Dzisiaj jest: 11 Grudnia 2017 Imieniny: Waldemar, Damazy Do końca roku pozostało 21 dni.

środa 06 grudnia

Życzenia spełniły się w Mikołajki!

in Puls Miasta

by Redakcja

Już po raz trzeci płońscy motomikołaje zadbali o to, aby 6 grudnia był miło wspominany przez wychowanków domu dziecka. Główny organizator wydarzenia, Stowarzyszenie Miłośników Motoryzacji ,,Moto-Płońsk powiedzenie ,,I ty możesz zostać Świętym Mikołajem” obraca w czyn i spełnia dziecięce marzenia. Nie inaczej było i tego wieczoru. Mimo że aura poskąpiła białego puchu dając w zamian wiatr i deszcz,…

384 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
Zmarł radny powiatu płońskiego: W wieku 72 lat zmarł w warszawskim szpitalu wieloletni radny powiatowy Prawa i Sprawiedliwości i były burmistrz Raciąża, Henryk Kozakiewicz. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek o godzinie 14 w kościele parafialnym w Raciążu. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

W ułamku sekundy drzewa i gałęzie łamały się niczym zapałki, a pozrywane elementy dachów lądowały kilkaset metrów od zdewastowanych zabudowań. Wójt Witold Pająk poniedziałkowe, poranne zdarzenia nazywa gminną tragedią. Trwa szacowanie strat, które wyrządził niszczycielski żywioł w Dzierzążni.

Było kilka minut po godzinie ósmej. Bardzo silny wiatr i towarzysząca mu ściana deszczu sparaliżowały okolicę, w której znajduje się m.in. Zespół Szkół w Dzierzążni. - Wszystko trwało dosłownie chwilę, nadciągnęły czarne chmury i wiatrzysko zaatakowało ze zdwojoną siłą niczym przy trąbie powietrznej – mówili nam okoliczni mieszkańcy.

W kilku gospodarstwach z budynków pozrywało dachy, zarówno te pokrywające domy mieszkalne, jak i te w obiektach użytku rolniczego. Huragan nie oszczędził również siedziby tamtejszej szkoły. Uszkodził dach znad szkolnej biblioteki. Siła żywiołu była tak ogromna, że elementy konstrukcji dachowej porwało hen, na kilkaset metrów od zniszczonych zabudowań. Dookoła było pełno blachy, eternitu i drewnianych desek. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Strażacy ochotnicy z Dzierzążni, Podmarszczyna i Kucic usuwali skutki nawałnicy. Zabezpieczyli zerwane dachy folią i wypompowywali wodę z zalanych pomieszczeń.

Silne podmuchy wiatru zerwały poza tym linie wysokiego napięcia. Ekipa pogotowia energetycznego przez kilka godzin w związku z awarią miała pełne ręce roboty. Bardziej zniecierpliwieni mieszkańcy Dzierzążni co i raz dopytywali, kiedy z powrotem będą mieli już prąd.

- Stała się tragedia. To tak jakby przeszedł tajfun – ocenia poniedziałkowe zdarzenia Witold Pająk, wójt gminy Dzierzążnia. - To było straszne, ludzie musieli się chować, aby nie ucierpieć – dodaje z przejęciem. - Wystąpimy do wojewody o powołanie komisji, która oszacuje straty. Trzeba pomóc poszkodowanym ludziom, na ile to możliwe.

Żywioł uderzył punktowo, nie obejmując swym zasięgiem, szczęście w nieszczęściu, większego terenu. Nadszedł od zachodu i siał największe spustoszenie po obydwu stronach krajowej ,,dziesiątki” na odcinku do kilometra. (DT)

Może Cię także zainteresować