Zamknij
REKLAMA

Na ratunek bezdomnym zwierzętom. Przechowalnia czworonogów w każdej gminie?

14:39, 13.03.2019 | Dawid Ziółkowski
REKLAMA
Skomentuj
- Chcielibyśmy aby za kilka lat, powiedzmy 2-3, problem błąkających się zwierząt po ulicach Płońska czy po drogach i polach gmin zniknął - życzyłby sobie Dariusz Witczak z Jońca, członek zawiązującego się Stowarzyszenia na rzecz zwierząt [Foto: Ja, ty i 2 psy/facebook]

W grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o inicjatywie Państwa Witczaków z Jońca, którzy przy pomocy tamtejszego urzędu gminy, otworzyli przechowalnię dla bezdomnych czworonogów. Teraz idea pomocy bezdomnym i bezbronnym zwierzętom rozszerza się na znacznie większą skalę. Cel? Przechowalnia w każdej gminie. 

Rozmiar problemu bezdomnych zwierząt, nie tylko psów, ale także kotów, na terenie powiatu płońskiego cały czas jest duży. Gminy nie mają ani narzędzi stricte technicznych, ani tym bardziej finansowych, żeby z tym problemem walczyć. Wielokrotnie odłowienie bezdomnego czworonoga to dopiero początek walki o normalny dom dla niego. Dodatkowo schroniska są przepełnione. Być może wreszcie ta sytuacja zacznie się jednak poprawiać – w lutym w Płońsku zainicjowano projekt powstania Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt. 

- Można powiedzieć, że to była taka wspólna inicjatywa osób o wielkim sercu, którym zależy na poprawie sytuacji bezdomnych psów czy kotów. Na pewno to nie jest tak, że zaczęło się to wszystko miesiąc czy dwa temu, bo staramy się działać w tym zakresie od paru miesięcy - mówi Artur Jankowski, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia zawiązania stowarzyszenia. [….] Chcemy działać na szerszą skalę, na terenie całego powiatu. Mamy nadzieję na owocną współpracę i wsparcie ze strony poszczególnych gmin, a naszym celem będzie nie tylko pomoc tym zwierzętom, ale również działania edukacyjne i przekazywanie wiedzy na temat odpowiedniego traktowania, na temat sterylizacji czy czipowania [….] Docelowo będziemy te pieski czy kotki odławiać i przewozić je do przechowalni, nie chcemy, żeby od razu trafiały do schroniska, tylko jak najszybciej znalazły nowego właściciela, tak, żeby czas ich bezdomności był jak najkrótszy. Chcemy się także zajmować kwestiami złego traktowania zwierząt, przy takich sytuacjach też będziemy interweniować. […] Na tę chwilę stowarzyszenie oficjalnie nie zostało jeszcze zarejestrowane, ale mamy już praktycznie przygotowany komplet dokumentów i kiedy tę kwestię uda się załatwić, będziemy mieli większe pole manewru, np. z pozyskiwaniem jakichś pomocy z zewnątrz. Teraz działamy z własnych pieniążków, ale nie narzekamy […] Jednym z pomysłów jest stworzenie hotelu dla zwierząt, gdzie ludzie wyjeżdżający z jakichś powodów z rodzinnego domu, np. na wakacje, mogliby zostawiać swoich pupili, nie martwiąc się że coś im się stanie pod ich nieobecność. W przyszłości chcielibyśmy także, aby w okolicach Płońska powstało schronisko z prawdziwego zdarzenia, jednak bez pomocy ludzi dobrej woli i wolontariuszy to się nie uda. – dodaje prezes stowarzyszenia.

[ZT]3368[/ZT]

W tej chwili, oprócz prezesa, stowarzyszenie liczy około 30 osób, a są to m.in.: wiceprezes Elżbieta Jarczewska, sekretarz Olga Uznańska, czy członkowie zarządu - Dariusz Witczak i Monika Rydzewska. Plany stowarzyszenia są bardzo ambitne – najbliższym jest stworzenie przechowalni dla bezdomnych psów i kotów na terenie Płońska. Na tym jednak nie koniec.

- Chcemy też zorganizować spotkanie ze wszystkimi wójtami gmin powiatu. Mamy pomysł, żeby zarazić ich ideą przechowalni gminnych. Ale nie tylko zarazić, również pomóc im w realizacji. Myślimy o szerokiej współpracy ponad podziałami (również politycznymi) między gminami, miastem Płońsk. Mamy takie marzenie, żeby w każdej gminie powstała przechowalnia, żeby sprawnie działała. Stworzy to swoistą siatkę wzajemnie wspierających się punktów czasowego przetrzymania zwierząt bezdomnych - mówi naszej redakcji Dariusz Witczak, który dodał również, że celem nie będzie zajmowanie się wyłącznie psami i kotami, ale także zwierzętami gospodarskimi, ponieważ krowy, owce, czy konie także stają się ofiarami ludzkiej bezmyślności i okrucieństwa. - Chcielibyśmy aby za kilka lat, powiedzmy 2-3, problem błąkających się zwierząt po ulicach Płońska czy po drogach i polach gmin zniknął. Już dziś udało nam się w zasadzie zwalczyć widoczny efekt bezdomności psów w gminie Joniec. Wszystkie psy przez nas odłowione trafiły do adopcji - stwierdza współzałożyciel jonieckiej „psiechowalni”. - Oczywiście skala pomocy ze strony zaangażowanych w projekt osób będzie zależała od tego, w jakim tempie stowarzyszenie będzie się rozwijać i czy w pomaganie włączą się także jednostki samorządowe. 

Inicjatorzy powstania stowarzyszenia zgodnie powtarzają, że bardzo skutecznym sposobem znacznie ograniczającym proceder porzucania zwierząt byłoby wprowadzenie obowiązku ich czipowania, a także zdecydowanie dotkliwsze kary za znęcanie się nad nimi.  

Do tematu stowarzyszenia na rzecz zwierząt i jego działań na terenie powiatu z pewnością będziemy jeszcze wracać. 

(Dawid Ziółkowski)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

jestem z Wamijestem z Wami

3 0

Wielkie brawa dla pomysłodawców i za okazane serce, dla tych porzuconych, bezbronnych zwierząt! 20:35, 14.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© plonskwsieci.pl | Prawa zastrzeżone