Dzisiaj jest: 16 Grudnia 2017 Imieniny: Albina, Zdzisław Do końca roku pozostało 16 dni.

poniedziałek 11 grudnia

Łzy wzruszenia, radość, szczęście - jedyny taki weekend w roku!

in Wokół Płońska

by Redakcja

Zwykło się mówić, że ten grudniowy weekend jest ,,weekendem cudów” i coś w tym jest. Kiedy chociaż na chwilę odwiedzi się lokalny sztab Szlachetnej Paczki, można szybko odkryć na czym polega jej magia i fenomen, a wyjście z ,,magazynu” już nie będzie takie proste. W niedzielę zakończył się XVII Finał Szlachetnej Paczki. W Płońsku organizowany był już po…

269 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
Powiatowy budżet na 2018 rok uchwalony: Podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu Płońskiego radni większością głosów przyjęli plan finansowy na 2018 rok. Koalicja PSL była za, nikt nie głosował przeciwko, a wstrzymało się od głosu sześcioro radnych. Wkrótce materiał z budżetowej sesji. *  Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Sport

31 drużyny, ponad 300 zawodników i ponad 80 rozegranych meczów od godzin przedpołudniowych do późnego wieczora na trzech boiskach płońskiej hali sportowej. Te liczby mówią same za siebie, jeśli chodzi o zainteresowanie Otwartymi Mistrzostwami Polski Klubów Amatorskich w Siatkówce Mężczyzn. W turnieju rywalizowały trzy płońskie zespoły, ale to nie gospodarze dyktowali warunki pod siatką. 

Siatkarze biorący udział w imprezie mieli w nogach kilka spotkań. W sobotę trwały rozgrywki w grupach, a dzień później faza pucharowa mistrzostw. Przed drużynami z krótką ławką stało więc nie lada wyzwanie.

Miłosz Borowski znalazł się w krajowej elicie zawodników, którzy rywalizowali o medale podczas Halowych Mistrzostw Polski Seniorów w Toruniu.   

Wychowanek MKS Durasan Płońsk stanął na starcie finałowego biegu na 1500 metrów. Ukończył go w czasie nowego rekordu życiowego – 3.47.40. - Nie mówię, że brąz był pewny, ale możliwy – komentuje Robert Adamski, szkoleniowiec naszego reprezentanta. 

Udało Ci się już ochłonąć po swoim największym sukcesie sportowym? (przyp. red. Łukasz dopiero co został halowym mistrzem Polski juniorów w biegu na 60 metrów - red.)

Łukasz Rychter: Ostatni tydzień spędziłem w górach jeżdżąc na snowboardzie, więc był czas, żeby dotarło do mnie to co się wydarzyło w Spale, no i żeby ogólnie odetchnąć od treningów. 

Można powiedzieć, że nie było o Tobie słychać i nagle wskoczyłeś na najwyższe podium mistrzostw Polski. Powiedz coś więcej.

Lekkoatletykę zacząłem uprawiać stosunkowo późno, bo dopiero w III klasie gimnazjum, niespełna dwa lata temu. Dlatego mój rozwój jest dosyć szybki. Nadrabiam zaległości. Trener Robert Adamski mi mówi, że to bardzo dobry znak, bo progresja wyników świadczy o skali możliwości. Dużym zaskoczeniem byłem także dla moich rywali z bieżni, bo za metą usłyszałem od jednego z nich: „kim ty jesteś?” (śmiech).

Uprawiasz konkurencję zdominowaną przez czarnoskórych biegaczy. Uważasz, że biali sprinterzy też mają swoje szanse?

Faktycznie, sprint jest zdominowany przez czarnoskórych, ale w ostatnich latach coś zaczęło się zmieniać. Pojawił się Francuz Christophe Lemaitre, który przebił się do czołówki światowej, a w ubiegłym roku Holenderka Dafne Schippers zdobyła złoto na 200 oraz srebro na 100 metrów podczas Mistrzostw Świata w Pekinie.

Powiedz nam jak trenuje mistrz Polski?

Treningi odbywają się 5 lub 6 razy w tygodniu, a w okresach świątecznych, kiedy nie ma szkoły, ćwiczymy często dwa razy dziennie. Upraszczając, dwa razy w tygodniu kształtujemy siłę, dwa razy pracujemy nad wytrzymałością, no i dwa razy ćwiczymy szybkość lub sprawność ogólną. Są momenty, kiedy jest naprawdę ciężko i często mięśnie odmawiają posłuszeństwa.

Łukasz Rychter (drugi od lewej) na starcie mistrzowskiego biegu w Spale. Konkurencja na mecie nie kryła zaskoczenia finiszem płońszczanina.

A jak oceniasz płońską bazę treningową?

Z tym jest akurat słabo, ponieważ nasz stadion nie ma nawierzchni tartanowej, o której mówi się od wielu lat. Jedynie rozbiegi do skoku w dal takową posiadają, ale jest to tylko 50 metrów. Skoczkom tyle wystarczy, natomiast sprinterzy muszą biegać na treningach o wiele dłuższe odcinki. Musimy to niestety robić na nawierzchni ziemnej. Cieszyć się można z dobrze wyposażonej siłowni, którą nieodpłatnie udostępnia nam Ernest Brodecki.

Jakie masz plany na najbliższe miesiące?

Z pewnością muszę wykonać dużo pracy. Trener często powtarza, że mam spore zaległości techniczne i nad tym musimy się mocno skupić. Poza tym dalej muszę rozwijać się siłowo i biegowo. Latem wystartuję w Mistrzostwach Polski w Suwałkach w biegu na 100 i być może 200 metrów. Jeśli tam dobrze wypadnę, to jest możliwość awansu na Mistrzostwa Świata Juniorów w Bydgoszczy. Co prawda limit indywidualny na poziomie 10.55 sekundy jest dla mnie w tym roku raczej nie do osiągnięcia, ale pozostaje jeszcze sztafeta. Może tam się uda. Szukam także sponsora, który będzie mógł wspierać mnie jakąś niewielka kwotą, potrzebną na zakup odżywek, lub wizyty u fizjoterapeuty. W zamian oczywiście oferuję promowanie danej firmy na zawodach i w publikacjach medialnych.

Czego życzy się sprinterom?

Dużej mocy!

Życzymy mocy i powodzenia!

Dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników portalu Płońsk w Sieci. 

Może Cię także zainteresować



Może Cię także zainteresować