Zamknij
REKLAMA

Błękitni Raciąż po ciężkim boju kończą przygodę z Pucharem Polski na IV rundzie. Zdecydowało trafienie w ostatniej minucie meczu [FOTO]

08:47, 16.09.2021 | K.J.
Skomentuj Błękitni Raciąż przegrali ze Żbikiem po arcyciekawym meczu [Foto: Krystian Jobski]
REKLAMA

Podopieczni Pawła Szpojankowskiego jako jedyni reprezentowali nasz powiat w IV rundzie Okręgowego Pucharu Polski. Błękitni podejmowali we wczorajszym meczu IV-ligowy Żbik Nasielsk. Obie drużyny w poprzednim sezonie rywalizowały w okręgówce. W obu spotkaniach ligowych nie zabrakło bramek i emocji, tych pozaboiskowych również. Pisaliśmy o tym na naszym portalu.

Przed inauguracją sezonu w drużynie z Nasielska doszło do rewolucji kadrowej. W zespole zostało niewielu zawodników, którzy wywalczyli awans do IV ligi. Jednym z piłkarzy, którzy pozostał w drużynie z Nasielska, jest król strzelców poprzedniego sezonu, Mateusz Bramowicz. To właśnie kapitan Żbika otworzył wynik spotkania w 6 minucie meczu. Przyjezdni po kwadransie gry prowadzili już dwoma bramkami.

Taki rozwój sytuacji na boisku nie załamał jednak piłkarzy z Raciąża. Kilka minut po utracie drugiej bramki Mariusz Borzykowski „obsługuje" dokładnym podaniem Łukasza Szelągiewicza, a 27-letni napastnik zdobywa kontaktowego gola.

W 25 minucie rywalizacji w rolach głównych ponownie duet ofensywnie usposobionych zawodników Błękitnych. Pierwszy z wymienionych jest faulowany przed polem karnym, a sędzia Mikołajewski odgwizduje przewinienie. Do piłki podchodzi Kamil Kocięda i „Maney"...

Sprytnie wykonany rzut wolny przez naszych zawodników daje Błękitnym wyrównanie. Na listę strzelców ponownie wpisuje się Szelągiewicz.

Trzy minuty przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę gry zamieszanie w polu karnym Adriana Janiszewskiego wykorzystuje Łukasz Szczerbowski i Błękitni znowu muszą gonić wynik.

Zespół Pawła Szpojankowskiego nie przestraszył się wyżej notowanego rywala. Widać, że piąte miejsce w ligowej tabeli ze stratą jednego oczka do podium nie jest kwestią przypadku.

Po godzinie gry na tablicy wyników widnieje wynik 3:3. Z rzutu wolnego w pole karne zagrywa młodszy z braci Szelągiewiczów – Damian, a piłkę w bramce umieszcza biorący udział w dwóch poprzednich akcjach bramkowych Mariusz Borzykowski.

W końcowej fazie meczu gospodarze opadli nieco z sił, oddając inicjatywę rywalom. Trener naszej drużyny próbował odmienić obraz gry wprowadzając kilki „świeżych" zawodników. Na boisku zameldowało się kilku graczy występujących do niedawna w drużynie juniorów grających w Ekstralidze Mazowieckiej. Warto zaznaczyć, że w meczu III rundy OPP przeciwko Orlętom Baboszewo średnia wieku kadry Błękitnych wynosiła 19 lat.

W ostatniej minucie podstawowego czasu gry obrońcy gospodarzy nie potrafili przerwać tuż przed własnym polem karnym niegroźnie zapowiadającej się akcji Żbika. W tej sytuacji najprzytomniej zachował się Marcin Chyczewski, który dosyć przypadkowo zagrał piłkę do Mateusza Bramowicza. Strzelec 46 bramek w poprzednim sezonie umieszcza piłkę w lewym rogu bramki dając awans drużynie z Nasielska. Raciąż 3 - Żbik 4.

Błękitnym należą się ogromne brawa za środowy mecz oraz cała tegoroczną edycję. Jednak czas wracać na ligowe boiska. Już w najbliższą sobotę do Raciążą przyjeżdża MKS Ciechanów, wicelider rozgrywek, który nie zaznał w trwającym sezonie smaku porażki. Początek spotkania o godzinie 16.

Błękitni Raciąż: Adrian Janiszewski - Mariusz Ezman (Koziatek), Paweł Borzykowski, Oskar Skierkowski (Grzegorz Krawczuk), Krystian Różański (Radosław Straus), Damian Szelągiewicz, Jacek Kopciński, Łukasz Szelągiewicz, Kamil Kocięda (Krystian Schodowski), Patryk Piasecki (Bartosz Krupiński), Mariusz Borzykowski (Jakub Pakuła).

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

GitGit

1 1

Pociaglaki z Raciąża się nadają tylko z ucha strzelać na milicjy 12:54, 16.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kibic1kibic1

0 1

Git jesteś przykładem prymitywa, który nawet pisać poprawnie nie umie. 20:26, 16.09.2021


KibicKibic

4 0

I brawo w końcu wróciła normalność gramy swoimi. Wiadomo trzeba się podpierać przyjezdnymi, ale w normalnym stosunku, a nie tak jak było kiedyś. Brawo Szpojan trzymam za Ciebie mocno kciuki , bo taka robotę jak Ty robisz od pol roku z tym zespołem to czapki z głów. Teraz Ciechanow , pokazać Jadzce , Stoczkowi ze miejsce ich jest tutaj,a nie sprzedawać się w Ciechanowie za pare złoty. 14:36, 16.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Kibol z R.Kibol z R.

0 0

Co masz do Żeberka? To, że gra w Ciechanowie to jego sprawa. Dla nas zrobił wiele i należy mu się szacunek. Pozdrowienia dla obecnych i byłych Błękitnych. I żeby mi nie było na nich gwizdów i jakiś bluzgów, bo... 20:37, 16.09.2021


ObserwatorObserwator

2 3

Nieźle redaktor pofantazjował z tym meczem. Na tablicy wyników było 3:3. Gdzie ta tablica? ;) 20:40, 16.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%