PŁOŃSK W SIECI NEWS
Z sesji RM: burmistrz Płońska z absolutorium: Podczas czwartkowych obrady Rady Miasta w Płońsku szef ratusza Andrzej Pietrasik większością głosów uzyskał absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Za głosowali radni z koalicji wspierającej burmistrza, przeciwna była opozycja ze Zjednoczonej Płońskiej Prawicy. Decyzji rady w tej sprawie towarzyszyła gorąca dyskusja. Rządy burmistrza totalnej krytyce poddał radny PiS Marcin Kośmider, co spotkało się z oburzeniem ze strony miejskiej władzy. Szczegóły już na portalu PwS. *   Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Na Sygnale

Dzisiaj po godzinie 10 w wodzie w wyrobisku po cegielni znaleziono ciało kobiety. Jak się okazało, była to 19-letnia mieszkanka Płońska.

Zaginięcie dziewczyny zgłosiła rodzina. Poszukiwania trwały od wczorajszego wieczora. Jak podaje miejscowa policja, akcję prowadzono również w nocy. - Około 10:15 jeden z wędkarzy zauważył rower, myśląc, że należy on do innego z łowiących ryby. Jednak dziadek 19-latki rozpoznał, że był to jej pojazd. Leżała tam także jej torebka - mówi podinspektor Grzegorz Osiński z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.

W ostatnim czasie oszuści działający metodą ,,na wnuczka” uaktywnili się bardzo na terenie Płońska. W jednym dniu płońscy policjanci otrzymali aż 14 zgłoszeń o próbach wyłudzenia pieniędzy przez oszustów. W dwóch przypadkach próby te okazały się skuteczne. Apelujemy do mieszkańców naszego powiatu o czujność i rozwagę.

Próba oszustwa zazwyczaj zaczyna się od telefonu członka rodziny, kogoś znajomego, pracownika banku lub policjanta czy funkcjonariusza CBŚP. Treścią rozmowy jest wypadek samochodowy, konieczność natychmiastowego leczenia lub zabiegów medycznych, akcja policyjna czy transakcje kupna nieruchomości i podpisanie aktu u notariusza. Za każdym razem pilnie potrzebna jest gotówka w kwocie kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jak informowały lokalne media, 18 kwietnia przy ulicy Kwiatowej w Płońsku doszło do tragicznego zdarzenia podczas rozładunku kruszywa z wagonu na bocznicy kolejowej przez pracowników firmy z Dzierzążni. Miejscowa prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku naruszenia przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.

46-letni mieszkaniec gminy Glinojeck feralnego dnia wykonywał prace porządkowe na terenie gdzie pracował ciężki sprzęt. W pewnym momencie mężczyzna został uderzony łyżką koparki. Obrażenia były tak poważne, że zmarł na miejscu. - Po rozładunku mężczyzna miał uporządkować wagony. Wygląda na to, że wszedł wcześniej i doszło do tragedii – mówi nam Ewa Ambroziak, szefowa Prokuratury Rejonowej w Płońsku.

Może Cię także zainteresować