poniedziałek 18 wrzesień

Wiekowy jubileusz pierwszej szkoły średniej w Płońsku [FOTORELACJA]

in Puls Miasta

by Redakcja

1917-2017 – to cezura czasowa płońskiej szkoły, Gimnazjum i Liceum przy ulicy Płockiej. Jubileusz 100-lecia istnienia placówki miał nader doniosły przebieg. Skłaniał do refleksji i przypominał młodzieży o szacunku do wspomnień. Dźwięk szkolnego dzwonka przywołał je z niesłychaną siłą na nowo. W czwartek I Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza świętowało uroczystość Dnia Patrona. Dzień później odbyła się jubileuszowa…

324 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
Plus tygodnia - Na pomoc gminie Czersk: Radni miejscy zgodnie zdecydowali o przekazaniu dotacji w kwocie 10 tys. zł dotkniętej kataklizmem gminie Czersk (woj. pomorskie). Pieniądze przeznaczone zostaną na naprawę infrastruktury uszkodzonej podczas sierpniowej nawałnicy. *  Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

To nie pierwszy głos niezadowolenia pacjentów, którzy znaleźli się na płońskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, głos, który trafił do opinii publicznej za sprawą mediów społecznościowych. O swoich doświadczeniach z personelem SOR-u opowiedziała i naszej redakcji pani Małgorzata, która w poniedziałek, 7 sierpnia, około godziny 19 szukała pomocy dla swojej córki.

Pani Małgorzata mówi o ,,złym” traktowaniu pacjenta przez lekarza. Treść zarzutów była wcześniej znana dyrekcji, bowiem ,,skarga” znalazła się w sieci, a konkretnie na jednym z profili na facebook'u.

Kobieta wskazuje na długi okres oczekiwania na przyjęcie, podnoszenie głosu przez lekarza, a nawet krzyk w kierunku pacjenta. Twierdzi, że żadnej pomocy nie otrzymała. Nie zrobiono rentgena nosa dziecka, a cała sytuacja na SORze tylko spotęgowała jej zdenerwowanie. - Takich przypadków jest mnóstwo. Kiedyś dojdzie do wielkiej tragedii – zakończyła tymi słowami.

Działalność SOR-u w powszechnej opinii mieszkańców kładzie się cieniem na obecnej działalności szpitala powiatowego, który w ostatnim czasie zyskał na renomie. Sam dyrektor Paweł Obermeyer wspominał swego czasu na Radzie Społecznej Szpitala, że funkcjonowanie płońskiego SOR-u wciąż jeszcze kuleje. Pytań nie ma co mnożyć. Jest jedno podstawowe - kiedy na naszym SORze będzie wreszcie normalnie? - pytacie. Normalnie, czyli przychylnie dla pacjenta. Kiedy ludzie tam pracujący (zapewne nie wszyscy!) przestaną robić łaskę i wreszcie należycie zajmą się ludźmi, którzy pilnie potrzebują pomocy. Zdaję sobie sprawę, że są to poniekąd pytanie retoryczne. Pani Małgorzata przedstawiła niemiłą sytuację, jakiej doświadczyła. Ona i jej podobni nie chcieliby, aby ich głos był głosem wołającego na puszczy. Oczekują zmian.

Z tą sprawą zwróciłem się do dyrekcji SPZZOZ, a do tematu odniosła się Justyna Sieklucka, koordynator SOR powiatowego szpitala, przedstawiając swoją wersję wydarzeń. Okazuje się, że druga strona w tym konkretnym przypadku nie ma sobie nic do zarzucenia. Wskazuje też, że gros zgłoszeń na SOR jest bezzasadne, a pacjenci tacy powinni trafiać do POZ-etów. Koordynator oddziału wspomina też m.in. o wyzwiskach, które kierowane są w kierunku pracowników SOR-u, agresji i awanturach. Obszerne wyjaśnienia Justyny Siekluckiej publikujemy w całości poniżej. (Dawid Turowiecki)


7 sierpnia o godzinie 19:15 zgłosiła się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego matka z siedmioletnim dzieckiem, które w godzinach rannych doznało urazu nosa. Dziecko zostało zabrane wraz z matką do sali chirurgicznej, zbadane przez lekarza dyżurującego. Po badaniu lekarz stwierdził brak wskazań do wykonania badania rtg, zalecił kontrolę dnia następnego u laryngologa celem decyzji o dalszym leczeniu. Uraz dziecka w żaden sposób nie zagrażał jego zdrowiu i życiu a postępowanie pracowników SOR było jak najbardziej właściwe.

