Zamknij
REKLAMA

Problemy finansowe w szpitalu były od zawsze, problemy kadrowe wystąpiły, kiedy w 2020 roku doszło do zmiany dyrekcji - mówią wprost niektórzy radni

10:29, 31.08.2021 | RED
Skomentuj [Foto: Redakcja/Archiwum/zdjęcie ilustracyjne]
REKLAMA

Na sierpniowej sesji Rady Powiatu Płońskiego wrócił temat płońskiego szpitala. Odpowiedzi na kilka pytań udzielał radnym p.o. dyrektora SPZ ZOZ w Płońsku, Witold Achciński. Wrócił m.in. temat byłego dyrektora naszej placówki medycznej, konkursu na szefa szpitala, spraw kadrowych, czy też kwestii inwestycyjnych.

Na wstępie dyskusji wicestarosta Krzysztof Wrzesiński poinformował, że Zarząd zaprosił Witolda Achcińskiego na sesję, aby przybliżył nieco  bieżącą działalność szpitala, jego finanse i sytuację kadrową. Tymczasowy dyrektor od razu podkreślił, iż księgowa dopiero co wróciła z urlopu i nie zdołała przygotować wszystkich danych, o jakie prosił Zarząd, ale cały czas nad tym pracuje.

Kosztowne zamieszanie z Enovą

- Poprzedni zarząd SPZ ZOZ zmienił sposób funkcjonowania szpitala pod kątem elektroniki i programów informatycznych. Dyrektor Obermeyer wdrażał nowy program księgowo-płacowy, który miał być połączony z programem medycznym. To jest bardzo popularny i znany Państwu program, nazywa się Enova. Dość drogi, jeśli chodzi o swoje utrzymanie, ale dający duże możliwości jeśli chodzi o xml-owe zapytania (najbardziej popularny „język” opisu danych, przyp. red.). Poprzedni zarząd zrezygnował z tego programu i wrócił do programu Finus, który jest programem słabym, z którego bardzo trudno jest wyciągnąć konkretne rzeczy i trzeba to robić ręcznie. W tej chwili jest taka sytuacja, że z firmą wdrażającą program Enova, z którą zerwano rozmowy, trwa postępowanie sądowe. Chcą otrzymać zapłatę za to, co zostało wdrożone i jakie ponieśli straty w związku z umowami, które zawarto […] miała być wprowadzana księgowość, zaś przez rok były wdrażane kadry i płace. Jesteśmy teraz na takim etapie, że musimy podjąć jakąś decyzję i prowadzimy rozmowy z księgową i całym pionem, bo pani kierownik chciałaby wrócić do tego programu, zaś księgowa w tym nie uczestniczyła (we wdrażaniu programu, przyp. red.), więc trudno tutaj o opinię. Postaramy się albo porozumieć przedsądowo w sprawie kontynuacji, albo nie, ale tutaj musimy też zasięgnąć opinii Zarządu Powiatu – mówił obecny szef płońskiej placówki. Dodał, że sytuacja niewątpliwie jest ciężka, bo wiele rzeczy musi być wykonywane „na piechotę”. Ocenił, że dla niego jest to stan rzeczy trudny i zarazem kuriozalny. - Stało się jak się stało, każdy ma prawo podejmować swoje decyzje. Każdy dyrektor ma prawo do swojej wizji i nie będę tego oceniał. Jest nam trudno i musimy coś z tym zrobić – powtarzał dr Achciński.

Pełniący obowiązki dyrektorskie w szpitalu dr Witold Achciński zapewniał radnych, że nie ma planów, które wiązałyby się z likwidacją któregoś z oddziałów [Foto: Redakcja/Archiwum/Zdjęcie ilustracyjne]

Co z remontem rehabilitacji?

Dyrektor SPZ ZOZ odniósł się również do pytania dotyczącego inwestycji w budynek E i ogłoszenia przetargu na wyłonienie jego wykonawcy. - Projekt był przygotowany właściwie w całości, ale na pewnym etapie padło moje zapytanie, bo jeżeli chodzi o oddziały, to nie ma kłopotu, dlatego, że to oddziały zarabiają z NFZ i to nie stanowi problemu w relacji z projektami Unii Europejskiej, zaś jest tam taki mały kruczek, a mianowicie kuchnia, której nie udało się jak gdyby przewidzieć, że ona będzie przynosić dochody. Gdybyśmy ten program posunęli dalej w tym kształcie, w jakim był, to mogłoby się zdarzyć tak, że nagle kuchnia żywi nie tylko lekarzy, ale i inne osoby, które wykupują tam obiady abonamentowe - i nie mogłaby tego świadczyć. Trzeba było przygotować nową wersję i przy pomocy pani Pluty czy pani Liliany (Kraśniewskiej - przyp. red.) udało się nam to de minimis przygotować (pomoc de minimis to pomoc publiczna, wsparcie finansowe, które nie musi być zgłaszane do Komisji Europejskiej, przyp. red.), ale to wszystko przesuwa nam termin w czasie – wyjaśniał Witold Achiński.

Dodał, że przygotowania do rozpoczęcia przetargu są bardzo zaawansowane, ale w związku z tym, że należało zmodyfikować projekt i wysłać go do zatwierdzenia do Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Projektów Unijnych, jego ogłoszenie nieco się opóźni, podobnie jak realizacja całego programu obejmującego remont. - Wystąpiliśmy z wnioskiem o przedłużenie terminu i myślę, że warunki spełnimy. Przetarg będzie ogłoszony dwuetapowo – najpierw na tę część, na którą mamy pieniądze, w międzyczasie będziemy próbowali pozyskać środki, żeby drugą część też wykonać – usłyszeli radni.

Obawy o szpital dalej aktualne

Radny Krzysztof Kruszewski ocenił, że słuchając wystąpienia p.o. dyrektora, jego obawy o sytuację finansową szpitala nie zniknęły. Dodał, że w poprzednich latach głównymi problemami szpitala były te finansowe, ale mają ja wszystkie szpitale powiatowe. - Teraz pokłosiem zmiany dyrektora z 2020 roku są inne problemy, m.in. te personalne, które, jak wskazywał Kruszewski, wystąpiły na skutek złej polityki kadrowej poprzedniego dyrektora. Zarząd Powiatu powinien zdać sobie z tego sprawę - zaznaczał. 

- Kto przeprowadził pierwsze rozmowy, negocjacje z panem Ozdarskim o objęciu funkcji p.o. dyrektora i kiedy to było? - dociekał radny Andrzej Stolpa. - Pytałem władze Powiatu wielokrotnie, kto zaproponował kandydaturę Marcina Ozdarskiego i na to pytanie od wielu miesięcy nie uzyskałem odpowiedzi - dodawał.

Krzysztof Kruszewski stwierdził, że zobowiązania wymagalne rosną, co powoduje, że sytuacja nie wygląda „kolorowo”, a deficyt powiększa się. Radny zapytał, czy sytuacja ustabilizowała się, ponieważ pojawiały się głosy, że szpitalowi grozi zamknięcie oddziałów, m.in. kardiologicznego czy noworodkowego, ze względu na brak personelu oraz - czy na tę chwilę, placówka posiada minimum lekarskie do obsadzenia wszystkich oddziałów.

Witold Achciński poinformował, że w tej chwili „wypływają” jeszcze faktury z kwietnia i są wpisywane ręcznie. Jak przyznał, środki z NFZ nie wystarczają i kilka milionów deficytu jest od lat, ale sytuacja cały czas jest na takim poziomie, że szpital może w miarę normalnie funkcjonować. - Być może będzie jakiś program rządowy, który zdejmie z Powiatów ciężar tych długów, bo to nie Powiaty je zaciągnęły. Jeśli chodzi o kadrę, cześć pracowników nie pojechała na urlopy, jeśli mogła je odwołać. Jedna z lekarek zaszła w ciążę, pani ordynator, ale odwołała urlop i dzięki temu oddział dziecięcy mógł funkcjonować – mówił p.o. dyrektora, dodając, że kardiologia pracuje na tę chwilę normalnie, a od września pracę ma rozpocząć tam nowy lekarz. Jest także szansa na pozyskanie innego lekarza kardiologa. - Niepewna jest sytuacja jednej z lekarek pracującej na kardiologii, gdyż ma trudną sytuację rodzinną - kontynuował. Szef SPZZOZ zapewnił, że nie ma planów likwidacji żadnych oddziałów. - Mało tego, w Płońsku ruszy prawdopodobnie jedyna na Mazowszu poradnia osteoporozy. Już udało porozumieć się z lekarzem, a teraz chcemy pozyskać niezbędny sprzęt - dodawał dr Achciński.

