Zamknij
REKLAMA

Błękitni kontra Sona - mecz, który trzymał w napięciu do ostatnich minut [FOTO-VIDEO]

16:44, 28.09.2020 | KRYSTIAN JOBSKI
Skomentuj Wybuch radości zawodników Sony po końcowym gwizdku sędziego derbowego meczu [Foto: Krystian Jobski]
REKLAMA

W spotkaniu zamykającym 9. kolejkę ligi okręgowej Błękitni Raciąż podejmowali przed własną publicznością Sonę Nowe Miasto. Co ciekawe, ostatnie derbowe spotkanie pomiędzy tymi drużynami przy ul. Sportowej zostało rozegrane 28 września 2011 roku,  czyli prawie 9 lat temu! W międzyczasie gospodarze niedzielnej batalii występowali w III i IV lidze, w A klasie oraz mieli półroczną przerwę od ligowych występów. 

Patrząc na składy drużyn, w obu przypadkach w oczy rzuca się brak filarów obrony. Za kartki pauzował grający trener Błękitnych Mariusz Mikłowski oraz najskuteczniejszy zawodnik drużyny z Nowego Miasta Maciej Załęcki.

Przed rozpoczęciem spotkania obie drużyny uczciły minutą ciszy zmarłego tatę dwóch zawodników Sony - Łukasza i Wiktora Młudzikowskich

Mecz rozgrywano w bardzo trudnych warunkach pogodowych. Panująca aura oraz zalegająca na płycie boiska woda nie pozwoliła drużynom pokazać pełni swoich możliwości. Zwłaszcza starszym kibicom, którzy obserwowali to spotkanie, przypomniał się zapewne słynny mecz na wodzie, z udziałem reprezentacji Polski i RFN, podczas piłkarskiego Mundialu w 1974 r.

Obie drużyny miały w pierwszej połowie okazję do zdobycia bramki. Po stronie gospodarzy najbliżej wpisania się na listę strzelców był Mariusz Borzykowski, lecz piłka po jego uderzeniu poszybowała nad poprzeczką. W szeregach gości wyróżniał się Łukasz Barankiewicz. 34-letni napastnik miał kilka sytuacji do pokonania dobrze spisującego się tego dnia Kamila Kalinowskiego.

„Barankowi" brakowało zimniej krwi lub, jak w 41. minucie, odrobiny szczęścia, gdy piłka po jego strzale z rzutu karnego trafiła w słupek.

W drugiej odsłonie to Sona dyktowała warunki gry. Podopieczni Bartosza Kaczora byli drużyną przeważającą. Sam szkoleniowiec już drugi mecz z rzędu obserwuje poczynania swoich zawodników z boku boiska. Jest to spowodowane kontuzją, której nabawił się podczas rywalizacji ze Żbikiem Nasielsk. Jednak w 75. minucie zacisnął zęby i ryzykując pogłębienie urazu, postanowił wejść na boisko zmieniając Rafała Kraszewskiego.

W ostatnich minutach podstawowego czasu gry kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Kamil Kalinowski. Bramkarz gości jednak nie zapamięta tych derbów najlepiej. W jednej z ostatnich akcji meczu Bartosz Kaczor dośrodkowuje w pole karne, walkę o górną piłkę wygrywa Szymon Sokołowski, a futbolówka odbija się niefortunnie tuż przed interweniującym bramkarzem gospodarzy i po rękach doświadczonego golkipera wpada do siatki.

Sona dopisuje trzy oczka do swojego dorobku, to kolejne punkty wywalczone przez nowomiejski zespół w ostatniej części meczu.

Po meczu porozmawialiśmy ze strzelcem zwycięskiej bramki – Szymonem Sokołowskim oraz zawodnikiem gospodarzy Łukaszem Szelągiewiczem.

Co mogę powiedzieć o mecz, na pewno było widać, że były to derby, i że obie drużyny nie odstawiały nogi. Niestety pogoda nas nie rozpieściła i nie mogliśmy pograć piłką. Uważam, że mecz był wyrównany, dużo walki w środku pola. Goście mieli rzut karny, którego nie wykorzystali. Na pewno po takim meczu boli bramka zdobyta przez rywali w 91. minucie. Musimy się podnieść, przetrenować tydzień i wyjść na Konopki tylko i wyłącznie z myślą o 3 punktach. Mam nadzieję że wszyscy wyciągniemy wnioski i pokażemy, że stać nas na dużo więcej w tej lidze – mówi zawodnik gospodarzy Łukasz Szelągiewicz.

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z DERBOWEGO MECZU ZNAJDZIECIE PONIŻEJ.

Błękitni: Kamil Kalinowski - Robert Wróblewski, Jarosław Żebrowski, Maciej Karwowski, Daniel Kocięda, Damian Szelągiewicz (akub Pakuła), Paweł Borzykowski, Kamil Kocięda (Łukasz Marciniak), Artur Gawęda, Łukasz Szelągiewicz, Mariusz Borzykowski.

Sona: Piotr Russek - Konrad Wiktorowicz, Mariusz Wojeński, Michał Bandurski, Szymon Sokołowski, Sebastian Małecki, Wiktor Młudzikowski, Kamil Krawczyk, Rafał Kraszewski (Bartosz Kaczor), Patryk Skórczyński, Łukasz Barankiewicz.

W następnej kolejce Sona zmierzy się przed własną publicznością z 14-tą w tabeli Tęczą Ojrzeń, zaś Błękitni w roli gospodarza zagrają z Konopianką Konopki, rewelacją rozgrywek zajmującą 4. lokatę.

(KRYSTIAN JOBSKI)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

ZatrwożonaZatrwożona

3 4

Spójrzcie na zdjęcia jak się gromadzą, jak nie zachowują bezpiecznej odległości. To jest chore co się wyprawia!!! Jak tak można w czasie pandemi !!! 18:18, 28.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA