Wszystko wskazuje na to, że nowomiejska Sona zaprzepaściła szansę na awans do IV ligi. W upalną sobotę przegrała bowiem na własnym stadionie pierwszy z meczów barażowych. Na domiar złego gospodarze stracili przed rewanżem bramkostrzelnego Michała Ernesta, która za nieodpowiedzialne zachowanie i ,,czerwień" wyleciał z boiska. To zła wiadomość również dla płońskiego PAF-u. Spotkanie miało rozpocząć się o godzinie 16, ale w wyniku rozmów między klubami oraz po decyzjach MZPN w związku z wczesną godziną rozpoczęcia rywalizacji w 1/8 biało-czerwonych, pierwszy gwizdek sędziego zabrzmiał w Nowym Mieście o 12. Czy to było najwłaściwsze rozwiązanie, kiedy w tym czasie żar niemiłosiernie lał się z nieba, śmiem wątpić. Z kogoś prędzej czy później musiało ujść powietrze.
2016-06-26 09:50:50