piątek 18 sierpień

Nagłe, masowe padnięcia bydła w Skarżynie. Przyczyna wciąż nie jest znana. Lekarz weterynarii i lokalne władze apelują o zachowanie spokoju

in Wokół Płońska

by Redakcja

W sobotni poranek w gospodarstwie hodowlanym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii. Jak słyszymy, z przebadania na miejscu jeszcze żywych krów wynikało, że nie wystąpiły typowe objawy choroby zakaźnej. W krótkim czasie nastąpiły jednak kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można…

1339 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
TEMAT TYGODNIA: W sobotni poranek w gospodarstwie rolnym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii.  W krótkim czasie nastąpiły kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można szacować na setki tysięcy złotych. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Teren jest zamknięty. Działa sztab kryzysowy. Więcej w materiale redakcji PwS. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Sport

Spełnił się czarny scenariusz. Pierwsza drużyny Płońskiej Akademii Futbolu w przyszłym sezonie niezmiennie kopać będzie piłkę na boiskach A-Klasy. Murowany faworyt do awansu na poziom okręgowy i przez wiele kolejek lider naszej grupy miał katastrofalny finisz rozgrywek i ostatecznie wylądował na ledwie trzecim miejscu w tabeli. Cóż, ktoś powie taki jest sport, drugi spuentuje, że drużyna z 23-tysięcznego miasta zawiodła na całej linii, dając się bezlitośnie ograć wioskom, takim jak: Jednorożcec, Sypniewo, czy Kadzidło. A jak ocenia ligowe poczynania seniorskiego zespołu PAF-u Tomasz Rembecki, prezes miejscowego klubu?

Dawid Turowiecki: Rozczarowany?

Tomasz Rembecki: Oczywiście, że tak. Bez dwóch zdań. Liczyłem na to, że w tym sezonie awansujemy do ligi okręgowej. Płońsk ma taką tradycję piłkarską, że okręgówka to jest minimum, gdzie powinna gościć dorosła piłka.

Jak uważasz, kiedy przegraliśmy ten awans, który mecz był kluczowy dla przebiegu dalszych, dla nas tak feralnych wydarzeń?

Wydaję mi się, że na początku maja, gdy zanotowaliśmy wyjazdową porażkę 2:3, w dość kontrowersyjnych okolicznościach, z Kurpikiem Kadzidło. Od tego momentu coś się popsuło. Gdybyśmy to wtedy wygrali, to mogło się wszystko inaczej potoczyć.

Mogło, ale nie zapominajmy, że z Mazowszem Jednorożec i Orłem Sypniewo, czyli zespołami, które wyprzedziły nas ostatecznie w tabeli, na 12 możliwych punktów nie ugraliśmy nawet jednego!

Zgadza się. Wygląda więc na to, że nasi rywale zasłużyli bardziej na wyższe lokaty od nas. Nie udało się, trudno. Dziękuję chłopakom za ten sezon. Szkoda mi ich, bo naprawdę im się chciało i walczyli. Grali dla siebie i miasta, z którym się utożsamiają. Dodam, że ciężko o wsparcie sponsorów na drużynę seniorską, z drugiej jednak strony trudno płacić za granie na poziomie A-Klasowym, z całym szacunkiem.

Czekają nas zmiany, jeśli chodzi o pierwszą drużynę?

Trzeba usiąść i porozmawiać z piłkarzami i trenerem. Mamy dwa miesiące, ale pewnie ból głowy nas nie ominie. Specjalnych wzmocnień pewnie nie będzie. Mam też nadzieję, że kadra zbytnio się nie uszczupli.

Miasto kładzie nacisk na szkolenie dzieci. W PAF-ie, poza seniorami, jest jeszcze osiem drużyn.

Nie sztuka grać piłkarzami z zewnątrz. Czekamy więc na naszą młodzież, która za kilka lat będzie reprezentowała miasto właśnie w roczniku seniorskim. Można powiedzieć, że starsi mogą uczyć się od młodszych, bowiem aż cztery nasze zespoły grają w lidze mazowieckiej, a to się rzadko zdarza.

Będzie więc z kogo wybierać skoro młodzi płońszczanie tak garną się do piłki, i może wreszcie odbijemy się od ligowych nizin.

Jeśli nie ma szkolenia dzieci i młodzieży, to każdy klub kiedyś na tym polegnie. Pozostaje wierzyć, że przeciwnicy jeszcze będą bali się przyjeżdżać do Płońska, że nadejdzie taki czas, ale na to potrzeba lat. Teraz marzę o tym, aby nasi wychowankowie wytrwali w tych ligach mazowieckich, bo gra z mocniejszymi zespołami to nie jest spacerek.

Siedmioro młodych reprezentantów Pływackiego Uczniowskiego Klubu Sportowego Płońsk wystartowało w Mławie w Mistrzostwach Dzieci i Młodzieży w Pływaniu.

- Dobrze przepracowany sezon owocuje coraz lepszymi wynikami naszych zawodników - przyznaje Robert Goszczyński, trener płońskiego PUKS-u.

Płońszczanka Martyna Sobczyńska została najskuteczniejszą zawodniczką zakończonego sezonu Makroregionalnej Ligi Juniorek Młodszych U-16. Wychowanka płońskiego DAF-u w barwach MUKS Praga Warszawa zdobywała gole jak na zawołanie.

Na 25 zatrzymał się licznik bramkowy niespełna 16-letniej Martyny. Co ciekawe, piłkarce udało się zapisać na swoim koncie aż tyle trafień w jedynie siedmiu meczach. Tak więc średnia goli na jedno spotkanie może robić wrażenie.

Może Cię także zainteresować



Może Cię także zainteresować