Jak zaznaczył Patkowski, podczas poniedziałkowej debaty organizowanej przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, konsumenci nie odczuli bezpośrednio w swoich kieszeniach skutków epidemii, co innego firmy. "W momencie kiedy utrzymamy miejsca pracy, nie ma potrzeby stosowania dalszych środków dla konsumentów, bo z ich punktu widzenia nic się nie zmienia" - powiedział.
Nie będzie tarczy dla konsumentów, skupiamy się na pomocy dla firm w celu ochrony miejsc pracy - powiedział wiceminister finansów Piotr Patkowski. Dodał, że jeśli resort zauważy, że kredytobiorcy nie będą w stanie spłacać rat kredytów hipotecznych, jakaś interwencja może być.
Jak tłumaczył, jeśli konsumenci mają taki sam dochód jak przed pandemią, to nie potrzebują wsparcia.
"Widzimy, że sytuacja konsumentów nie uległa pogorszeniu. Gdyby się to zmieniło i zauważymy, że dużo osób, które spłacają w tej chwili kredyty hipoteczne, nie są w stanie tych rat obsługiwać, to pewnie taka interwencja będzie potrzeba, ale na ten moment takiej potrzeby nie widać" - zaznaczył.
Patkowski zwrócił uwagę, że pewne ograniczenia sanitarne są związane ze spędzaniem wolnego czasu. Wskazał, że zamknięte są restauracje, kina, baseny czy kluby fitness, więc pieniądze wydawane na rozrywkę i rekreację, w tym momencie zostają w kieszeni konsumentów. "W tym momencie więc konsument ma czasami większa kwotę do dyspozycji, jeśli nie stracił pracy" - zaznaczył.
Jak podkreślił, problemem jest natomiast sytuacja tych przedsiębiorców, którzy stracili klientów przez wprowadzenie tych obostrzeń. "I przede wszystkim do tych przedsiębiorców trzeba kierować wsparcie, żeby mogli jak to tylko jest możliwe, utrzymać swoje biznesy" - dodał.
"Bardziej patrzymy na wsparcie dla przedsiębiorców, ale są związane z tym warunki, na które się z nimi umawiamy, czyli otrzymujecie od nas wsparcie, ale nie zwalniacie pracowników" - mówił Patkowski. Dodał, że to w dużej mierze rozwiązuje problem konsumentów. (PAP)
autor: Longina Grzegórska-Szpyt
Ale15:04, 11.11.2020
mądrala!
PiSologika16:16, 11.11.2020
Magia. A jak konsumentem jest pracownik branży gastronomicznej, fitness albo rozrywkowej? Tylko urzednik panstwowy potrafi takie glupoty mowic.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu plonskwsieci.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Trzecia kolizja w kilka dni na tym samym przejeździe!
Bo zamiast jeździć samochodami ludzie powinni jeździć pociągami, rowerami i korzystać z transportu publicznego. Mamy bardzo duże zanieczyszczenia powietrza, smog itd. niektórzy tu nawet się śmieją z pana Trzaskowskiego gdy mówił o płonącej planecie ale on miał rację. Żeby się nie okazało, że jeszcze kiedyś podziękujemy tym którzy blokowali ruch uliczny w Warszawie bo robili coś dla planety. Tiry na tory!!! Czas to zrozumieć.
Młoda świadoma
14:58, 2026-07-02
Jeden miał 2,2 promila, drugi 1,7. Obaj odpowiedzą prze
Tak tak grozi im straszliwa kara, pójdą do sądu, tam sędziemu nacharchają na mordę, sędzia się uśmiechnie morde wytrze, powie że to deszcz kropi i puści ich wolno żeby mogli jeździć nachalni dalej.
Recydywista
10:27, 2026-07-02
Groźne zderzenie z szynobusem na przejeździe kolejowym
Miałem nieprzyjemnoość tamtędy jechać. I co z tego że się zatrzymasz na stop skoro jedna strona i tak nie jest widoczna. Póki nie będzie szlabanu to tak właśnie będzie. Więcej dawajcie na dzietnych leni a Ci którzy pracują niech giną na niestrzeżonych przejazdach kolejowych.
Ja
08:56, 2026-07-02
Jeden miał 2,2 promila, drugi 1,7. Obaj odpowiedzą prze
Województwo Łódzkie? Kawał drogi od nas jest. Myślał, że u nas nie złapią?
Hk
17:04, 2026-07-01