Dzisiaj jest: 11 Grudnia 2017 Imieniny: Waldemar, Damazy Do końca roku pozostało 21 dni.

poniedziałek 11 grudnia

Łzy wzruszenia, radość, szczęście - jedyny taki weekend w roku!

in Wokół Płońska

by Redakcja

Zwykło się mówić, że ten grudniowy weekend jest ,,weekendem cudów” i coś w tym jest. Kiedy chociaż na chwilę odwiedzi się lokalny sztab Szlachetnej Paczki, można szybko odkryć na czym polega jej magia i fenomen, a wyjście z ,,magazynu” już nie będzie takie proste. W niedzielę zakończył się XVII Finał Szlachetnej Paczki. W Płońsku organizowany był już po…

158 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
Zmarł radny powiatu płońskiego: W wieku 72 lat zmarł w warszawskim szpitalu wieloletni radny powiatowy Prawa i Sprawiedliwości i były burmistrz Raciąża, Henryk Kozakiewicz. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek o godzinie 14 w kościele parafialnym w Raciążu. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Pamiętam jak dziś moje pierwsze spotkanie z panią Anią Krawczyńską - to była środa, 18 stycznia 2017 roku. Do mojego gabinetu zawitała młoda, piękna kobieta, ale mało pewna siebie, o smutnym wyrazie twarzy i szukająca ratunku. Ubrana w leginsy, szeroką bluzkę - wszystko tak, aby zaretuszować swoją nadwagę. Wiedziałam, że pani Ani będzie potrzebna moja pomoc nie tylko ze strony żywieniowej, ale także ze strony psychodietetyki mającej na celu wydobycie jej mocnych cech charakteru pomocnych w procesie redukcji masy ciała.

Pierwsze spotkania zawsze są trudne, szczególnie dla osób, które wiedzą, że mają dużo pracy przed sobą, ale zawsze mówię: NIE MA RZECZY NIE MOŻLIWYCH – SĄ TYLKO TAKIE, KTÓRYCH CZŁOWIEK JESZCZE NIE OSIĄGNĄŁ!

Tak też powiedziałam pani Ani, która po wykonanej analizie składu ciała ujrzała: „do redukcji masy tkanki tłuszczowej pozostało – 40kg!". Pierwsze reakcja – śmiech pani Ani i słowa”. Tak jasne - to jest niemożliwe, jak schudnę 10 kg to będzie super. Jednak mimo tego można było ujrzeć w oczach pani Ani przerażenie, strach przed nowym, czy sobie poradzę, kiedy ja to zrobię.

Oczywiście utwierdzałam nas w przekonaniu, że we dwie damy radę i pewnie cały nasz proces redukcji masy ciała będzie trwał rok, ale przecież damy rady - powtarzałam. Przez cały ten okres możecie wierzyć mi lub nie, pani Ania ani na chwile się nie poddała, ani razu kilogramy nie poszły w górę - zawsze był spadek. Jak była mała chwila słabości zaraz wszystko nadganiała razy dwa - sama nie mogłam wyjść z podziwu dla niej. Praca z takim pacjentem to dla mnie sama przyjemność!

Były wizyty, gdzie mówiła o reakcjach bliskich, znajomych i rodziny - pozytywne i te niepewne mówiące, że ,,już dość, starczy”, „nigdy nie byłaś tak szczupła” . My mimo tego szłyśmy dalej po ZWYCIĘSTWO!

A tak było przed podjęciem wyzwania

Wielokrotnie sugerowałam pani Ani zmianę garderoby, podkreślenie tego, że tak pięknie chudnie - bez większego odzewu. Były małe zmiany, ale wręcz niezauważalne - ciągle mi brakowało takiej prawdziwej kobiety.

Zwycięstwo nastąpiło szybciej niż myślałam. 22 września 2017 roku ujrzałyśmy piękny wynik – 41,5kg. Sugerowana redukcja masy tkanki tłuszczowej „0”! Zakończeniem całej kuracji było przejście przez panią Anie 9-dniowego zestawu oczyszczania na bazie aloesu pod moją kontrolą i jak widać efekty przeszły nasze oczekiwania.

Radości nie było końca - łzy szczęścia płynęły po policzkach nam obu. Od razu wspomniałyśmy pierwszą wizytę i te niedowierzanie, o którym wspominałam na wstępie. Wtedy tak naprawdę w głowie zrodził mi się pomysł wydobycia piękna pani Ani. Bo czemu nie? Sama nigdy by się na to nie zdecydowała, a tak zostanie postawiona przed faktem dokonamy. Uruchomiłam swoje kontakty i prosiłam o wsparcie w przeprowadzeniu metamorfozy u wspaniałej kobiety, którą trzeba nagrodzić za cały trud i wysiłek w tym co osiągnęła! Od nikogo nie usłyszałam słowa NIE - za co serdecznie z całego serca dziękuje - WIARA W LUDZI WRACA!

