Śledczy przekazują, że same zarzuty dla mężczyzny spisano na kilkunastu stronach. Do przestępstw dochodziło wiosną (kwiecień/maj) 2024 roku.
Złodzieje obrabowali najpierw dom w Płońsku. - Lista strat była długa - ukradli tam m.in. biżuterię, cenną kolekcję monet i różny sprzęt elektroniczny. Wszystko na łączną kwotę blisko 300 tys. zł - zaczyna prokurator Ewa Ambroziak. - Dalej mieliśmy włamania do budynku mieszkalnego w Przepitkach, do garażu w Smardzewie, ponownie dom w Płońsku, kradzież na terenie miejscowej szkoły podstawowej oraz włamanie w Bielach - wymienia szefowa płońskiej prokuratury. - Część rzeczy odnaleziono.
[ZT]21976[/ZT]
- Zatrzymano w tej sprawie i tymczasowo aresztowano czterech mieszkańców Płońska. To recydywiści, którzy po wyjściu z zakładów karnych, ponownie dokonywali dalszych włamań. Zostali oni teraz przekazani do dyspozycji sądu wraz z aktem oskarżenia - kontynuuje prokurator. - Wobec osoby, która przejmowała rzeczy pochodzące z kradzieży, zastosowano środki nieizolacyjne - dozór.
- Za włamanie grozi do lat 10 pozbawienia wolności, ale kara w warunkach recydywy może być podwyższona o połowę, czyli do 15 lat - kończy prokurator Ambroziak.
6 1
czy haberek też ? podajcie dane osobowe, *%#)!& rodo, chce wiedziec komu patrzeć na lepkie łapy!!
5 0
Niemożliwe. Polacy, a szczególnie plonszczanie nie kradną!