piątek 18 sierpień

Nagłe, masowe padnięcia bydła w Skarżynie. Przyczyna wciąż nie jest znana. Lekarz weterynarii i lokalne władze apelują o zachowanie spokoju

in Wokół Płońska

by Redakcja

W sobotni poranek w gospodarstwie hodowlanym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii. Jak słyszymy, z przebadania na miejscu jeszcze żywych krów wynikało, że nie wystąpiły typowe objawy choroby zakaźnej. W krótkim czasie nastąpiły jednak kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można…

1339 hits

PŁOŃSK W SIECI NEWS
TEMAT TYGODNIA: W sobotni poranek w gospodarstwie rolnym na terenie Skarżyna w jednej z obór znaleziono około 40 sztuk padłego bydła. Zaalarmowano powiatowego lekarza weterynarii.  W krótkim czasie nastąpiły kolejne upadki. Dziś już mówi się nawet o 200 martwych zwierzętach. Straty można szacować na setki tysięcy złotych. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Teren jest zamknięty. Działa sztab kryzysowy. Więcej w materiale redakcji PwS. * Płońsk w sieci : Twoje źródło informacji 

Kultura

Płońszczanka Ola Wójcik uczestniczy w kolejnym projekcie historycznym. „Inka” z teledysku ,,Jedna Chwila” z płyty ,,Panny Wyklęte” tym razem statystuje w filmie Wojciecha Smarzowskiego pt.: ,,Wołyń”. Rozmawiał z nią Dariusz Kanabaj, dokumentalista z JS 1006 Płońsk.

D.K. Ola, jak trafiłaś na plan tej produkcji?

O.W. Na planie filmu ,,Wołyń” znalazłam się poprzez casting. Podjęłam decyzję o wzięciu udziału w naborze do filmu intuicyjnie. Bardzo szanuję pracę tego reżysera. 

I ponownie znalazłaś uznanie w oczach twórców. Przywracasz pamięć o kolejnym tragicznym rozdziale historii, zatytułowanym Rzeź Wołyńska. 

Wiedziałam, że Wołyń to trudna i bolesna tematyka, i że to, co będzie działo się na planie, będzie dla mnie ważnym doświadczeniem. Wcześniej brałam udział w kilku produkcjach historycznych między innymi w filmie u Andrzeja Wajdy oraz w projekcie ,,Panny Wyklęte”. Nie była to dla mnie tylko życiowa przygoda, ale przede wszystkim piękna lekcja historii, która jest odkłamywana właśnie w czasach, w których przyszło mi żyć. Jestem z tego bardzo dumna. 

Proszę opowiedz nieco o planie zdjęciowym.

Pierwszy dzień na planie filmowym trwał 12 godzin. Pracowaliśmy od wczesnych godzin porannych, w ogromnym upale, który tym bardziej dawał się we znaki, że większość kostiumów była wełniana, buty na kożuchu. 

W jakiej roli Cię zobaczymy?

Gram młodą żydówkę, wywożoną do lasu na masową rzeź wraz z dziećmi i starcami. Dzięki atmosferze jaka panowała na planie każdy dostał szansę przeżycia kawałka prawdziwej historii na własnej skórze. Odgłosy strzałów, pokrzykiwanie żołnierzy, szloch kobiet i dzieci, chaos i panika, to wszystko sprawiało, że rodziły się we mnie niezwykle autentyczne uczucia strachu, dreszcze przerażenia. Wzruszenie ściskało gardło na samą myśl, że to całe piekło działo się naprawdę, że są jeszcze na świecie ofiary tamtego dramatu oraz jego sprawcy. Ekipa filmowa bardzo starała się by wszyscy na planie czuli się nieskrępowani, dlatego mogłam bez problemu zagrać swoją postać. Produkcja filmu wciąż trwa, na pewno czeka mnie jeszcze wiele wrażeń. 

Członkowie płońskiej jednostki strzeleckiej z reżyserem Wojciechem Smarzowskim. Obok Ola Wójcik na planie filmu z kolegami Strzelcami (foto: Kamil Andrzej Misiak)

W filmie w roli niemieckich żołnierzy wystąpią również członkowie Jednostki Strzeleckiej 1006 Płońsk.  

Wielkim zaskoczeniem, ale jednocześnie wsparciem było dla mnie spotkanie płońskich Strzelców. Wiedząc, że mam wokół siebie ludzi z mojego rodzinnego miasta, czułam się jeszcze pewniej. 

Czyli warto było wybrać się na casting...

Bez wątpienia. Cieszę się z udziału w tak dużej produkcji, gdyż dla mnie osobiście było to przede wszystkim wspaniałe spotkanie międzyludzkie. Nawiązałam wiele cennych znajomości z ludźmi dzielącymi te same pasje i zaangażowanymi w przekazywanie historycznej prawdy, jak chociażby nasi  Strzelcy. Takie doświadczenia uczą mnie również wdzięczności za to, że mimo tego co dzieje się obecnie na świecie, mi samej przyszło żyć w czasach względnego pokoju, gdzie problemy, z którymi się borykam, są błahostką w porównaniu do tego, co przeżyli nasi przodkowie. 

Siedem filmowych propozycji ma dla Was Miejskie Centrum Kultury w Płońsku. Kinowa oferta rusza 27 maja produkcją pt.: ,,Dzień Matki" z Jennifer Aniston i Julią Roberts i potrwa do 9 czerwca. 

Można śmiało napisać, że Płoński Festiwal Instrumentów Dętych Drewnianych jest wizytówką miejscowej szkoły muzycznej. 6 i 7 maja odbyła się jego jubileuszowa, dziesiąta edycja. 

- Kiedy zaczynaliśmy, nasz przegląd trwał tylko jeden dzień, obecnie ledwo mieścimy się z programem w piątek i w sobotę, co świadczy o powodzeniu naszego muzycznego przedsięwzięcia – przyznawał Mariusz Wrzesiński, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Płońsku.

Może Cię także zainteresować