ZWYCIĘSTWO - 22 listopada 2017 r. mamy wynik – 42kg z ogólnej masy ciała, - 39,5kg z masy tkanki tłuszczowej i piękne wyniki w obwodach – 30 cm w klatce piersiowej i tyle samo w biodrach, - 43 cm w brzuchu oraz – 16cm w udach. Gratulacje:-)

Ja pisze artykuł, a pani Ania właśnie przechodzi swoje metamorfozę, którą sama jest tak zaskoczona, jak niejedna osoba, której opowiadam o tej pięknej walce. Chciałabym pokreślić, że pani Ania przychodząc na wizytę, nie wiedziała nic o naszych działaniach w kierunku zmiany jej wizerunku. Tym większe było to dla niej zaskoczenie!

Swoją przygodę z odchudzaniem zaczęłam pod koniec stycznia. To właśnie wtedy doszłam do wniosku, że czas najwyższy coś ze sobą zrobić. Chęć spojrzenia w lustro bez uczucia niesmaku oraz wybrania się na zakupy po rzeczy, które mi się podobają (a nie tylko po takie, które wejdą) - wygrała. Przez 10 miesięcy, pod okiem dietetyka, zrzuciłam 42 kg. Coś niesamowitego, w co samej trudno mi uwierzyć. Pani Magda nie dość, że pomogła mi w tej trudnej walce z kilogramami, to jeszcze w nagrodę zorganizowała dla mnie dzień metamorfozy. Długo go nie zapomnę. Niespodzianka przekroczyła moje wszelkie oczekiwania. Makijaż, kosmetyczka, fryzjer...zmiany o 360 stopni. Cztery godziny spędzone z uśmiechem na twarzy. Efekty niesamowite. Patrząc w lustro nie mogłam uwierzyć, że ja to ja. Po powrocie do domu tekst 3-letniej córeczki: „Mamo, jakie Ty masz śliczne włoski, daj pocałuje” oraz zaskoczenie pomieszane z zachwytem w oczach męża - bezcenne. Zmiana pozwalająca uwierzyć siebie i w to, że jednak wszystko jest możliwe. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję za ten dzień! - dzieli się wrażeniami Anna Krawczyńska.

W poczuciu bardzo dobrze spełnionego zadania. Od lewej: kosmetyczka Anna Nowicka, fryzjerka Sylwia Klękowicz, główna bohaterka przedsięwzięcia Anna Krawczyńska i dietetyk Magda Stefaniak (foto: Płońsk w Sieci)

Z tego miejsca bardzo serdecznie chciałabym podziękować pani Ani za zaufanie jakim mnie obdarzyła - jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Dziękuje za pilne słuchanie i wykonywanie zadań oraz chęć próbowania nowego, nieznanego. Stała się pani dla mnie wzorem do naśladowania, bo nie tylko ja byłam w tej całej przygodzie nauczycielem. Ogromne słowa uznania dla walki jaką pani podjęła.

Ponadto bardzo dziękuje tym dobrym i przyjaznym duszom za pomoc i wsparcie w całej metamorfozie: przede wszystkim Arkowi Markowskiemu za wsparcie w treningach pani Ani i dopingowanie do działania, Joannie Lewandowskiej, najlepszej z najlepszych jeśli chodzi wydobywanie piękna z kobiety za pomocą makijażu, Sylwii Klękowicz (Salon Fryzjerki Evolution) za dopełnienie makijażu piękną fryzurą, Annie Nowickiej (Gabinet Kosmetyczny BELLA) za wzbogacenie wizerunku pięknym manicurem, marce ubrań Sensemo za stylizację, Anicie Drozdowskiej (ebootki.pl) za dodatki do ubioru oraz Prywatnym Gabinetom Lekarskim ,,Medicum" za objęcie patronatem całego przedsięwzięcia.

(dietetyk kliniczny Magda Stefaniak/materiał zewnętrzny)

Komentarze  

#1 +3 Serdeczne
gratulacje dla obu pań. To niewątpliwie bardzo ciężka praca, zwłaszcza p. Ani.
Poproszę zdjęcie bohaterki za pół roku.
Pozdrawiam.
2017-11-26 10:12 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#1.1 0 Magda
Nie ma problemu :)Nawet jesli Pani Ania bedzie w ciąży więc także pokażemy:)
Magda Stefaniak
2017-11-26 11:14 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#2 +2 XYZ
Gratuluję, ale wiem z doświadczenia, że choć trudno schudnąć, jeszcze trudniej utrzymać osiągniętą wagę.
2017-11-26 13:38 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#3 0 Anna
Gratuluję wszystkim zaangażowanym w osiągnięcie tak świetnego efektu,najbardziej głównej bohaterce ;)
2017-12-01 11:56 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Może Cię także zainteresować