Odnosząc się do zastrzeżeń matki co do funkcjonowania SOR: po pierwsze – nikt z personelu nie podnosił głosu ani na matkę, ani na dziecko; po drugie - zarzut długiego oczekiwania jest absurdalny ponieważ Pani zgłosiła się z dzieckiem o godz. 19:15 a została wypisana o godz. 19:50, czyli pobyt wraz z badaniem i zaopatrzeniem dziecka trwał pół godziny; po trzecie – to lekarz decyduje o procesie diagnostyczno-terapeutycznym po zbadaniu pacjenta a nie sam pacjent czy rodzina; po czwarte – zachowanie matki pozostawia wiele do życzenia - wg raportu pielęgniarskiego i lekarskiego matka od samego początku nastawiona była agresywnie, pretensjonalnie, żądała natychmiastowego przyjęcia (pomimo ,że uraz był kilka godzin temu i przez ten czas nie szukała pomocy dla swojego dziecka), żądała wykonania rtg nosa pomimo, że lekarz kilkukrotnie próbował wytłumaczyć tej Pani bezzasadność tego badania, które wiąże się z przyjęciem dawki promieniowania rentgenowskiego, które nie jest obojętne dla organizmu dziecka, po czym wychodząc z SOR z krzykiem cytuję „tak was obsmaruje, że się posracie”. Czy takie zachowanie jest normalne? Skoro Pan redaktor mówi o niegrzecznym i nieodpowiednim traktowaniu pacjentów przez pracowników SOR to czy uważa Pan, że w drugą stronę nie należy Nam się również szacunek i kulturalne traktowanie i odnoszenie się do nas? Niestety, pracując na SOR, codziennie spotykamy się z takim zachowaniem względem nas: wyzwiskami, awanturami, agresją słowną i czasami fizyczną. Zachowanie takie w większości przypadków jest prezentowane przez młodych mieszkańców powiatu płońskiego, nastawionych roszczeniowo i pretensjonalnie, którzy zgłaszają się do SOR z przypadkami medycznymi, które nie zagrażają w żaden sposób ich zdrowiu lub życiu i które nie wymagają diagnostyki i leczenia w ramach SOR a porady lekarskiej w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, tłumacząc, że nie będą czekać w kolejkach u lekarza rodzinnego lub nie mają czasu się zapisywać a tutaj mają być przyjęci natychmiast bo im się to należy i na nas płacą. Kiedy nie uzyskują tego czego żądają (w większości recept, zwolnień lekarskich, badań kontrolnych itp.) zaczynają próbować krzykiem i awanturą, groźbami skarg i sądów wymusić to po co przyszli. Każdy taki nieuzasadniony przypadek dezorganizuję prace w SOR, odciąga lekarza i personel medyczny od przypadków, które naprawdę wymagają natychmiastowej diagnostyki i leczenia.  

