Zamknij
REKLAMA

Rekordowo wysoka frekwencja i 'batalia' o strażacki wóz...

12:51, 13.07.2020 | DT
Skomentuj
REKLAMA

Gmina Joniec to najmniejsza z mazowieckich gmin. Po drugiej turze prezydenckich wyborów znalazła się na ustach wielu ze względu na odnotowaną tam bardzo wysoką frekwencję, która bliska jest 78%. Czy dla Gminy oznacza to wygraną bitwę o strażacki wóz? Wątek ten komentuje Marek Czerniakowski, wójt jonieckiej gminy.  

Zanim oddamy głos wójtowi, wspomnijmy o profrekwencyjnej inicjatywie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. 20 czerwca br. wiceministrowie Maciej Wąsik i Paweł Szefernaker oraz komendant główny PSP nadbryg. Andrzej Bartkowiak poinformowali o akcji "Bitwa o wozy". Zapowiedziano, że w każdym województwie gmina do 20 tys. mieszkańców z największą frekwencją w wyborach prezydenckich otrzyma wóz strażacki. Wartość jednego samochodu to niemal 800 tys. zł. Wiadomo, że w gminie Joniec brak strażackiego wozu z prawdziwego zdarzenia od lat spędza sen z powiek lokalnym samorządowcom oraz samym strażakom-ochotnikom.  

- 77,88% - mieszkańcy stanęli na wysokości zadania. Zwracałem się wielokrotnie do mieszkańców, aby wzięli udział w wyborach, spotykałem się z radnymi, z sołtysami, i również ich prosiłem, aby rozmawiali ze swoimi mieszkańcami. Frekwencja jest bardzo wysoka, więc jestem bardzo zadowolony z tego powodu. Dziękuję mieszkańcom za to, że tak się zmobilizowali i tak licznie poszli do urn, aby oddać swój głos - stwierdza wójt Marek Czerniakowski. - Zależało nam na tym, aby ten samochód strażacki trafił na teren gminy Joniec, i nie ukrywam, że również pod tym kątem prosiłem mieszkańców o udział w wyborach. Jednak trudno wypowiadać mi się teraz, dopóki nie dostanę oficjalnego pisma o przyznaniu samochodu. 

Pytamy wójta o to, na ile frekwencyjny wynik jest zasługą wyborców napływowych, którzy przyjeżdżają ze stolicy wypoczywać na terenach rekreacyjnych gminy Joniec. 

- Te osoby, które na terenie gminy Joniec głosowały z zaświadczeniami, to zdecydowana większość z nich to nie są turyści, którzy jednorazowo przyjechali do Jońca i więcej już nie przyjadą. To są mieszkańcy Warszawy, którzy od wielu lat na terenie gminy mają swoje działki, którzy są zżyci, związani z naszą gminą i ja traktuję ich jako mieszkańców, a to że nie są tu zameldowani - to jest inna sprawa. Frekwencja to jest frekwencja, a czy ten wyborca głosował z zaświadczeniem, czy był dopisany do stałego rejestru - to jest już inna kwestia - powtarza Marek Czerniakowski.   

(DT)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

BuboBubo

3 2

Przecież druchowie z Jońca już trzy razy dostali ten sam samochód z demobilu! Najpierw pod warszawą przedstawiciel rządu wręczył im kluczyki potem p.Prezydent pod PSP w Płońsku a ostatnio p Wąsik przed remizą w Jońcu. Z drugiej strony gdyby ktoś odważny zalegalizował te tysiące działek i zmusił ich właścicieli do płacenia podatków to budżet gminy bez problemu poradził by sobie z zakupem auta dla strażaków. 05:48, 14.07.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

HelaHela

2 2

Cuś ci się, chłopcze, pomyliło. Przepustkę ze szpitala dostałeś? 11:32, 14.07.2020


bubobubo

4 1

Najłatwiej zasugerować że ktoś ma problemy zdrowotne a moze warto poświęcić minutę żeby sprawdzić że druchowie dostali to samo auto 30.04 pod warszawą od przedstawicieli Mswia potem 20.05 w Płońsku od p Prezydenta i 20.06 od p Wąsika w Jońcu co do działek to chyba żadna tajemnica że są nie zgodne z prawem z samowolami budowlanymi ale może faktycznie lepiej widzoeć krainę szczęśliwości rządzących ! 15:18, 14.07.2020


AA

3 2

czek - bez pokrycia -też dostali? 14:08, 14.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%