Dzisiaj jest: 21 Stycznia 2018 Imieniny: Agnieszka, Inez, Jarosław Do końca roku pozostało 345 dni.
czwartek 18 stycznia

Płoński areszt do likwidacji. Jednostka oddziałem zewnętrznym

in Puls Miasta

by Redakcja

Od początku funkcjonowania płońskiego aresztu, czyli od 120 lat był on zawsze jednostką samodzielną. Z dniem 31 marca tego roku Areszt Śledczy w Płońsku, zarządzeniem ministra sprawiedliwości, zostanie zniesiony i będzie częścią innej jednostki – zakładu karnego w Płocku. Od 1 kwietnia na ścianie budynku miejscowej placówki penitencjarnej przy ulicy Warszawskiej zawiśnie tabliczka z napisem ,,Oddział Zewnętrzny w…

1654 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
W 2017 ponad półtora miliona odsłon PwS: Miniony rok był rekordowy pod względem odsłon naszego portalu. Od 1 stycznia do 31 grudnia, według statystyk Google Anlytics, nasi czytelnicy odsłonili nas 1 514 184 razy! Dziękujemy za to, że tak często odwiedzacie nasz serwis. Szczęśliwego Nowego Roku! *  Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Sporych rozmiarów mieszańce dostały się na teren sadu, gdzie pasło się kilkadziesiąt sztuk owiec. Do rzezi doszło w nocy z piątku na sobotę nieopodal popegeerowskiego gospodarstwa we wsi Niewikla.

Informujący nas o zdarzeniu mieszkańcy podejrzewali, że ataku mogła dokonać wataha wilków, która podeszła pod hodowlę. Było jednak inaczej.

- Wszystko wskazuje na to, że stado zostało zaatakowane przez dwa bezpańskie psy. Znaleziono je potem na posesji jednej z mieszkanek Niewikli, ale kobieta stwierdziła, że nie ma z tymi zwierzętami nic wspólnego – stwierdza wójt gminy Sochocin, Andrzej Romatowski.

Agresywne psy wbiegły do sadu przez nieszczelne ogrodzenie. Ze zgłoszenia, które płońska policja otrzymała w sobotę przed południem wynikało, że 24 owce nie żyją, a 50 jest rannych. Trwają dalsze ustalenia. - Padło już ponad 30 sztuk, wiele jest mocno okaleczonych – mówił naszej redakcji w środę wójt Romatowski. - Z problemem bezpańskich psów borykamy się od lat. Ludzie porzucają je w okresie letnim. Psy chodzą wygłodniałe, robią się agresywne i niestety doszło do tak przerażającej sytuacji – przyznaje wójt sochocińskej gminy, dodając, że to stado nie było przez właściciela ubezpieczone.

Psy zostały odłowione przez weterynarza, z którym gmina ma podpisaną umowę. Trafiły do schroniska. Weterynarz Stanisław Szymczyk przyznaje, że nie spotkał się jeszcze z atakiem psów aż na taką skalę. Zwierzęta zostały poddane obserwacji w kierunku wścieklizny. (RED)

Komentarze  

#1 -3 dobroć
Dobre pieski, poglaskac nalezy w ich dniu
2017-10-05 17:20 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#2 +6 joanna
Wina ludzi wyrzucaja psy nie opiekuja sie nimi i to sa skutki zawinili ludzie odpowiedza psy kolejna psia tragedia
2017-10-05 19:20 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#3 +9 kamil
Bardzo dziwne, ze rzekomo dwa psy zarazone wscieklizna razem wspolpracuja i zabijaja inne zwierzęta a same sie tolerują i nie tocza miedzy soba walk. Z jaka łatwością naszemu wojtowi (technikowi weterynarii) przychodzi posądzenie o to (rzez owiec) bezpanskich psow które same nie potrafia sie bronic a przecież nie bylo swiadkow zdarzenia ze zrobily to te konkretne psy. Wiele psow nawet nie dojechało do tej umieralni w Chrycynnie. Mam nadzieje ze Sochocin wezmie przyklad z Plonska, zmieni schronisko i przestanie wspierac ta mordownie!!!!
2017-10-05 19:56 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#4 0 Lary
Dwa psy czterdzieści owiec w jedną noc? Ktoś ma wyobraźnię
2017-10-10 11:00 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#5 +1 Xxx
A ja widziałem padnięta owce przy budynkach. I co ja też psy zaatakowały leżała aż się zasmiardla. Moze nich właściciel się nimi bardziej zainteresuje a nie tylko kasę z UE bierze
2017-10-11 09:32 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Może Cię także zainteresować