Zima to dla ptaków jeden z najtrudniejszych okresów w roku. Mróz, śnieg i oblodzenie sprawiają, że dostęp do naturalnego pokarmu staje się ograniczony. Nic więc dziwnego, że wielu z nas chce pomóc skrzydlatym mieszkańcom lasów, parków i ogrodów. Dokarmianie ptaków ma sens — pod warunkiem, że odbywa się w sposób przemyślany i odpowiedzialny.
Kiedy warto rozpocząć dokarmianie? Przede wszystkim wtedy, gdy warunki pogodowe są naprawdę trudne — przy długotrwałych mrozach i zalegającym śniegu. Ważna zasada brzmi: jeśli zaczynamy dokarmiać, róbmy to regularnie. Ptaki szybko przyzwyczajają się do stałego źródła pożywienia, a nagłe przerwanie pomocy może być dla nich groźniejsze niż jej brak.
Równie istotne jest to, czym ptaki dokarmiamy. Najlepszym wyborem są naturalne produkty: nasiona słonecznika, proso, owies, mieszanki ziaren oraz niesolony tłuszcz zwierzęcy, np. w postaci kul tłuszczowych. To pokarm wysokokaloryczny, który dostarcza energii niezbędnej do przetrwania mroźnych dni.
Czego absolutnie nie wolno wykładać? Chleba, resztek z kuchni, produktów słonych, przyprawionych czy przetworzonych. Takie jedzenie może powodować choroby układu pokarmowego, a nawet prowadzić do śmierci ptaków. Dobra intencja bez wiedzy bywa w przyrodzie niebezpieczna.
Znaczenie ma także miejsce dokarmiania. Karmnik powinien znajdować się w bezpiecznym miejscu — z dala od ruchliwych dróg, szyb i miejsc, gdzie mogą czaić się drapieżniki. Należy też pamiętać o regularnym czyszczeniu karmnika, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób.
Dokarmianie ptaków to nie tylko forma pomocy, ale również okazja do obserwacji przyrody i lepszego poznania jej rytmu. Dobrze prowadzony karmnik pozwala zobaczyć, jak wiele gatunków potrafi korzystać z zimowego wsparcia człowieka.
Pomagajmy więc ptakom mądrze — z rozwagą i szacunkiem dla natury. Wtedy nasza pomoc rzeczywiście staje się wsparciem, a nie zagrożeniem.

Katarzyna Dudek
Łowczy Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie