piątek 18 sierpień

Nagłe, masowe padnięcia bydła w Skarżynie. Przyczyna wciąż nie jest znana. Lekarz weterynarii i lokalne władze apelują o zachowanie spokoju

in Wokół Płońska

by Redakcja

W sobotni poranek w gospodarstwie hodowlanym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii. Jak słyszymy, z przebadania na miejscu jeszcze żywych krów wynikało, że nie wystąpiły typowe objawy choroby zakaźnej. W krótkim czasie nastąpiły jednak kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można…

983 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
TEMAT TYGODNIA: W sobotni poranek w gospodarstwie rolnym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii.  W krótkim czasie nastąpiły kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można szacować na setki tysięcy złotych. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Teren jest zamknięty. Działa sztab kryzysowy. Więcej w materiale redakcji PwS. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Coraz bardziej komplikuje się sytuacja mężczyzny, który pistoletem pneumatycznym straszył jedną z urzędniczek w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Sochocinie. Płońska prokuratura skierowała w tej sprawie akt oskarżenia do sądu.

Przypomnijmy, że w styczniu 37-letni mieszkaniec gminy korzystający z pomocy GOPS, groził jednej z pracownic, że jeśli ta nie wyda mu paczek żywnościowych, to ją zastrzeli.

Całe zdarzenie zarejestrowały kamery znajdujące się w budynku. Zdenerwowany napastnik krzyczał przez kilka minut, jednak gdy zdał sobie sprawę, że nic nie wskóra ostatecznie zrezygnował i wyszedł. Okazało się, że w dniu kiedy pojawił się w GOPS-ie, nie wydawano paczek żywnościowych. Wezwana na miejsce policja znalazła go w domu, gdzie ukryta była również broń. Został tymczasowo aresztowany. 

Co ciekawe, nie był to pierwszy incydent z udziałem tego mieszkańca, ponieważ wcześniej za grożenie innym osobom, w tym także urzędniczkom, odsiedział 6 miesięcy za kratami. Prokuratura po przesłuchaniu postawiła mu zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Za ten czyn grozić może nawet 10 lat odsiadki. Teraz o najbliższej przyszłości 37-latka zdecyduje sąd. (RED)

Może Cię także zainteresować