Pytania o ortopedów, lokal na Północnej i kreatywną księgowość...

Radna Barbara Wdowiak przypomniała, że do dyrekcji SPZZOZ zwrócono się z oficjalnym pismem o wgląd do umów przedłużających zatrudnienie dla lekarzy ortopedów, jednak do tej pory radni nie otrzymali żadnej odpowiedzi, ani tym bardziej dokumentów.

- Poprosiłam o wgląd do umowy, która była i wgląd do umowy obecnej. To pytanie kierowałam w kontekście finansów szpitala. Finanse są bardzo istotne, jest z nimi ciężko i sami też zastanawiamy się gdzie tu jeszcze znaleźć pieniądze, aby wspierać szpital - mówiła radna. Stwierdziła, że wiedząc jaka jest sytuacja szpitala, wszyscy powinni wziąć się do ciężkiej pracy i nie powinno być miejsca na „występy i festiwale”, jak to nazwała.

Dyrektor Achciński odparł, że informacja została już przygotowana, jednak została wstrzymana przez prawnika, za względu na to, że znalazły się w niej dane wrażliwe. Dodał, że w tej chwili pewne rzeczy są korygowane, ale nie będzie z tym żadnego problemu i dokumenty zostaną przekazane radzie do wglądu.

Radny Andrzej Stolpa odniósł się za to do kwestii lokalu przy ulicy Północnej (gdzie do niedawna serwowano dietę pudełkową - przyp. red.) i do tego, jakich kwot od szpitala domaga się jego właściciel oraz sytuacji finansowej i dodatnich wyników finansowych, które prezentował dyrektor Ozdarski. Obecny szef szpitala przyznał, że to SPZ ZOZ domaga się pewnych kwot od właściciela i ma sporo uwag, ponieważ są rzeczy, których nie da się zdemontować i stamtąd zabrać. Ocenił, że na czas remontu budynku E, trzeba będzie przenieść kuchnię w inną lokalizację i być może będzie to właśnie ulica Północna, jednak na tę chwilę nie można o niczym przesądzać. W sprawie wyników finansowych Achciński powiedział: - Fakturujemy do NFZ 1/12 tego co jest, ale także usługi nielimitowane, tzn. ortopedyczne, położnicze, anestezjologiczne, ratujące życie, itd. Trudno jest przewidzieć, ile będzie wypadków samochodowych, a nie życzymy ich dużo, ile będzie porodów, więc to jest dodatkowy przychód […] W czerwcu fakturowaliśmy ponad 6 mln złotych, a w lipcu ponad 5 mln. Z tego to wynika, że dany miesiąc można wykazać jako bardzo dobry, a inny gorszy. Zawsze można też dokonać jakiegoś zakupu, a zafakturować to za miesiąc, albo dwa i dopiero wtedy to ukazuje się w kosztach. Nie chciałbym nazywać tego księgowością kreatywną […].

''Szpitalni kandydaci''...

Pod koniec dyskusji doszło do wymiany zdań pomiędzy radnym Kruszewskim a wicestarostą Wrzesińskim. Ten pierwszy zapytał p.o. dyrektora, czy to prawda, że jedna z kandydatek, która wzięła udział w konkursie na szefa SPZ ZOZ, jest na tę chwilę związana ze szpitalem umową zleceniem bądź umową o pracę. Krzysztof Wrzesiński zapytał radego skąd ma takie informacje skoro lista osób startujących w konkursie nie była jawna i może zechce podzielić się tym z resztą radnych. Krzysztof Kruszewski odparł, że nazwiska przewijały się w mediach społecznościowych i lokalnych portalach. Wicestarosta ocenił, że jest bardzo zdziwiony wypłynięciem nazwiska, ponieważ musiała ujawnić je jedna z osób zasiadających w komisji konkursowej, a przecież obowiązują je przepisy RODO. Witold Achciński odnosząc się do sprawy powiedział, że z pięciorga kandydatów startujących w pierwszej edycji konkursu, troje wiążą ze szpitalem różnego rodzaju umowy o pracę. Wiceprzewodniczący rady Józef Bluszcz odnosząc się do pytania radnego Kruszewskiego ocenił, że nie powinno mieć miejsce „zawieszanie” podobnych pytań w próżnię, w sytuacji gdy nie ma się konkretnej wiedzy, lub jeśli jest to wiedza zaczerpnięta z facebook'a. Takie pytanie, jego zdaniem, daje możliwość manipulacji. Radny Kruszewski odparł, że pytał ogólnie i odpowiedź p.o. dyrektora usatysfakcjonowała go.

