Zamknij
REKLAMA

Jeżdżą pod prąd! Co na to policja i GDDKiA? [VIDEO]

12:10, 04.01.2022 | RED
Skomentuj Inwestor oraz płońska policja są zdania, że oznakowanie w miejscu, gdzie niektórzy kierowcy zjeżdżają nie na 'swój' pas, jest prawidłowe [Fot.: Łukasz Wielechowski]
REKLAMA

''Oddany niedawno do użytku odcinek S7 między Płońskiem a miejscowością Napierki jest TRAGICZNIE oznakowany. Co chwila samochody wjeżdżają pod prąd. Dodatkowo nowy odcinek nie ma pomalowanych pasów lub miał je, ale już się wytarły (po tygodniu!). Uważajcie tam w dzień, a szczególnie w nocy, kiedy jazda jest bardzo niebezpieczna'' - to tylko jeden z sygnałów, jaki nasza redakcja otrzymała od Czytelników. Ponadto, wysyłacie do nas nagrania obrazujące to, o czym wspomina Internautka - niektórzy kierowcy mkną drogą szybkiego ruchu, wbrew przepisom, pod prąd, co oznacza ogromne zagrożenie dla innych użytkowników ''siódemki''. Pytamy inwestora oraz płońską policję, czy m.in. oznakowanie w miejscu zjazdu jest właściwe. 

Późnym wieczorem w niedzielę dostaliśmy takie nagranie z przebudowanej ''siódemki'' (w stronę Mławy). Pod prąd jechała tam ciężarówka i dwa samochody osobowe.

Jak dowiedział się portal ''Płońsk w Sieci'', w poniedziałek odbył się przegląd modernizowanej drogi S7, w którym uczestniczyła policja razem z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- Jesteśmy po lustracji. Odcinek drogi jest oznakowany w sposób prawidłowy. Wyznaczone są słupki wydzielające pasy ruchu. To jest błąd ze strony kierujących, że nieuważnie jeżdżą, nie zwracając uwagi na oznaczenia i na znaki drogowe, wjeżdżając tym samym na tym odcinku pod prąd: pasem w kierunku Warszawy jadą w kierunku Gdańska. To jest w miejscu gdzie jest jeszcze przebudowywany odcinek drogi, który przechodzi w ten już oddany po przebudowie -

stwierdza kom. Kinga Drężek-Zmysłowska z KPP w Płońsku.  

- Kilka przypadków takiej jazdy pod prąd zgłaszano nam, głównie chodziło o kierujących autami ciężarowymi. Też interweniowaliśmy bezpośrednio na miejscu, ale policjanci nie ujawnili takich pojazdów, najpewniej chwilę wcześniej musiały przejechać. Stosowano nad tymi odcinkami policyjny nadzór, ale kiedy tam byliśmy, to nie spotkaliśmy się z czymś takim

- dodaje oficer prasowy płońskiej policji. 

Głos oddajmy również inwestorowi, a konkretnie Karolowi Głębockiemu, przedstawicielowi olsztyńskiego oddziału GDDKiA, głównemu specjaliście ds. komunikacji społecznej.

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

przecieżprzecież

3 5

polak potrafi !!!! 13:53, 04.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Fan BMWFan BMW

1 1

Teraz ktoś czasem poleci pod prond ale idą takie czasy że fury będą na prond. Nie będzie wydechu sportowych ani dymu z opon. Smutne czasy idom. 15:35, 04.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HmmHmm

2 0

Na forum dot. rozbudowy S7 użytkownicy piszą o braku oznakowania pionowego i poziomego. Sprzeczne informacje. 20:07, 04.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OrnitopterOrnitopter

1 1

Jak tłumaczenie z greckiego przez google... 04:24, 05.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ŁowiskoŁowisko

3 0

Czyli miejsce, gdzie łapie się kierowców. 07:17, 05.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Błąd w rozumowaniu pBłąd w rozumowaniu p

2 0

To wszystko wygląda na prowizorkę. Jeśli kierowcy zwracają uwagę na zastosowane rozwiązanie i są tacy, którzy popełniają błędy, to NIE wystarczy zwalić winę na kierowców, tylko solidnie podrapać się po głowie i czym prędzej wprowadzić zmiany ! 08:42, 05.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%