Zwraca Pan Redaktor uwagę na niezadowolenie mieszkańców opisywane na portalach społecznościowych. Jako koordynator analizuję na bieżąco te zarzuty, analizuję dokumentację medyczną tych „niezadowolonych pacjentów” i gwarantuję Panu, że większość są to przypadki i problemy, które w żaden sposób nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia tych ludzi i wymagały porady lekarskiej a nie udzielenia pomocy w ramach SOR. Dlaczego skoro pracownicy SOR zaniedbują pacjentów, nie udzielają im pomocy, co wg nich stanowi dla nich zagrożenie ich zdrowia, nie zgłaszają tych spraw do prokuratury/sądu? Nie szukają sprawiedliwości skoro czują się pokrzywdzeni tylko manifestują swoje niezadowolenie w Internecie, często anonimowo? Odpowiedź jest jedna : zdają sobie sprawę z bezzasadności swoich zarzutów wobec funkcjonowania SOR. Warto byłoby spojrzeć z drugiej strony, ze strony pracowników SOR na całą tą nagonkę medialną jaka ostatnio jest na szpital płoński i zastanowić się czy rzeczywiście SOR Płońsk „kuleje”.

Przy tej okazji warto byłoby uświadomić społeczeństwu powiatu płońskiego czym tak naprawdę jest Szpitalny Oddział Ratunkowy i jak funkcjonuje. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 03. Listopada 2011 roku Szpitalny Oddział Ratunkowy jest oddziałem do natychmiastowej, wstępnej diagnostyki, stabilizacji funkcji życiowych i leczenia pacjentów w nagłym zagrożeniu zdrowia lub życia. Posiada kilka obszarów- segregacji medycznej, resuscytacyjno-zabiegowy, wstępnej intensywnej terapii (sala R), obserwacyjny i konsultacyjny. Jednym z nich jest obszar segregacji medycznej , według której ustalana jest kolejność przyjmowania pacjentów w zależności od ciężkości ich stanu klinicznego. Jest to segregacja pięciokolorowa gdzie kolor czerwony jest przyjmowany natychmiast natomiast przydzielenie koloru zielonego lub niebieskiego wiąże się z możliwością czekania na kontakt z lekarzem odpowiednio 240 lub 360 minut. Jeżeli nie ma przypadków cięższych lekarz oczywiście przyjmuje pacjenta wcześniej . Do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego pacjenci w większości są przywożenie przez Zespoły Ratownictwa Medycznego, pacjenci w nagłym zagrożeniu zdrowia lub życia. Samodzielnie na SOR powinni zgłosić się pacjenci z takimi przypadkami jak: duszność, trudności w oddychaniu; ból w klatce piersiowej nagły; wysokie ciśnienie tętnicze nie reagujące na leczenie doraźne; jakiekolwiek objawy bądź ubytki neurologiczne, zaburzenia widzenia lub mowy; nagły silny ból brzucha; krwawienia różnego pochodzenia; ostre reakcje uczuleniowe ; wypadki, upadki z wysokości szczególnie z obrażeniami w obrębie głowy, kręgosłupa, klatki piersiowej czy też brzucha; osoby za zaostrzeniami chorób przewlekłych. Natomiast przypadki takie jak: stłuczenia, złe samopoczucia, kilkudniowe bóle brzucha, biegunki, nieżyty żołądkowo-jelitowe, bóle miesiączkowe, bóle kręgosłupa przewlekłe, reakcje alergiczne miejscowe, kleszcze, trądzik czy inne zmiany skórne, przeziębienia, bóle gardła ucha itp. a także osoby, które chcą uzyskać zaświadczenie o stanie zdrowia, receptę na przedłużenie leków, zwolnienie lekarskie, badania kontrolne powinny zgłosić się do lekarza rodzinnego w godzinach pracy POZ.