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (13)

Fan BMWFan BMW

3 1

Ta, a mnie kto pomoże z kasą, a wydatki mam. Muszę np.pomalować spolier 16:07, 31.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tylko ElaTylko Ela

11 1

Ela powinna zostać dyrektorem szpitala. Sprawdzi się tak, jak na dotychczasowych stanowiskach. 21:03, 31.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

..

5 2

A to się Krzyś zagalopował z tym pytaniem. 21:50, 31.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

I szkoda I szkoda

1 5

Bo straciliśmy przez koguta z NDM
Dr Gryglasa i Dr Kazimierczak. Ale za to szpital w Mińsku Mazowieckim gdzie teraz jest ordynatorem zyskał. Ech... 23:12, 31.08.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

do szkodado szkoda

5 1

Bzdury piszesz pajacu. Gryglas, że odszedł chwała mu za to, a doktor Kaźmierczak została powołana na stanowisko ordynatora przez poprzedniego dyrektora z ndm. Nie ma go już cztery miesiące, a ona złożyła wypowiedzenie miesiąc temu. Wiesz dlaczego? Zapytaj trzech muszkieterów jak rozwalili SOR i powiem ci więcej, kolejny ordynator szykuje się do odejścia!!! 23:39, 31.08.2021


PoinformowanyPoinformowany

7 0

Nie rozumiem dlaczego przemilczany nawet przez media jest fakt odejścia Dr Kazimierczak, wszystko zamiatane jest pod dywan.
08:54, 01.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

odchodzą lekarzeodchodzą lekarze

6 0

Ładnie, to trzeci ordynator który odszedł za rządów panów muszkieterów. Ale rozrabiają. Na dniach papierami rzuci kolejny ordynator. super Elżbieta działasz i ta twoja banda. 10:54, 01.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kłamcakłamca

7 1

co ten Achciński wygaduje. Jaki przetarg, jakie umowy? Ta firma od programu nie została wyłoniona w przetargu tylko na gębę i nie było żadnych umów z nią podpisanych. Człowieku co ty wygadujesz za bzdury? Czyje interesy pilnujesz? 10:55, 01.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

do Pana Kruszewskiegdo Pana Kruszewskieg

6 3

Panie najmądrzejszy Kruszewski! Ordynator noworodków odszedł za czasów pana Achcińskiego, ordynator kardiologii odszedł za czasów pana Achcińskiego, lekarze z NPL i poradni specjalistycznej odchodzą za czasów pana Achcińskiego. Przestań człowieku wygadywać bzdury. 11:00, 01.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

nono

2 0

No wie Pan/Pani. 13:10, 03.09.2021


Do szkoda szkodaDo szkoda szkoda

0 3

Hmm Akurat znam dobrze doktora Gryglasa i doktor Kazimierczak. I tekst powołana jako ordynator przez byłego dyrektora jest mocno naciągnięty ;) nie miał kto objąć stanowiska a Reszta się do tego nie nadawała . Dobrze że odszedł doktor Piotr. No cóż również mało wiesz bo jego kompetencje były wyższe niz kiedy kolwiek jakiego kolwiek lekarza w Płońsku. ale cóż możesz wiedzieć jak jedyne co to jesteś trolem czekającym na takie komentarze jak mój. Miłego dnia 07:11, 02.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TiaTia

0 0

I jak mało kto tak poniżał ludźmi. Na Banacha to ręce składali że odszedł a w Mińsku ponoć też mają go dość. Gwiazdor 07:33, 02.09.2021


EwaEwa

1 0

Czy rozliczyłaś się już z badań klinicznych? 07:34, 02.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%