnie z informacją jaką otrzymaliśmy od Andrzeja Nizielskiego, walczący o swoje prawa trenerzy złożyli do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew, a rozprawa odbędzie się 27 marca 2020 roku. 

Zbigniew Boniek najwyraźniej niezbyt poczuwa się do obowiązku, by odpowiedzieć szkoleniowcom na ważne dla nich pytania. Dla każdego z nich praca w piłce, to praktycznie całe życie. Ci którzy śledzą na bieżąco sytuację w polskim futbolu wiedzą, że prezes PZPN jest osobą specyficzną i często zachowuje się i wypowiada nieadekwatnie do zajmowanego stanowiska – mowa tu choćby o jego wpisach na Twitterze. Sytuacja jaka zaistniała, jest dość poważna i dotyczy dużego grona osób ze środowiska trenerskiego, jednak Boniek jak na razie milczy. 

O finale całej sprawy na pewno będziemy informować. 

(Dawid Ziółkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.).

komentarz (5)

BoksFanBoksFan

2 5

Styczniowa walka Michała Cieślaka o mistrzostwo świata stanęła pod znakiem zapytania. Promotor Don King próbuje zablokować wydarzenie. 19:46, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FanFutboluFanFutbolu

1 6

Każda władza kiedyś musi zostać zmieniona, czas na sternika pzpn. 09:01, 08.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Jesienią Jesienią

1 0

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/kadra/zbigniew-boniek-o-reprezentacji-polski-i-pzpn/81wq720 13:25, 10.01.2020


PieniaczPieniacz

2 2

Z certyfikatem uefa trener może pracować w całej Europie a z klasa trenerska I lub II na Białorusi np.?? 15:49, 08.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

......

4 4

nie ma co się procesować trzeba się leczyć... 17:27, 09.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA