Zamknij
REKLAMA

Przemysław Zimny: życzyć można jedynie twardej szczęki i mocnego uderzenia

17:26, 16.03.2021 | D.T
Skomentuj Sukcesem dla mnie jest samo wystąpienie na takiej gali, gdzie naprawdę zgłaszało się setki osób, w tym naprawdę spora część powiązana ze sportami walki - mówi nam Przemysław Zimny, który obecnie mieszka w Płońsku [screen z nagrania jednej z gal Punch Down]
REKLAMA

Co urzekło go w dyscyplinie, która polega na uderzaniu przeciwnika z otwartej dłoni i jakie są jej zasady, kto z członków jego rodziny nie chce oglądać pojedynków z jego udziałem, i z kim „zbije pionę” niezależnie od wyniku najbliższego pojedynku? O tym i kilku innych wątkach porozmawialiśmy z zawodnikiem organizacji Punch Down, pochodzącym z Dzierzążni, 27-letnim Przemysławem Zimnym. 

[DAWID ZIÓŁKOWSKI] Policzkowanie, jest dość osobliwym, ale staje się coraz bardziej popularnym sportem. Czy mógłby Pan przybliżyć pokrótce jego zasady?

[PRZEMYSŁAW ZIMNY] Zasady są proste. Dwóch zawodników staje przed sobą, uderzają się na przemian w twarz z otwartej dłoni. Pierwszeństwo ma ten, któremu szczęście dopisze w losowaniu monetą. Zwycięzcę wyłania werdykt sędziowski albo nokaut.

Dlaczego akurat ten sport Pana urzekł i od kiedy stał się Pan profesjonalnym zawodnikiem?

Ten sport urzekł mnie chyba dlatego, że nigdy nie miałem możliwości trenować żadnego sportu walki, a w tego typu zawodach nie trzeba trenować od dziecka (choć można) i dlatego każdy z twardą szczęką i mocnym uderzeniem może spróbować swoich sił. Zacząłem od Punch Down dwa lata temu, teraz startuje na trzeciej gali, żeby coś sobie udowodnić.

Jak zareagowali Pana bliscy, kiedy dowiedzieli się, że będzie brał Pan udział w tego typu zawodach?

Z reakcją bliskich było różnie, niektórzy byli w szoku, niektórzy od razu wiedzieli czemu akurat Punch Down. Tylko mama nie chciała oglądać jak ktoś mnie uderza. Jednak już chyba pogodziła się z tym, gdzie startuje, choć nie chce oglądać na żywo - to mówi, że kibicuje i mnie wspiera.

Z tego co wiem, ta dyscyplina sportu jest bardzo popularna w Rosji, a od kiedy weszła na nasz rynek?

W Rosji owszem, jest bardzo popularna. Choć teraz również w USA i w wielu innych krajach zyskuje oglądalność. Punch Down to pierwsza profesjonalna tego typu gala, gdzie opracowane są zasady i są sędziowie ze środowiska sportów walki. Pierwsza gala miała miejsce w 2019 roku. W marcu 2020 była druga, na której startowałem. Teraz mieliśmy rok przerwy przez obecną sytuację w naszym kraju, ale mam nadzieję, że teraz wszystko już niedługo wróci do normy.

Ma Pan swojego idola bądź zawodnika, na którym się Pan wzoruje?

Oczywiście. Wzorem do naśladowania jest dla mnie Dawid "Zaleś" Zalewski. Jest to nasz mistrz Punch Down, który pokazał nie raz jak powinno wyglądać uderzenie, które ma odesłać przeciwnika w krainę snów. Teraz los chciał, że będziemy się mierzyć w eliminacjach Punch Down 3. Losowanie nie było dla mnie łaskawe, ale wiem, że niezależnie od wyniku „zbijemy pionę” i zawsze będzie szacunek do przeciwnika. Z tego miejsca pozdrawiam naszego mistrza i wszystkich zawodników występujących na gali Punch Down!

W boksie często bywa tak, że liczy się niekoniecznie siła, a technika uderzenia. A jak wygląda to w Pana dyscyplinie?

Tu najbardziej liczy się na pewno siła uderzenia i wytrzymałość szczęki. Technika też jest potrzebna, bo tak jak wspominałem wcześniej, opracowane są zasady. Trzeba trafić czysto, bez przewinień. Nie można uderzać w ucho czy szyję. W takim tempie rozwoju myślę, że już niedługo o wiele szersze grono osób usłyszy o gali Punch Down.

Czy ma Pan na swoim koncie jakieś pierwsze sukcesy?

Sukcesem dla mnie jest samo wystąpienie na takiej gali, gdzie naprawdę zgłaszało się setki osób, w tym naprawdę spora część powiązana ze sportami walki. Na razie wystąpiłem na jednej, gdzie przegrałem w eliminacjach na punkty. Jednak na tej gali byłem najlżejszy ze wszystkich. Teraz przybrałem na wadze. Trenowałem ciężko, gdy tylko mogłem, jednak trafiłem na mistrza i zobaczymy co będzie. Ja na pewno dam z siebie wszystko, bo przecież nikt nie wychodzi tam, żeby przegrać.

Czego życzyć Panu na tej niełatwej sportowej drodze?

Życzyć można jedynie twardej szczęki i mocnego uderzenia. Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wszystkich, którzy we mnie wierzą. Pozdrawiam też wszystkich czytelników 'Płońsk w Sieci'. Trzymajcie kciuki!

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (11)

MordziatyMordziaty

13 6

I to mi się podoba !!! Coś nowego w sporcie. Brawo. Chociaż sam wolę pływanie i raczej bym się nie zdecydował. Pozdrawiam 19:04, 16.03.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AlternatywaAlternatywa

12 6

dla klasycznych sportów walki. Na pewno nie dla mięczaków . Powodzenia. 07:56, 17.03.2021

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

bo tak - bo tak -

5 11

dla prymitywów. 08:47, 17.03.2021


Do "bo tak"Do "bo tak"

10 4

No właśnie, nie to co siedzenie w domu przed komputerem, jedzenie chipsów i popijanie colą. ...albo taniec na wrotkach. 09:25, 17.03.2021


czystyczysty

8 11

prymitywizm. Tego pragnie naród. 08:47, 17.03.2021

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

BokserBokser

9 5

Idź pograj w CS-a a potem załóż "rurki" i się popłacz. 09:22, 17.03.2021


Ciepły EgonCiepły Egon

9 2

A czego ty pragniesz, słodki czyściochu ? ❤️ 11:11, 17.03.2021


rere

6 7

Plebejska rozrywka. Nisko upadł ten naród. 12:13, 17.03.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

re=srere=sre

7 3

a jaki naród jest dla ciebie wzorem elokwencji, kultury i wysokiego uduchowienia? 13:12, 17.03.2021


werrwerr

4 2

brawo dla portalu za promocję prymitywu w najczystszej postaci. 15:11, 22.03.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ramborambo

3 0

napakowane sterydami bezmozgi plaskaja sie po pustych lbach....A stan w ringu pokaz kondycje taktyke i spryt jak prawdziwy piesciarz. 13:13, 13.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%