Zamknij
REKLAMA

Korona wyraźnie lepsza w derbowym starciu z baboszewskimi Orlętami [FOTO]

17:24, 10.10.2021 | RED
Skomentuj Tak ze strzelonego gola cieszył się Jakub Piliński
REKLAMA

W sobotnim meczu Orlęta Baboszewo podejmowały przed własną publicznością Koronę Karolinowo. Do tego prestiżowego spotkania obie drużyny przystępowały w zupełnie innym położeniu.  

Drużyna gospodarzy nadal boryka się z ogromnymi problemami kadrowymi, o czym pisaliśmy przy okazji meczu z GKS Gumino. W skrócie, w kadrze Orląt w większości przypadków z powodu kontuzji próżno szukać takich nazwisk jak Skolimowski, Rybacki, Mak, Tyski, Skibiński, Łączyński. Korona Karolinowo zdecydowanie lepiej gra w spotkaniach wyjazdowych. Drużyna Cezarego Kwiatkowskiego w trwającym sezonie odniosła już trzy zwycięstwa na obcym terenie. 

Jako pierwsi okazję do zdobycia bramki mieli zawodnicy Orląt. Przed pole karne bramki strzeżonej przez Łukasza Leśniaka przedarł się Kamil Gajewski, jednak napastnikowi gospodarzy zabrakło zimnej krwi i akcja zakończyła się niepowodzeniem. 

Wynik spotkania w 10 minucie otworzył Łukasz Oleszkowicz. Michał Kamiński zagrywa piłkę z rzutu wolnego, a obrońca gospodarzy w zamieszaniu w polu karnym umieszcza piłkę we własnej bramce. 

Korona idzie za ciosem, na listę strzelców wpisuje się Jakub Piliński wykorzystując podanie Michała Kłodowskiego. Goście na przerwę schodzą z dwubramkowym prowadzeniem. 

Dwie minuty po wznowieniu gry drużyna z gminy Załuski powiększa bramkową przewagę. W rolach głównych ponownie duet Kłodowski-Piliński. Kapitan Korony wrzuca piłkę z prawego skrzydła w pole karne, a 18-letni napastnik z najbliższej odległości pokonuje bramkarza Orląt, zdobywając swoją drugą bramkę w tym meczu. 

Podopieczni Cezarego Kwiatkowskiego pewnie zmierzali więc po piąte ligowe zwycięstwo. Swoją przewagę w  55 minucie udokumentowali kolejnym golem. Do rzutu wolnego podyktowanego tuż przed karnym gospodarzy podchodzi Mateusz Nowak. Były zawodnik między innymi Tęczy Płońsk i Wisły Płock kieruje futbolówkę w pole karne, jednak żaden z partnerów nie przecina zagrania i piłka wpada do siatki.

Orlęta tego dnia były w stanie odpowiedzieć tylko jedna bramką. 25 minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego do bramki Łukasza Leśniaka trafia Patryk Zajączkowski. Orlęta 1 - Korona 4. 

Niestety jest to kolejna derbowa potyczka, w której przegrywamy tracąc aż 4 bramki na własnym boisku. Po intensywnym wejściu w mecz niestety popełniamy błąd przy stałym fragmencie gry i dostajemy bramkę już w początkowej fazie spotkania. Przeciwnik wykorzystując naszą dezorganizację w tej fazie meczu podwyższa prowadzenie na 0:2 i do szatni pomimo dwóch/trzech niezłych sytuacji schodzimy bez zdobyczy bramkowej. Niestety obraz gry w drugich 45 minutach nie uległ zmianie, ponownie nasze błędy zostały wykorzystane przez bardziej konkretnych tego dnia gości z Karolinowa. Zdobywamy bramkę, lecz w ostatecznym rozrachunku nie ma ona żadnego znaczenia. Niestety był to bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, nie pomaga nam sytuacja kadrowa i liczba kontuzjowanych zawodników z pierwszej jedenastki, jednak dziś drużyna gości była po prostu lepsza - powiedział nam Dominik Archipienko z baboszewskich Orląt. 

Michał Kamiński z Korony Karolinowo pokazał naszego fotoreporterowi, ile goli jego drużyna zaaplikowała rywalom z Baboszewa

W następnej kolejce Korona zagra na własnym stadionie z FC 2012 Różan. Początek spotkania w sobotę o godzinie 14. Orlęta czeka kolejne ciężkie spotkanie. Nasz zespól zmierzy się na wyjeździe z Tęczą Ojrzeń. Spadkowicz z ligi okręgowej ma na swoim koncie 7 zwycięstw i tylko jedną porażkę. Ten mecz rozpocznie się również w sobotę o godzinie 14.

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU KORONY Z ORLĘTAMI ZNAJDZIECIE PONIŻEJ. 

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%