piątek 18 sierpień

Nagłe, masowe padnięcia bydła w Skarżynie. Przyczyna wciąż nie jest znana. Lekarz weterynarii i lokalne władze apelują o zachowanie spokoju

in Wokół Płońska

by Redakcja

W sobotni poranek w gospodarstwie hodowlanym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii. Jak słyszymy, z przebadania na miejscu jeszcze żywych krów wynikało, że nie wystąpiły typowe objawy choroby zakaźnej. W krótkim czasie nastąpiły jednak kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można…

932 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
TEMAT TYGODNIA: W sobotni poranek w gospodarstwie rolnym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii.  W krótkim czasie nastąpiły kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można szacować na setki tysięcy złotych. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Teren jest zamknięty. Działa sztab kryzysowy. Więcej w materiale redakcji PwS. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Było parę minut po godzinie 12, kiedy kierowca cysterny na siódemce w okolicy Pawłowa (gmina Baboszewo) stracił kontrolę nad autem. Samochód przewrócił się na bok, tarasując jeden pas ruchu.

- Tylko chyba sam kierowca wie, jak położył cysternę na drodze, nie zderzając się z innym pojazdem - mówi po dzisiejszym wypadku st. bryg. Dariusz Brzeziński z KPPSP w Płońsku.

Jak twierdzą strażacy, kierowca firmy z Bełchatowa prawdopodobnie przysnął za kółkiem. - Kiedy ocknął się, samochód kierował się wprost do rowu. Gwałtownie odbił w bok, złapał przeciwwagę i za chwilę pojazd już leżał - relacjonuje zastępca Komendanta Powiatowego Straży Pożarnej w Płońsku. - Kierowca o własnych siłach wyszedł z szoferki, udzielono mu pomocy medycznej na miejscu, bez przewożenia do szpitala.

W cysternie była mączka wapienna, którą po zdarzeniu przepompowano do drugiego podstawionego zbiornika. Na miejscu zjawił się też dźwig, który postawił cysternę na koła, a potem ją odholowano. 

Ruch w miejscu wypadku odbywał się wahadłowo. (DRED)

Może Cię także zainteresować