Zamknij
REKLAMA

Pracujemy jak mrówki i robimy wszystko, żeby było jak najlepiej (...) - p.o. dyrektora SPZ ZOZ w Płońsku

12:12, 28.05.2021 | RED
Skomentuj To lek. Witold Achciński, do czasu rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko dyrektora płońskiego szpitala, będzie starał się zapanować nad sytuacją w naszej placówce medycznej, głównie, jak sam wskazuje, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym [Foto: Starostwo Powiatowe w Płońsku]
REKLAMA

Środowa sesja Rady Powiatu Płońskiego upłynęła głównie, a jakże, na dyskusjach dotyczących sytuacji szpitala. Jednym z gości był Witold Achciński, który po zeszłotygodniowej rezygnacji Marcina Ozdarskiego objął funkcję pełniącego obowiązki dyrektora placówki. Tymczasowy szef SPZ ZOZ opowiedział o najbardziej palących problemach i przedstawił propozycję rozwiązań.

- Sytuacja jaka wydarzyła się, to jest sytuacja typowo lekarska. Koledzy lekarze, którzy nie widzieli już innej możliwości, tak właśnie postąpili, trudno tutaj oceniać. Jako ordynator oddziału ginekologii i położnictwa kontakt z SOR-em miałem tylko taki, że z racji mojego fachu, wszystkie pacjentki przychodziły do naszej izby przyjęć, gdzie były konsultowane, więc z SOR-u miałem tylko telefoniczne powiadomienia, więc nie wiedziałem, co tam się dzieje i nie chciałbym się na ten temat wypowiadać - zaczynał lek. Witold Achciński. - Z dyrektorem Ozdarskim, także dyrektorem Koprem, a wcześniej z dyrektorami Obermeyerem i Świerczkiem nie miałem żadnych problemów i dobrze mi się z nimi współpracowało. Jeżeli chodzi o pracę szpitala, to oczywiście te wszystkie zdania rozdmuchane przez prasę, straszące pacjentów, są bardzo mocno przesadzone, jeżeli chodzi o część leczniczą. Mianowicie, oddziały operują i leczą pacjentów na bieżąco. Dużym kłopotem był SOR. To jest twór powołany wcale nie tak dawno, bo kilkanaście lat temu. Wcześniej była izba przyjęć, przy tej izbie było ambulatorium chirurgiczne, internistyczne i pogotowie ratunkowe i tak to funkcjonowało wiele lat. Potem powołano SOR, jako oddział, jednak trzeba powiedzieć, że w naszym szpitalu trochę niefortunnie, nie był on traktowany jako oddział – stwierdził p.o. dyrektora dodając, że każdy oddział powinien mieć swojego szefa i pracowników, a w Płońsku nigdy tak do końca nie było. Najczęściej pracowali tam pracownicy najemni, z zewnątrz i nie było myślenia o SOR-ze jak o odrębnym oddziale. Z tej przyczyny jeden lekarz miał pod swoją opieką bardzo dużą liczbę pacjentów – nie tylko takich wymagających natychmiastowej pomocy, ale również przyjmowanych do szpitala planowo, posiadających skierowanie - tłumaczył samorządowcom powiatowym Achciński.

„Szpital działa na ponadnormatywnym stanie”

- To wszystko przechodziło i przechodzi nadal przez SOR, czyli w jednym pomieszczeniu, które jest za małe i nie spełnia pewnych warunków, w których dałoby się kierować prawdziwym SOR-em. W takich realiach jesteśmy, ale będzie należało pochylić się nad tym, żeby ten SOR rozbudować, ale to nie jest tylko kwestia SOR-u, bo cały nasz szpital jest po prostu za mały. Jak się przejdzie przez oddziały, to wszędzie są dostawione łóżka. Cały czas ten szpital działa na ponadnormatywnym stanie i tych pacjentów jest bardzo dużo. My pracujemy jak mrówki i robimy wszystko, żeby było jak najlepiej, ale zawsze będą zdarzać się jakieś tarcia, będą róże pomysły, szczególnie menadżerskie. Ja zawsze słucham, że do szpitala jest potrzebny menadżer. Zgadzam się z tym, ale to jest człowiek, który dba głównie o finanse, a szpital jest organizacją non profit, więc jak można oszczędzić? – pytał Witold Achciński. - Oczywiście można oszczędzić kosztowo, osobowo, ale menadżer patrzy głównie na rachunek zysków i strat. W szpitalu jest to dosyć trudne, dlatego, że sytuacja jest płynna – zmieniają się koszty leczenia, ceny leków, kontrahenci. To się zmienia, a NFZ niestety nie ujmuje tego w swoim kalkulatorze […]

Jeden lekarz nie da sobie rady

Tymczasowy dyrektor podkreślił, że w płońskiej placówce nikt nie chciał dyżurować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, diagnozując jednocześnie powody takiego stanu rzeczy. - Warunki warunkami, ale tam jest po prostu bardzo ciężka praca i bardzo dużo pacjentów, przez których często jest on traktowany jako przychodnia. Jeden człowiek nie jest w stanie tego zrobić, absolutnie. W okolicznych SOR-ach pracuje więcej lekarzy. Po wspólnej naradzie, po zasięgnięciu pewnych informacji od Państwa starostów, podjęliśmy taką decyzję, żeby na tym SOR-ze, który jest sercem szpitala, od czerwca pracowało dwóch lekarzy, zobaczymy jak nam się to uda – poinformował czasowy następca Marcina Ozdarskiego. Przekazał dodatkowo, że Szpitalny Oddział Ratunkowy ma być podzielony na część zabiegową i niezabiegową, co pozwoli uprościć procedurę zajęcia się pacjentem.

Co z zaginionym sprzętem?

Radny Józef Bluszcz zapytał o sytuację zespołu ortopedów, którym kończy się kontrakt z SPZ ZOZ. Witold Achciński stwierdził, że wiele kwestii będzie chciał unormować najszybciej jak się da. Ocenił, że ortopedzi pracujący w płońskim szpitalu są wybitnymi fachowcami i cieszy się, że są częścią zespołu. Nowy dyrektor odbył z lekarzami rozmowę, podczas której zapewnili, że zdają sobie sprawę, jaka jest sytuacja. Ze względu na krótki okres na przeprowadzenie postępowania konkursowego, ortopedzi zostali poproszeni o aneksowanie kontraktu. – Chciałbym, żeby trochę te emocje opadły i na spokojnie mogli ten konkurs przeprowadzić – stwierdził doktor Achciński. Postępowanie konkursowe zostanie przeprowadzone, a do chwili jego rozstrzygnięcia strony podpiszą stosowny aneks.

P.o. dyrektora odpowiedział również na pytania dotyczące brakującego sprzętu, którego nieobecność stwierdziła powołana przez poprzedniego szefa placówki, komisja inwentaryzacyjna. Poinformował radnych, że oczywiście ten sprzęt jest w szpitalu, jednak nie znajduje się fizycznie na terenie oddziału, ale na sali operacyjnej, bo tam jest właśnie używany. Ordynator ginekologii podkreślił, że nikt z komisji nie zapytał ani jego, ani pielęgniarki oddziałowej o wspomniany sprzęt, bo gdyby do tego doszło, nie wynikłoby takie zamieszanie, zaś w przestrzeń publiczną nie zostałaby przedstawiona informacja, że zaginął szpitalny sprzęt.

Tymczasowy dyrektor płońskiego SPZ ZOZ odpowiedział również na pytanie starosty dotyczące zakupu niezbędnego sprzętu na SOR, tzw. analizatora badań krytycznych, o czym wspominali lekarze obecni na poprzedniej sesji – procedura zakupu tego sprzętu jest w trakcie realizacji, czym zajmuje się dział zamówień publicznych. Samo urządzenie to koszt rzędu 40- 50 tysięcy złotych, jednak działa ono przy pomocy specjalnych filtrów, tzw. kaset. Niezależnie, ile badań zostanie wykonanych, co miesiąc kaseta musi być wymieniona, a jej koszt to od 7 do 9 tysięcy złotych - usłyszeli radni.

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (10)

ApelujemyApelujemy

7 10

o zamknięcie szpitala w Płońsku bo już mamy dość przepychanek i awantury! 13:36, 28.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pani StarostoPani Starosto

14 3

Czy może Pani powiedziec gdzie są pieniądze ze sprzedaży działek? Miały być przeznaczone na szpital, krążą informacje ,że zostały już dawno rozdysponowne na cele spłaty zadłużenia powiatu a szpital nie dostał nic ???? 13:44, 28.05.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OnaOna

8 1

Wielokrotnie Starosta podkreślała że całość kwoty z działek 6 mln złotych zostanie przekazana na rzecz Szpitala, przede wszystkim na remont budynku E czyli Reumatologii i Rehabilitacji.
14:29, 28.05.2021


JaJa

2 10

Część personelu pracuje rzeczywiście jak mrówki, ale część próbuje, mam wrażenie , wkładać kij w mrowisko. 13:48, 28.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ach…. i ochAch…. i och

6 3

Nie mogę wyjść z podziwu ! 14:24, 28.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AA

11 2

pani Ela i jej zastępca już zadowoleni? A zarząd? WSTYD!!! 18:19, 28.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZołzaZołza

11 2

Ptaszki ćwierkają , że jedną z kandydatek na stanowisko Dyrektora Szpitala ma być Henryka Romanow. Ta pani była szefową byłego już Dyrektora Ozdarskiego i jej również podziękowano za pracę w Otwocku. Mam nadzieję, że komisja konkursowa nie wybierze tej gwiazdy, bo wpadniemy z deszczu pod rynnę. 19:12, 28.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

do zołzydo zołzy

2 3

Wszyscy są be, bo nie z kółka wzajemnej adoracji jędropawcia? 15:00, 29.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

znowuznowu

3 5

Znowu paulina w akcji? Tylko ona tak beznadziejnie napuszcza. 15:02, 29.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

O!O!

4 0

Psiapsiółki z wiadomego kręgu włączyły stary przebój. Brak argumentów? 08:59, 30.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%