Nasz płoński SOR jest strukturą szpitala powiatowego, który nie posiada neurologii, neurochirurgii, chirurgii dziecięcej, pracowni hemodynamicznej, psychiatrii i innych oddziałów, usytuowany na rozwidleniu tras krajowych 10 i 7. Codziennie zajmujemy się pacjentami z urazami mnogimi lub wielonarządowymi z wypadków komunikacyjnych, pacjentami z NZK (nagłym zatrzymaniem krążenia), pacjentami z ostrymi zespołami wieńcowym (zawał serca), zatorowością płucną, udarami i krwawieniami do mózgu, urazami ciężkimi dzieci, pacjentami z ciężkimi przypadkami psychiatrycznymi (psychozy, próby samobójcze, zamierzone zatrucia lekami) – są to pacjenci, którzy wymagają natychmiastowej diagnostyki i leczenia ale także wymagają ustalenia miejsca w innym szpitalu o wyższej referencyjności i transportu w jak najkrótszym czasie to takiego ośrodka. Nie wspomnę już o pacjentach z dusznością różnego pochodzenia, pacjentach z zaostrzeniami chorób przewlekłych, pacjentach nieprzytomnych, zatrutych lekami i innymi substancjami, ze złamaniami różnych okolic ciała , można by tak wymieniać długo. To ci pacjenci w pierwszej kolejności są przyjmowani i to na nich skupia się uwaga personelu medycznego. Może gdyby społeczeństwo powiatu płońskiego zrozumiało sposób funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i ludzie nie zgłaszali by się z problemami wymagającymi porady lekarskiej do SOR tylko do POZ a na SOR trafiali pacjenci, którzy naprawdę wymagają pilnej diagnostyki i natychmiastowej pomocy medycznej, to płoński Szpitalny Oddział Ratunkowy mógłby wreszcie funkcjonować prawidłowo według założeń , do których został stworzony. Tym bardziej, że posiadamy wykwalifikowana kadrę lekarską, w większości lekarzy medycyny ratunkowej, anestezjologów, chirurgów i specjalistów chorób wewnętrznych oraz wykwalifikowana kadrę pielęgniarska a także dysponujemy odpowiednim sprzętem diagnostyczno-terapeutycznym i lądowiskiem dającym możliwość szybkiego transportu pacjentów w nagłym zagrożeniu zdrowia lub życia do odpowiedniego ośrodka celem specjalistycznego leczenia.

Fakt wzrastającej liczby osób zgłaszających się bezzasadnie do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie dotyczy tylko SOR Płońsk i nie jest moim osobistym spostrzeżeniem ale wnioskiem Najwyższej Izby Kontroli. W 2012 roku została przeprowadzona kontrola NIK Państwowego Systemu Ratownictwa Medycznego (Pogotowie Ratunkowe i SOR) w całej Polsce, wnioski są przerażające – w zależności od rejonu Polski i struktury szpitala bezzasadne zgłaszania się do SOR stanowią od 30% do 80 % przypadków, w niektórych szpitalach stanowi to 8 na 10 zgłaszających się pacjentów co według kontrolujących stanowi duże zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania SOR i pacjentów, którzy są w stanie zagrożenia zdrowia lub życia. (jeżeli pan Redaktor jest zainteresowany posiadam pełne wnioski kontroli NIK w formie PDF)

Panie Redaktorze warto też zwrócić uwagę na nas, pracowników SOR, którzy codziennie zmagają się z agresją słowną, fizyczną, pretensjami, groźbami „niezadowolonych pacjentów”. Zwrócić uwagę na to, że codziennie ratujemy życie i zdrowie ludzi, którzy naprawdę tego potrzebują i zamiast powielać nagonkę na nas na portalach społecznościowych, w Internecie, spojrzeć obiektywnie na całą sytuację. Nie twierdzę, że wszystko jest idealnie, ale codziennie staramy się poprawiać jakość usług nie tylko w SOR, ale i w całym szpitalu. Dlatego warto zastanowić się, czy to wszystko wygląda tak źle jak opisują to ludzie i czy rzeczywiście SOR w Płońsku nie funkcjonuje prawidłowo.

Komentarze  

#1 +10 Marcin
Ta pani nie powinna w ogóle się wypowiadać tylko wziąć się za pracę bo nic tam nie robi wytapetowana lala
2017-08-23 17:26 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#1.1 -6 lalal
I to powyżej przykład kultury pacjentów. Wymagacie miłego traktowania sami bądźcie grzeczni i kulturalni.
2017-08-24 14:23 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#2 +24 Daniel
Osobiście miałem nieprzyjemną sytuację na Szpitalnym Odziale Ratunkowym . Praca niektórych lekarzy jest nie do przyjęcia . Oczywiście nie mówie o całości załogi . Ktoś powinien zainteresować się co tam się dzieje . Lekarze zawsze będą obwiniać pacjentów . Moja skarga została uznana również za bezpodstawną .
2017-08-23 17:38 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#3 +17 Monk
Taka sytuacja z soru ze środy na czwartek zeszłego tygodnia, przywieziona pacjentka leżąca, prosi o coś do picia, odpowiedz tego nic niewinnego personelu: trzeba było pić w domu to by tu pani nie wylądowała!
2017-08-23 17:45 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#4 +16 Goska
Bardzo ciekawe,że w godzinach rannych córką doznała urazu nosa ...wyszłam specjalnie z drugiej pracy przed 19 zaraz po telefonie od siostry,że taka sytuacja miała miejsce więc nie było to w godzinach rannych...gdyby lekarz nie podniósł na mnie głosu to ja bym się nie zdenerwowala...kilka razy prosiłam lekarza o spokój i żeby zmienił ton...a to,że obsmaruje sor owszem powiedziałam bo nerwy osiągnęły apogeum...następnego dnia poszłam z córką do lekarza rodzinnego i od razu dostałyśmy skierowanie na rtg...to,że ludzie czekali po trzy godziny to fakt pikus przy czasie jaki ja czekałam...nie dziwię się innym pacjentom że nie wytrzymują bo zapalnikiem nerw jest personel.
2017-08-23 18:25 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#4.1 -3 PR
Czekała specjalnie Pani tyle godzin po urazie nosa dziecka aby pójść na SOR a nie do przychodni? SOR to nie przychodnia, a szpital to nie hotel.
2017-08-24 14:18 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#4.1.1 +10 Goska
Nie,nie czekałam tyle czasu ! 20minut po incydencie byłam na sor'ze!!!to kłamstwo,że corka doznała urazu w godzinach porannych .
2017-08-24 15:22 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#5 +30 ANNA
SOR to faktycznie nie POZ,NPL,ale kultura obowiązuje. Już na wejściu jest fatalna atmosfera,wypraszanie,podniesiony głos.Dalej - starsza,jęcząca z bólu kobieta-młoda ,,pielęgniarka"-czego jęczy,tu szpital, nie jęczeć.Ciekawe jak by reagowała gdyby jej babcia jęczała.Część personelu jest tam z łaski lub za karę,zero zrozumienia dla cierpiących. Inna sytuacja z chorym-pielęgniarka w odpowiedzi na pytanie kiedy będzie lekarz-mówi-siedzieć,czekać i nie oddychać. Personel z powołaniem. Super. Zresztą w rtg też naburmuszone,bez uśmiechu,za karę zesłane tu panie mówią: niech siada i czeka. Kultura i zrozumienie obowiązują obie strony -pacjentów i personel.Dla chamstwa,arogancji czy agresji nie ma wytłumaczenia. Zdrowia wypada nam tylko życzyć i oby wypadki czy przypadki nas omijały.
2017-08-23 20:15 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#5.1 +14 POIRYTOWANA
Po co składać przysięgę Hipokratesa skoro łamie się ją na każdym kroku. Personel SORu jakl i całego szpitala (choć zdarzają się wyjątki) jest po prostu chamski!
Odzywki pielęgniarek wywołują gęsią skórkę. Wymagają kultury od pacjentów, której nie mają za grosz! Raz słyszałam jak jedna powiedziała do staruszki, która spadła z łóżka (na moje oko ok. 80letniej) - i co na podłodze będzie spała? Wstawaj !
to jest podejście pielęgniarki? Ja rozumiem wszystko cierpliwość ma swoje granice ale skąd taka znieczulica u osób, które przecież szkolą się by nieść ludziom pomoc? Na pewno są tam ludzie z powołania ale po większości pozostaje ogromny niesmak. Podsumowując - znieczulica, chamstwo i brak kultury!! Jeśli już jej wymagamy sami bądźmy kulturalni.
2017-08-25 13:00 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#6 +21 zbigniew
Przyszedłem w niedzielę 13.08 ponieważ zlamalem palec u stopy. Pani w recepcji odpowiedziała : "z palcem zlamanym i tak się nic nie robi " . Zapytałem czy w takim razie mam iść do domu w takim stanie? Na to pani : "niech czeka w zewnętrznej poczekalni". Po odczekaniu godziny bez zarejestrowania udałem się do domu.
Teraz mam no w gipsie
Zmanierowany i niemiły personel.
2017-08-24 09:44 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#6.1 -11 KM
Po pierwsze na izbie przyjęć szpitala w Płońsku nie ma recepcji, tylko obszar segregacji medycznej. Dlatego też nie pracują tu Panie recepcjonistki (jak w hotelu) tylko wykształcone Panie pielęgniarki. Prawdą jest, że ze złamanym palcem nic się nie robi, a zbędne naświetlanie człowieka promieniowaniem rentgenowskim do niczego nie prowadzi, jedynie szkodzi zdrowiu. Co innego jeżeli, złamanie dotyczy środstopia, wtedy jeżeli jest wskazanie wkłada się uszkodzoną kończynę w gips, ewentualnie kończyna zaopatrywana jest na sali operacyjnej. Jeżeli pacjent jest negatywnie i pretensjonalnie nastawiony do personelu i w samych drzwiach wykrzykuje co mu się należy, ponieważ płaci składki, nie ma co się dziwić, że personelowi również udziela się negatywne nastawienie.
2017-08-24 21:17 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#6.1.1 +9 Ela
To, co pani pisze, droga pani , to teoria. Teoria to jedno, praktyka - drugie. Nie byłam pacjentka roszczeniową. Cicho czekałam na pomoc . Panie w rejestracji zrobiły swoje, specjalnie miłe , czy niemiłe nie były. Ot, wykonały swoją pracę. Potem miały wolne i oglądały film w internecie o działaniach koleżanek z innego szpitala. Czekałam spokojnie na lekarza , sądząc, że jest gdzieś przy pacjencie. Jakie było moje zdziwienie, gdy pan doktor, po chyba godzinie, wyszedł ze swojego pokoiku. Co tam robił? Może uzupełniał tek długo dokumenty? Ale co ma pierwszeństwo: pacjent czy dokumenty ( jeśli je oczywiście wypełniał). Więc proszę nie pisać ,że wszyscy to roszczeniowi pacjenci, przychodzący po recepty lub z bólem ucha czy zęba.
2017-08-25 07:44 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#6.1.2 +10 zbigniew
Po pierwsze przyszedłem bez pretensji i bez krzyku. Po drugie okazuje się że mój uraz wymagał nałożenia gipsu. Po trzecie czepiasz się szczegulow jeśli chodzi o recepcję, bo nie o to chodzi w całej sprawie. A po czwarte może i pielęgniarki są wykształcone ale kultury i empatii nie mają z grosz.
2017-08-25 14:09 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#7 -11 AGRESJA
Współczuję Pani DOKTOR, która musi znosić na co dzień agresywnych pacjentów. Pacjenci wyładowują swoją złość na SOR. W poradni rodzinnej też czekają w kolejkach a o skierowania na badania diagnostyczne muszą żebrać i jakoś się nikt nie skarży. I jakoś nie wydrą się na lekarza rodzinnego "daj mi skierowanie bo od 20 lat nie miałem morfologii a jak nie to cię obsmaruję".
2017-08-24 14:27 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#8 -8 CHOROBA
Pod POZtam kolejki to łatwiej poczekać, aż zamkną przychodnię i wtedy na SOR! Hulaj dusz! najlepiej z żądaniami o konkretne badania (najpierw skonsultowane w internecie), z krzykiem o tomografię albo rezonans.

No pewnie jestem najbardziej chorym człowiekiem w powiecie płońskim i mam katar i od 3 dni gorączkę, a tydzień temu uderzyłem się w nos. Dajcie mi jeszcze receptę na ten antybiotyk i koniecznie zwolnienie lekarskie. A jak nie to zobaczycie bo ja na was płacę.
2017-08-24 14:34 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#9 +10 dodzio
Zamiast SOR powinno byc SKM tzn. syf,kiła mogiła. Tyle w temacie. Znam to z autopsji
2017-08-24 20:01 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#10 +15 Byłem
Lekarze jak lekarze. Ale personel z guwnem pod nosem i mega za karę. Mam chorobę przez którą często bywam na SORze. Ale takiego chamstwa i dogadywania pod nosem nigdy nie słyszałem jak w Płońsku. Ładna obiekt, co raz lepsi lekarze ale personel może śmiało grać w filmach Bareji. Mega bezczelność i chamstwo
2017-08-24 20:21 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#11 +13 Obserwator
Może w końcu mieszkańcy Płońska zrozumieją że nic w płońskim szpitalu się nie zmieniło a jest nawet gorzej.
2017-08-24 21:09 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#11.1 -14 obserwa
I tu się pan myli. Zmieniło się i to wiele. I jest lepiej, bo jest spokojniej.
2017-08-24 21:25 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#12 +6 ANNA
Zmieniło się na lepsze,ale są takie kwiatki jak opisany wyżej SOR i przyszpitalny RTG. Swoją drogą rzeczywiście w pobliskiej przychodni czeka się w kolejkach,dodzwonić się i umówić na wizytę telefonicznie graniczy z cudem. Też są tam mili i mniej mili ,,państwo", receptę wypisać [przewlekła choroba] to droga od rejestracji do lekarza i z powrotem. Za wszystko za pacjentem ,,idą" pieniądze, a i tak pacjent czuje się jak intruz, doktorstwo pozamykane, jak nie ma nikogo to też nie wychyli się i nie zapyta czy jest pacjent. Wiele razy zdarzyło się,że pacjenci czekali a doktor samotnie wyrabiał godzinki, aż odważny pacjent zapukał, a raczej starsi nie bardzo chcą pukać i ,,przeszkadzać"więc czekają. W przychodni,żeby się leczyć trzeba mieć czas i zdrowie. Zdrowia nam wszystkim życzę.
2017-08-25 08:28 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#13 -2 Obiektywnie
Taki mamy system w Polsce że trzeba odsiedziec swoje w kolejce czy to w poradni rodzinnej czy też innej. Jeśli każdy będzie przychodził na Sor bo tam szybciej to wszytsko nie będzie działało tak jak powinno. Ludzie wiedzą gdzie powinni iść z jaką jednostka chorobowa, ale niestety większość się do tego nie stosuje. Nikt nikogo nie zmusza żeby korzystał z usług medycznych tego szpitala, są pobliskie szpitale z których można też korzystać. Zazwyczaj niezadowolony pacjent to taki który nie powinien się tam znaleźć. W poradniach rodzinnych, szpitalnych ludzie się nie awanturuja tam każdy siedzi cicho, a tu opinia na portalach społecznościowych sprawia że pacjent wchodzi już z negatywnym nastawieniem. Jeśli nie będzie wzajemnego szacunku i dobrej relacji pacjent - personel i odwrotnie to zawsze będą nieporozumienia.
2017-08-25 10:30 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#14 +13 POIRYTOWANA
Jak czytam komentarze to mi ręce opadają.
Wszystkiemu winni teraz są pacjenci.
Personel jest ku*wa najmilszy i najbardziej pomocny w Polsce..
taa jasne.. marzenia ściętej głowy
nawet jak wejdziesz tam grzecznie z uśmiechem i dzień dobry to mina personelu naburmuszona jak nie wiem bo po coś tu przyszedł - podnosi ciśnienie to chyba normalne, że człowiekowi się nerwy gotują jak prosi o pomoc a pani z łachą krzyknie siedzieć i czekać no prawdziwa kultura..
2017-08-25 13:20 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#14.1 -7 do poirytowanej
Szanowna Pani. Problem jest w tym, że na SOR przychodzą pacjenci, którzy nie powinni tam trafić. SOR to nie przychodnia. Na SOR powinny trafiać tylko stany nagłe np. przywiezione przez pogotowie. Personel tam działa cały czas pod presją. 80% ludzi, którzy oczekuję uśmiechu i badań wcale nie powinno trafić na SOR tylko do swojego POZ. Dlatego tych chodzących pacjentów prosi się aby czekali.
Jak jest Pani tak bardzo nie zadowolona to proszę korzystać ze swojej przychodni. Na pewno z uśmiechem i bez kolejki.
2017-08-26 09:34 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#14.1.1 +6 Ela
Czy są pacjenci, czy nie ma siedzi się tam długo. Atmosfera też nie należy do najprzyjemniejszych, delikatnie mówiąc.
2017-08-26 15:22 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#15 +11 Pacjętka
Miałam okazję być na SOR-ze w Płońsku z uszkodzoną stopą w godzinach popołudniowych.
Pani Doktor poinformowała mnie, że ma ważniejsze przypadki niż mój, że nie jestem umierająca oraz żebym opuściła SOR, nawet nie zostałam zbadana....
W rezultacie jest po poważnej operacji stopy i faktycznie nie umierałam, ale pomoc była mi w tym przypadku potrzebna gdyż każdy ruch uszkadzał wewnątrz stopę.
2017-08-26 09:50 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#16 +6 Lekarz - nie SORu
Z medyczną działalnością szpitalną i ratunkową mam do czynienia od wielu lat i obserwując zarówno Pacjentów, jak i Personel nasuwają mi się różne spostrzeżenia:
- nie uogólniajmy - w każdym środowisku są "ludzie i ludziska"
- niektórzy (!) Pacjenci celem uzyskania takiej czy innej korzyści (czas, recepta, zaświadczenie, porada) potrafią oszukiwać, wymuszać, zastraszać; "przerabiałem" to wielokrotnie
- zachowanie niektórych (!) moich Koleżanek i Kolegów, czy to względem Pacjentów, czy tzw. "białego personelu" potrafi być dalece niestosowne; widziałem, doświadczyłem...
- każdy SOR jest miejscem generującym / wzmacniającym emocje (gł. negatywne); chociaż od kilkunastu lat mam do tego pełne kwalifikacje zawodowe, kilkakrotnie odmówiłem pracy w takim miejscu
c.d.n
2017-08-29 11:31 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#17 +6 Lekarz - nie SORu
c.d.
- cenię (w większości) pracowników SOR - praca niebywale stresująca i niewdzięczna
- współczuję cierpiącym pacjentom, ludziom potrzebującym pomocy i często zagubionym w całym tym... bałaganie
- tzw "bomisiom" ("bo mi się należy") - kategoryczne nie, a roszczeniowość niestety rośnie
- jako kierownik ZRM przekazuję Pacjentów Zespołowi SOR'u i uwierzcie mi Państwo, płoński SOR, jeśli chodzi o zachowanie Personelu względem Zespołu "S" NIE jest zły; bywają zarówno lepsze, jak i gorsze, a zależy to nie tylko od miasta (choć też), ale od ludzi "na zmianie"
- akcja rodzi reakcję - pamiętajmy o tym
Zdrowia życzę!
2017-08-29 11:32 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
#17.1 +1 Ela
Nie wiem, czy Pan/Pani, przekazując pacjentów, wie, jak dalej są traktowani? Nie wie Pan/Pani również, jak traktuje się tych, którzy zgłaszają się sami, więc Pańska ocena nie jest pełna. Oczywiście, zgadzam się, że ludzie są różni, ale jednak zdecydowana większość z nas, pacjentów, zachowuje się grzecznie, pokornie czekając na pomoc. I niech mi Pan/Pani uwierzy, personel często zachowuje się opryskliwie wobec tych ludzi. Nie jest też dla mnie argumentem stwierdzenie faktu, że gdzieś tam jest jeszcze gorzej.
2017-08-30 06:49 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Może Cię także zainteresować